Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Łukasz Szarek i Grzegorz Łomacz o meczu w Jastrzębiu

Łukasz Szarek i Grzegorz Łomacz o meczu w Jastrzębiu

fot. archiwum

- Cieszymy się ze zwycięstwa, kontrolowaliśmy przebieg tego meczu i cieszy to, że potrafimy tak wygrywać. Myślę, że po tym meczu się odmienimy - mówił rozgrywający Jastrzębskiego Węgla, Grzegorz Łomacz, po wygranej 3:0 z Olympiacosem Pireus.

Łukasz Szarek w wieku trzech lat wyjechał ze Stalowej Woli do Aten z całą rodziną. Zaczął grać w siatkówkę pięć lat temu, wcześniej był bramkarzem i trenował piłkę nożną. Grał m. in. w Panathinaikosie, Arisie Saloniki a od tego sezonu jest zawodnikiem Olympiacosu, choć w tym sezonie nie miał jeszcze zbyt wielu okazji do gry. – Pracujemy ciężko, mamy dobre treningi. Potrzebuje cierpliwości i zdrowia i wszystko powinno być w porządku – mówi Łukasz Szarek.

Zespół Olympiacosu przystąpił do meczu w Jastrzębiu bez swojego trenera i nominalnego rozgrywającego, Andreja Żekowa. Obaj niedawno rozwiązali kontrakty z winy klubu, co jest wynikiem kryzysu finansowego w Grecji. – Wiedzieliśmy, że Olympiacos ma swoje problemy, ale to są ich problemy i nie zwracaliśmy na to uwagi – twierdzi Grzegorz Łomacz. W zeszłym roku już był problem jeśli chodzi o kryzys. W tym roku jest jeszcze gorzej. Tydzień temu opuścił nas Andriej Żekow, zaraz po nim nasz trener przyszedł się z nami pożegnać. Mamy problem, dzisiaj musieliśmy grac z libero na wystawie i jest bardzo ciężko. Mieliśmy teraz indywidualne rozmowy, nie wiem, kto co i jak uzgodnił z klubem, ale dalej trenujemy – opowiada o sytuacji w swoim klubie Łukasz Szarek. – Ludzie z Olympiacosu mówią nam o jakichś planach, ale nic z tego nie jest realizowane. Kilku zawodników już próbowało w innych drużynach, ale jest ryzyko, że liga może się rozpaść w tym sezonie. Ja jednak jestem optymistą i liczę na to, ze pieniądze na siatkówkę się znajdą.

W grupie C na czele jest ACH Volley Bled, który ma już zapewniony awans do fazy play-off. O drugie miejsce premiowane awansem rywalizują Jastrzębski węgiel i Budvanska Rivijera. Gdyby w środę w Budvie ACH Volley Bled wygrał za trzy punkty, podopieczni Lorenzo Bernardiego byliby już pewni awansu. – Na razie myśleliśmy o zwycięstwie z Olympiacosem, bo to był nasz główny cel. Udało się i teraz będziemy czekali na innych – mówił Grzegorz Łomacz. Niestety, Budvanska Rivijera wygrała 3:2 i ma tylko punkt mniej od jastrzębian. Wyprawa do Bledu będzie więc dla śląskiego klubu dość trudna, bowiem powinni tam zdobyć punkty, by by pewny udziału w fazie play-off.



Twarz Grzegorza Łomacza podczas spotkania z Olympiacosem w pewnym momencie wykrzywił grymas bólu. – Poczułem ogromny ból w plecach po jednej z dłuższych akcji. Zobaczymy, dopiero z fizjoterapeutą będziemy to oglądali – mówi rozgrywający jastrzębian, który zapewnia, że jego zespół wciąż ma jeszcze szanse na wejście do pierwszej szóstki PlusLigi.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved