Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Mirosław Przedpełski: To nie jest żaden wyścig

Mirosław Przedpełski: To nie jest żaden wyścig

fot. archiwum

Nowego trenera męskiej reprezentacji mieliśmy poznać już 22 stycznia, podczas gali Siatkarskich Plusów. Ten termin nie jest jednak pewny. - Jeśli nie zdołamy pozyskać nowego trenera do tego czasu, to tragedii nie będzie - uważa Mirosław Przedpełski, prezes PZPS.

Jesteśmy coraz bliżej wyboru nowego selekcjonera kadry?

– To nie jest żaden wyścig, że musimy zdążyć do gali Siatkarskich Plusów. Oczywiście fajnie byłoby gdyby odbyła się na niej uroczysta prezentacja nowego trenera, ale jeśli tego nie zdołamy zrobić, to tragedii nie będzie. Jeśli będzie to polski trener, to myślę, że przygląda się rozgrywkom PlusLigi i wie jak grają poszczególni zawodnicy, dlatego podchodzimy do tego spokojnie.

Nowy selekcjoner przygląda się PlusLidze bo w niej uczestniczy?



Opcja polskiego trenera jest przez nas najbardziej rozpatrywana, ale jeśli się to nie sprawdzi i uzyskamy wyrażenia chęci współpracy i pomysłu prowadzenia kadry, to będziemy rozmawiać z trenerami zza granicy i to na pewno się wtedy przedłuży.

Wspomniał pan, że trenerzy zagraniczni powinni zacząć się spłacać. Byli tacy jak Alojzy Świderek, Radosław Panas, Krzysztof Stelmach – najbliżsi współpracownicy trenerów zagranicznych. Czy oni są brani pod uwagę? W końcu szkolili się przy tych wzorcach.

– Moim zdaniem już się spłacają. Stelmach i Panas są bardzo dobrymi trenerami, którzy pracują w lidze i idzie im to bardzo dobrze. Widać efekty ich pracy, fajnie prowadzą swoje drużyny, dlatego myślę, że to doświadczenie już procentuje.

Nazwiska polskiego kandydata pan nie zdradzi. A który z obcokrajowców przysłał CV?

– Żaden z nich nie przysłał CV. Otrzymałem chyba dwa z Brazylii, ale to od mniej znanych trenerów. Rozmawiałem jedynie przez agentów, bądź osobiście, czy mają chęć poprowadzić reprezentację Polski. Taką chęć jest, choć część objęła już nowe stanowiska. Polska jest postrzegana jako kraj, w którym warto być trenerem. Nie widzę problemów w ściągnięciu dobrego obcokrajowca, jeśli będzie taka konieczność.

Siatkarze mówią, że jest taki „pocałunek śmierci dla trenera". Jeśli pasuje zawodnikom, to on na pewno nie zostanie szkoleniowcem.

– Wszyscy jedziemy na jednym wózku i prezentujemy jedną dyscyplinę. Tutaj nie ma oddzielnej wizji działaczy czy zawodników. Wszyscy budujemy tą siłę siatkówki, ze zawodnicy lepiej zarabiają, że są lepsi sponsorzy i coraz lepsze wyniki. Jesteśmy razem i tutaj nie ma czegoś takiego, że lepszy będzie trener, który będzie pasował działaczom. To jest jakaś totalna bzdura.

Zbliża się gala Siatkarskich Plusów. Wśród nominowanych w kategorii najlepszy siatkarz, są ci, którzy całkowicie zawiedli na mistrzostwach świata…

– Zgadzam się z tym, ale co by nie było, nie można powiedzieć, że zawiedli na całej linii. Dwa czy trzy słabsze mecze w reprezentacji przytrafiają się każdemu i im się to zdarzyło. Jednak jak się popatrzy na przekrój całego sezonu, to byli najlepszymi w Polsce. Kibice to ocenią i zobaczymy.

*Rozmawiał Tomasz Kowalczyk (Program 1 Polskiego Radia)

źródło: Polskie Radio

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved