Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Robert Prygiel: Zawsze lepiej grać niż trenować

Robert Prygiel: Zawsze lepiej grać niż trenować

fot. archiwum

II Noworoczny Turniej o Puchar Prezydenta Miasta Siedlce wygrała drużyna AZS Politechnika Warszawska. O towarzyskich spotkaniach, które siatkarze z ekstraklasy potraktowali jako mocniejszy trening po świątecznej przerwie opowiadał Robert Prygiel.

Wygraliście turniej. Chyba innej możliwości nie rozważaliście ?

Robert Prygiel: – W sporcie wszystko może się zdarzyć. Chociażby z racji tego, że my występujemy w Pluslidze, czyli w najwyższej klasie rozgrywkowej, a tutaj drużyny były z niższych lig. Nie wypadało przegrać. Więc myślę, że zrobiliśmy to, co do nas należało.

Z jakim nastawieniem podeszliście do tego turnieju ?



– Akurat tak się złożyło, że pierwszy raz od dłuższego czasu mieliśmy trochę przerwy w rozgrywkach, więc trener dał nam trzy dni wolnego. Praktycznie dzisiaj wróciliśmy z domów i od razu przyjechaliśmy na ten turniej, bo dopiero gramy siódmego stycznia, więc jeszcze ten cały tydzień potrenujemy. Więc można było sobie trochę pofolgować na sylwestra i nawet się dobrze złożyło, że od razu mogliśmy pograć, bo wiadomo –  zawsze lepiej grać niż trenować.

Czy przyjeżdżając tutaj wiedziałeś coś o zespole jakim jest KPS ?

– Wiedziałem, bo jeszcze jako młody chłopak grający w juniorach Czarnych (Radom – przyp.red.) przyjeżdżaliśmy tutaj na mecze juniorskie czy też jeszcze wtedy trzeciej ligi. A poza tym tu gra chłopak z mojego miasta Radomia – Karol Fryszkowski. W tamtym roku grali (Ósemka) przeciwko mojemu klubowi Czarnych Radom, więc jak najbardziej znałem ten klub. Wiedziałem również, że prowadzi go Maciek Nowak. Wiem, że grał Karol Hachuła. Także nie jest to dla mnie obcy klub.

Wspomniałeś o tym, że grałeś już wcześniej w Siedlcach. Jak ci się grało tym razem ?

– Była bardzo miła atmosfera. Widać duże zainteresowanie siatkówką w mieście. Bardzo mocny klub kibica. Z tego co się orientuje to chyba są na pierwszym miejscu w drugiej lidze. Więc jeśli jest zainteresowanie społeczne, to jak najbardziej kibicuje im, żeby awansowali. Zawsze lepiej mieć drużynę w lidze wyższej, gdzie jest zainteresowanie klubu, władz miasta i kibiców.

Występowałeś w reprezentacji Polski przy bardzo głośnych i gorących dopingach kibiców. A jak podobał ci się doping siedleckich kibiców w połączeniu z warszawską grupą ?

– Zawsze przy kibicach gra się fajnie, zawsze lepiej niż przy pustych trybunach. Byli bardzo głośni jak na atmosferę ponoworoczną (uśmiech). Kibicowali kulturalnie i widać, że są to zgrane kluby, i ten nasz jak i również siedlecki.

Jak, twoim zdaniem, grał dzisiaj siedlecki KPS ?

– Ciężko powiedzieć, bo widziałem ich tutaj w dwóch meczach. Było widać różnice między poziomami, czy to naszym czy nawet zespołami z pierwszej ligi. Ale skoro są na pierwszym miejscu w swojej klasie rozgrywkowej to na pewno zasłużenie. Z tego co się zorientowałem, nie za bardzo czytałem metryki, ale wizualnie widać, że jest to drużyna dość młoda. Co za tym idzie przyszłościowa. Z trenerem, którego znam jeszcze z boiska i ma duże doświadczenie, więc na pewno ta drużyna ma przed sobą przyszłość.

Czy, twoim zdaniem, w drużynie KPS-u jest jakiś zawodnik, który zasługuje na grę w wyższej klasie rozgrywkowej ?

–  Szczerze mówiąc nie zwróciłem uwagi. Przyglądałem się bardziej jako drużynie. Nie chciałbym tu kogoś pominąć. Więc ja myślę, że jeżeli jest i będzie ciężko pracował to na pewno da sobie rade i może gdzieś tam się pojawi. Jeżeli jest tam jakiś chłopak z predyspozycjami do gry w wyższych ligach to życzę mu awansu czy to z Siedlcami czy indywidualnie do jakiejś wyższej klasy rozgrywkowej. Jednak nie obserwowałem na tyle, żeby kogoś wymieniać.

Na podstawie występów dwóch pierwszoligowców, jakbyś ocenił poziom ich gry ? Czy, twoim zdaniem, bardzo odstaje od poziomu PlusLigi ?

– Pomimo wyniku i tego że dzisiaj ledwo co wygraliśmy 3:2 muszę powiedzieć, że skłamałbym mówiąc, że poziom między PlusLigą a pierwszą ligą jest podobny. W rzeczywistości każda drużyna, która wywalczy awans do PlusLigi, moim zdaniem, żeby się utrzymać musi wzmocnić przynajmniej połowę składu. Bo nawet najsłabsza drużyna z PlusLigi prezentuje zupełnie inny poziom. Jest to bardziej dojrzała siatkówka, grają bardziej doświadczeni zawodnicy i jest bardziej techniczna. Więc ta różnica jest naprawdę duża.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved