Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Małgorzata Glinka-Mogentale: Uwielbiam przyjeżdżać do Polski

Małgorzata Glinka-Mogentale: Uwielbiam przyjeżdżać do Polski

fot. archiwum

Muszynianka po raz kolejny musiała uznać wyższość VakifBanku Stambuł, którego barwy reprezentuje Małgorzata Glinka-Mogentale. Podobnie jak w Turcji, Polki zdołały wygrać tylko jednego seta. W pozostałych, przewaga rywalek była bardzo wyraźna.

Konfrontacja tureckiego zespołu z ekipą wicemistrzyń Polski była dla Małgorzaty Glinki okazją do odwiedzenia ojczyzny. Każdy mecz z polską drużyną od wielu lat wywołuje u naszej znakomitej przyjmującej niezmiennie wielkie emocje. – W Polsce zawsze serce bije mocniej. Uwielbiam przyjeżdżać do Polski z moją drużyną, nasi kibice są naprawdę wspaniali. Bardzo miło mnie dziś przyjęli, dlatego cieszę się, że mogłam w tym sezonie tu przyjechać i zagrać przeciwko polskiemu zespołowi.

Małgorzata przyznała, że jest zadowolona z ciągle rosnącej formy i fakt, iż ma duży wkład w dobre wyniki swojej nowej drużyny. – Chciałabym jak najdłużej być w takiej dyspozycji. Cieszę się, że klub, który mi zaufał, odnosi korzyści, dzięki mojej grze. To było w końcu obustronne ryzyko – w końcu przeszło 8 miesięcy ciężko trenowałam sama i moja forma była wielką zagadką. Ale teraz mam za to nagrodę.

Zawodniczka, która w barwach Vakifbanku zastąpiła obecną przyjmującą zespołu z Muszyny – Debby Stam-Pilon – spodziewała się większego oporu ze strony podopiecznych Bogdana Serwińskiego. Zaznaczyła również, że wierzy w zwycięstwo Polek nad Zarzeczem Odincowo – warunek wyjścia z grupy – i życzy swoim koleżankom z reprezentacji awansu do fazy play-off. – Spodziewałam się trudnego spotkania. Przeciwko koleżankom zawsze gra się trudniej, ale dziewczyny nie postawiły takiego oporu, jak można było się spodziewać. My cieszymy się ze zwycięstwa i awansu, który w tym momencie jest już pewny. Mam nadzieję, że dziewczyny z Muszynianki uwierzą we własne możliwości i spotkamy się w finałowej fazie turnieju.



Czołowa postać wicemistrzyń Turcji podkreśliła, że dzięki wyeliminowaniu jakiejkolwiek presji, gra układa im się znakomicie. Przed zespołem nie postawiono, żadnego określonego celu i dzięki temu siatkarki Vakifbanku, grając na luzie, osiągają dobre wyniki. – Nasz jedyny cel to lepsza gra z meczu na mecz. Nie mamy postawionych konkretnych celów i to mi się właśnie podoba. Gramy po prostu z akcji na akcję bez żadnej presji. Jeżeli nie wywołamy jej same, to jej nie będzie.

Aktualnie, temat reprezentacji Polski jest dla Małgorzaty nieco odległy. Skupia się teraz na grze w klubie. Wyraziła jednak wdzięczność dla trenera Matlaka, ponieważ dzięki jego zaufaniu, mogła po raz kolejny wziąć udział w mistrzostwach świata. Obecny, nie najlepszy stan polskiej drużyny narodowej, jej zdaniem, wkrótce minie. – Trenerowi Matlakowi mogę tylko podziękować za to, że we mnie uwierzył i mogłam znów zagrać w takiej imprezie. Nasza drużyna na pewno zacznie grać lepiej i znów odnosić sukcesy. Nikt przecież nie powiedział, że zawsze ma być dobrze. Jeszcze niedawno było wspaniale, teraz jest mały kryzys, ale, jak każdy kryzys, kiedyś minie i znów będziemy się cieszyć z gry reprezentacji – zakończyła Małgorzata Glinka.

* z Małgorzatą Glinką-Mogentale rozmawiał Tomasz Swędrowski (Polsat Sport)

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved