Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > konkursy > Plebiscyt Strefy Siatkówki, czyli najlepsze i najlepsi w 2010 roku

Plebiscyt Strefy Siatkówki, czyli najlepsze i najlepsi w 2010 roku

fot. archiwum

Czas podsumowań minionych dwunastu miesięcy w naszym serwisie dobiegł do końca. Najwyższa pora rozpocząć Plebiscyt Strefy Siatkówki, w którym będziemy wybierać największych i najlepszych 2010 roku. Zatem głosowanie czas zacząć!

To już piąta edycja naszego plebiscytu, w którym wybieramy najlepsze i najlepszych, największe objawienia i rozczarowania. Tym razem w 2010 roku. Postanowiliśmy nie zmieniać formuły głosowania i tak jak w roku ubiegłym będziemy wybierali spośród sześciu kandydatur w każdej kategorii. A kategorie są następujące:

* Najlepszy polski siatkarz 2010 roku
* Najlepsza polska siatkarka 2010 roku
* Najlepszy zagraniczny siatkarz 2010 roku grający w Polsce
* Najlepsza zagraniczna siatkarka 2010 roku grająca w Polsce
* Największe objawienie 2010 roku
* Najlepszy trener w Polsce w 2010 roku
* Najlepszy działacz 2010 roku
* Największe rozczarowanie 2010 roku

Głosy można oddawać do 16 stycznia za pomocą formularza umieszczonego na stronie Strefy Siatkówki. Wyniki podamy w drugiej połowie miesiąca. Nasze kandydatury:



NAJLEPSZY POLSKI SIATKARZ 2010 ROKU

Patryk Czarnowski – Niezwykle udany był dla niego sezon ligowy, obok Pawła Abramowa był najjaśniejszym punktem jastrzębskiej drużyny. Liga stała się dla niego trampoliną do reprezentacji, w której z niezłej strony pokazał się podczas Ligi Światowej. Gdy ustabilizuje zagrywkę, ma szansę stać się graczem naprawdę dużego formatu.

Krzysztof Ignaczak – Bardzo dobra gra w rzeszowskich szeregach sprawiła, że choć do tej pory omijały go wielkie imprezy, tym razem się udało. Igła nieźle pokazał się we Włoszech, ironia losu sprawiła, że do jego postawy nie dostosowała się drużyna.

Bartosz Kurek – Nadal młody, nadal zdolny i na szczęście pracowity. W jego grze widać stały postęp, atak staje się coraz bardziej urozmaicony, a zagrywką potrafi wyrządzić przeciwnikom niezłe szkody. W krótkim czasie awansował na podstawowego przyjmującego mistrzów Polski i często to jego postawa decydowała o zwycięstwie bądź porażce zespołu.

Dawid Murek – Kandydatura na pozór abstrakcyjna. Naszym jednak zdaniem w pełni zasłużył na nominację do tytułu najlepszego siatkarza roku. A dlaczego? Choćby dlatego, że trzeba być prawdziwym facetem i mieć charakter wojownika, aby po tak ciężkiej kontuzji wrócić do siatkówki na najwyższym poziomie. Co więcej, wrócić w bardzo dobrym stylu.

Michał Ruciak – Zawodnik, który chyba nie pamięta, kiedy ostatnio był na urlopie. W minionym roku podpora nie tylko ZAKSY, ale także reprezentacji. Jako jeden z nielicznych kadrowiczów nie powinien mieć do siebie pretensji po nieudanych dla Polaków mistrzostwach świata, bo zaprezentował we Włoszech stabilną dobrą formę.

Michał Winiarski – Przyjmujący Skry Bełchatów i reprezentacji Polski zaimponował równą formą (z przerwą na mistrzostwa świata). W klubie jest jednym z podstawowych zawodników, na nim opiera się przyjęcie mistrzów Polski. Winiarski po powrocie z Włoch jest jednym z najsolidniejszych zawodników ligowych w Polsce.


NAJLEPSZA POLSKA SIATKARKA 2010 ROKU

Agnieszka Bednarek-Kasza – Ma za sobą kolejny udany sezon w zespole z Muszyny, z którym zdobyła srebrny medal mistrzostw Polski. Została też powołana do reprezentacji, gdzie również spisywała się nie najgorzej i miała pewne miejsce w szóstce, a dowodem jest nagroda dla najlepszej zagrywającej II Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej. Jest to siatkarka obdarzona piekielnie trudną zagrywką i świetnie spisuje się także zarówno w bloku, jak i w ataku.

Małgorzata Glinka-Mogentale – Wydawało się, że powrót do sportu i dobrej dyspozycji po dwuletniej przerwie spowodowanej wychowywaniem dziecka jest niemal niemożliwy, ale ta znakomita siatkarka zaprzeczyła tej tezie. Wróciła do reprezentacji po dwóch latach i od razu została wybrana najbardziej wartościową zawodniczką II Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej. Nie brała udziału w WGP, ale na mundialu była wiodącą postacią polskiego zespołu. Znakomicie radzi sobie też w lidze tureckiej.

Aleksandra Jagieło – Po sezonie ligowym, w którym znakomicie spisywała się w barwach ekipy Bogdana Serwińskiego, z którą zdobyła srebrny medal mistrzostw Polski, chciała odpocząć od reprezentacji i myślała o zajściu w ciążę. Wróciła jednak po WGP i pojechała z kadrą do Japonii. Podczas mundialu wchodziła głównie z ławki, ale często były to udane zmiany. Teraz ponownie dobrze radzi sobie w barwach wicemistrzyń Polski.

Joanna Kaczor – W poprzednim sezonie reprezentowała barwy włoskiej Piacenzy, z którą nie udało się jej jednak osiągnąć dobrego wyniku, bowiem zajęła przedostatnie miejsce w Serie A. Polska zawodniczka była jednak silnym punktem zespołu. Swoją grą dużo pomagała też reprezentacji Polski, gdzie często punktowała na prawym skrzydle. Podpisała kontrakt z Muszynianką, do której wróciła po rocznej przerwie i jak na razie spisuje się nieźle.

Anna Werblińska – Dawniej znana pod nazwiskiem Barańska, to wiodąca siła zarówno w reprezentacji, gdzie w zarówno w WGP, jak i mistrzostwach świata grała pierwsze skrzypce. Z BKS-em Aluprof Bielsko-Biała zdobyła w ostatnim sezonie złoty medal mistrzostw Polski. Jest to zawodniczka obdarzona znakomitym atakiem i trudną, mocną zagrywką. Wygrała plebiscyt "Strefy Siatkówki" w ubiegłym roku.

Katarzyna Zaroślińska – Siatkarka z kategorii „młoda, zdolna i obiecująca". Ma za sobą bardzo dobry sezon w Organice Budowlanych Łódź, z którą zdobyła Puchar Polski i czwarte miejsce w PlusLidze Kobiet. Podczas tej pierwszej imprezy została uznana najlepszą atakującą turnieju. Zaowocowało to powołaniem do kadry Jerzego Matlaka i wyjazdem na mistrzostwa świata. Nie grała w niej pierwszych skrzypiec, ale też nie zawodziła.


NAJLEPSZA POLSKA PARA W SIATKÓWCE PLAŻOWEJ W 2010 ROKU

Renata Bekier/Daria Paszek – To jedna z najbardziej utalentowanych par naszej żeńskiej siatkówki plażowej. Rok rozpoczęły od zwycięstwa w XI Międzynarodowych Młodzieżowych Mistrzostwach Polski o Puchar Bałtyku, później zdobyły złote medale mistrzostw Polski juniorek. Na ME do lat 20 we Włoszech zdobyły brązowe medale, szkoda, że nie powiodło im się już tak dobrze na mistrzostwach świata.

Monika Brzostek/Kinga Kołosińska – Obie mimo młodego wieku spróbowały swych sił w tym roku w turniejach World Tour – niestety bez powodzenia. W Akademickich Mistrzostwach Świata zajęły miejsca 12-16. w mistrzostwach Europy do lat 23 grały w innych parach – Kinga wraz z Beata Gałek zajęły 7. miejsce, Monika Brzostek z Karoliną Sowałą miejsce 5. W mistrzostwach świata juniorów Kołosińska wraz z Gałek dotarły do 1/8 finału.

Grzegorz Fijałek/Mariusz Prudel – To był zdecydowanie ich rok. Rozpoczęli od 5. miejsca w WT w Brasili, potem podobnie było w Mysłowicach. W Gstaad byli tuż za podium i w końcu w Marsylii udało im się zdobyć pierwszy medal WT – brązowy. Niestety, nie udało się niczego wywalczyć w Starych Jabłonkach i na ME, ale na Ukrainie wywalczyli jeszcze awans do kolejnej rundy kwalifikacji do IO.

Piotr Kantor/Bartosz Łosiak – Młodzi zawodnicy dostali swoją szanse w turniejach WT w Polsce. Zebrane doświadczenie zaprocentowało. Kantor i Łosiak w lipcu stanęli na najwyższym podium ME do lat 20. Kilka dni później świętowali mistrzostw Polski juniorów. Jednak to był dopiero wstęp, ponieważ na przełomie lipca i sierpnia nasi siatkarze zdobyli mistrzostwo świata do lat 19.

Michał Kądzioła/Jakub Szałankiewicz – Obaj nasi siatkarze świetnie zaczęli sezon od zwycięstwa w lutym w Rosji. W turniejach World Tour musieli przebijać się przez kwalifikacje i zazwyczaj im się to udawało, nieco gorzej było potem w turniejach głównych. Na osłodę zwyciężyli w turnieju satelickim CEV w Lozannie, a potem nadeszły ME do lat 23. Tu Polacy w końcu zaskoczyli i zdobyli złote medale, dodając je do kompletu złotych medali z młodzieżowych ME.

Katarzyna Urban/Joanna Wiatr – Podobnie jak Kądzioła i Szałankiewicz próbowały przebijać się przez kwalifikacje w turniejach WT, z różnym skutkiem. W Polsce nie miały sobie równych i pewnie zdobyły mistrzostwo kraju. Dużo gorzej poszło w mistrzostwach Europy, gdzie zajęły miejsca 13-16. Jako reprezentantki kraju awansowały do kolejnego etapu kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich.


NAJLEPSZY ZAGRANICZNY SIATKARZ 2010 ROKU GRAJĄCY W POLSCE

Paweł Abramow – Już od początku sezonu na zawodniku ciążyła presja bycia liderem zespołu. Mimo nie najlepszego początku Abramow w kluczowym momentach był pewnym punktem swojej drużyny, prowadząc Jastrzębski Węgiel do osiągnięcia najlepszego wyniku w historii klubu (wicemistrzostwo kraju i Puchar Polski). Na uwagę zasługuje przede wszystkim znakomita gra zawodnika w turnieju finałowym Pucharu Polski.

Aleh Akhrem – Kolejny udany rok reprezentanta Białorusi w barwach Resovii Rzeszów. Stabilna gra na przestrzeni całego sezonu, silna zagrywka, dobre przyjęcie i imponująca skuteczność w ataku. Dobra dyspozycja zawodnika w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, przy wsparciu zespołu, znalazła odzwierciedlenie w wyniku rzeszowian- Resovia zakończyła sezon z brązowym medalem mistrzostw Polski i awansem do finału Pucharu Polski na koncie.

Stephane Antiga – Doświadczenie, znakomita technika i spryt siatkarski Francuza pomagały mistrzom Polski w kluczowych dla zespołu momentach. Stephane Antiga niezależnie czy występował w roli rezerwowego, czy wychodził w pierwszym składzie stanowił pewny punkt swojej drużyny. Od kilku sezonów wybierany najlepszym obcokrajowcem PlusLigi, z sezonu na sezon potwierdza swoją klasę sportową pozostając w znakomitej formie.

Miguel Angel Falasca – Jeden z najlepszych zawodników na swojej pozycji w siatkarskiej ekstraklasie. Mimo zdarzających się słabszych występów, potrafił w kolejnych spotkaniach odbudować swoją grę prowadząc Skrę do szóstego tytułu mistrza Polski. Niejednokrotnie sprawiał rywalom problemy: w bloku- przede wszystkim zaskakując nietypowym rozegraniem, oraz na przyjęciu – wykonując mocną zagrywkę z wyskoku trudną do odbioru.

Rafael Redwitz – Zawodnik bardzo szybko swoją grą potwierdził, że postawienie na niego jako pierwszego rozgrywającego Resovii było dobrą decyzją. Niekonwencjonalne zagrania Brazylijczyka zaskakiwały rywali, a znakomity początek rozgrywek i równa gra w całym sezonie sprawiły że był jednym z wyróżniających się zawodników na swojej pozycji. Swoją postawą na boisku i walką do ostatniej piłki popularny Rafa zyskiwał sobie kolejnych sympatyków.

Igor Yudin – Sportowy rozwój Australijczyka w szeregach jastrzębian, w ostatnich sezonach, zasługuje na uwagę. Zawodnik wykorzystał otrzymaną szansę udowadniając, że zasługuje na rolę pierwszego atakującego Jastrzębskiego Węgla, zdobywając z zespołem wicemistrzostwo kraju i Puchar Polski. Wyskok i zasięg w ataku Yudina są imponujące, już teraz mówi się, że atakujący jastrzębian ma szansę zostania jednym z najlepszych zawodników na świecie na swojej pozycji.


NAJLEPSZA ZAGRANICZNA SIATKARKA 2010 ROKU GRAJĄCA W POLSCE

Helena Horka – Atakująca BKS-u Aluprof Bielsko-Biała imponuje równą formą. W poprzednim sezonie była w stanie wygrać sama spotkanie, w tym postanowiła odpocząć od siatkówki. Czeszka gra w Polsce od 2007 roku i na pewno jej obecność w PlusLidze Kobiet podnosi poziom ligi. Triumfowała już we wcześniejszych Plebiscytach Strefy Siatkówki.

Simona Rinieri – Włoszka nie miała jeszcze wielu okazji, by pokazać się na parkietach polskiej ekstraklasy. Jej przejście do Trefla Sopot już samo w sobie było transferowym hitem. Doświadczona zawodniczka, która ma za sobą występy m.in. w Bergamo, Forli, Cannes, Pesaro i Jesi z pewnością udowodni swoją wartość.

Julia Sheluchina – Środkowa z Ukrainy w Polsce jest już bardzo długo, tak długo, że lada moment otrzyma polskie obywatelstwo. Występowała już w wielu klubach, ale od momentu przeprowadzki do Łodzi jest jedną z najlepszych środkowych PlusLigi Kobiet. W minionym sezonie wraz z koleżankami świętowała zdobycie Pucharu Polski, w tym jest podstawową zawodniczką Budowlanych.

Debby Stam-Pilon – Nazwisko holenderskiej przyjmującej jest znane w całym siatkarskim świecie. Kiedyś podpora Amstelveen, Biełgorodu i Vakifbanku Stambuł od tego sezonu nosi koszulkę Muszynianki Muszyna. Jest podporą reprezentacji swojego kraju, która jeszcze nie tak dawno w Łodzi zdobywała wicemistrzostwo Europy. Klasa sama w sobie.

Michaela Teixeira – Brazylijska przyjmująca Budowlanych Łódź miała niezwykle udany poprzedni sezon w barwach zdobywcy Pucharu Polski. W tym nie ma zbyt wielu okazji do gry, jednak mimo niewielkiego wzrostu imponuje walecznością, doświadczeniem i sprytem. Taką zawodniczkę chyba każdy ligowy trener chciałby mieć w swoim składzie.

Natalia Ziemcowa – Ziemcowa miała bardzo udany poprzedni sezon w barwach AZS Białystok. Po sezonie środkowa zmieniła klub, przenosząc się do beniaminka z Rumi, a tam, podobnie jak cały zespół, na razie nie błyszczy. O jej zdolnościach są jednak przekonani trenerzy rywalek i wciąż muszą na nią bardzo uważać.


SIATKARSKIE OBJAWIENIE 2010 ROKU

Karolina Kosek – Długo zastanawialiśmy się, czy Karolina Kosek nie powinna być nominowana w kategorii na najlepszą polską siatkarkę 2010 roku i mimo że była w minionym sezonie był wyróżniającą się zawodniczką PlusLigi Kobiet, zdecydowaliśmy się, że popularna „Kosa" zostanie nominowana wśród naszych objawień. Po sukcesach w Pucharze Polski i lidze przyszedł czas na reprezentację, w której wywalczyła sobie miejsce w wyjściowym składzie.

Michał Kubiak – Jego marsz z ziemi włoskiej do Polski, niezłe występy w rezerwach reprezentacji, a także udany początek sezonu 2010/2011 spowodował, że bardzo szybko okrzyknięto go objawieniem ligi. I mimo że wniósł spory udział w sukcesy Politechniki, Kubiak, który ponownie zadebiutował w ekstraklasie, skromnie podkreśla, że to zasługa całego zespołu.

Piotr Nowakowski – Pomimo młodego wieku środkowy częstochowskiego AZS-y szybko stał się wyróżniającym zawodnikiem na swojej pozycji. Dobrze znany z rozgrywek ligowych, dotąd jedynie ocierał się o reprezentację. Zmieniło się to przed mistrzostwami świata, gdy pod nieobecność Daniela Plińskiego, Nowakowski znalazł się na pokładzie samolotu zmierzającego do Włoch.

Berenika Okuniewska – Ta dwudziestodwuletnia zawodniczka osiągała znaczne sukcesy w siatkówce młodzieżowej. W minionym sezonie przyszedł czas na kolejne. Mistrzostwo Polski i tytuł najlepszej blokującej w prestiżowym turnieju w Montreux. Znalazła się w kadrze Jerzego Matlaka, z którą wyjechała do Japonii na mistrzostwa świata,

Organika Budowlani Łódź – Beniaminek z Łodzi stał się prawdziwą rewelacją rozgrywek ligowych PlusLigi Kobiet. Przed inauguracją w klubie w ciemno wzięto by 5. miejsce, jednak apetyt rósł w miarę jedzenia. Łodzianki najpierw dość nieoczekiwanie sięgnęły po Puchar Polski. Później zaczęto liczyć na medal, jednak na drodze stanęły ekipy z Bielska-Białej i Dąbrowy Górniczej.

Joanna Wołosz – rozgrywająca wrocławskiej Gwardii miała za sobą udany sezon ligowy. Nie ubiegło to uwadze trenera reprezentacji, od którego Wołosz otrzymała powołanie. Jerzy Matlak wielokrotnie podkreślał, że jest to jedna z najlepiej zapowiadających się siatkarek młodego pokolenia. Jakie było nad Wisłą zaskoczenie, kiedy selekcjoner kadry zdecydował, że na mistrzostwa świata pojedzie… wychowanka Truso Elbląg.


NAJLEPSZY TRENER W POLSCE 2010 ROKU

Marek Kardos – Po zakończeniu sportowej kariery Marek Kardos otrzymał szansę poprowadzenia siatkarzy AZS-u Częstochowa w sezonie 2010/2011. Na komentarze zarzucające trenerowi brak doświadczenia szkoleniowego najlepiej odpowiedziały sportowe wyniki akademików. Mimo, że nie stawiani w roli faworyta, podopieczni Marka Kardosa, grając równo, na półmetku rozgrywek zajmowali drugie miejsce w tabeli PlusLigi.

Jerzy Matlak – Mimo słabszych, niż oczekiwano wyników reprezentacji trener przekonał działaczy i ponownie poprowadzi kadrę narodową. Szkoleniowiec w ubiegłym sezonie nie uniknął problemów kadrowych. Sporo nadziei polskim kibicom dał dobry start kadry narodowej w rozgrywkach World Grand Prix siatkarek – ostatecznie sezon polskiej reprezentacji zakończył się na 6. w World Grand Prix i 9. na mistrzostwach świata seniorek w Japonii 2010.

Jacek Nawrocki – Po odejściu Daniela Castellaniego były asystent szkoleniowca podjął pracę jako pierwszy trener Skry Bełchatów, zmagając się ze sporymi oczekiwaniami. Mimo przegranej w Pucharze Polski sezon na ławce trenerskiej Skry Bełchatów Jacek Nawrocki może zaliczyć do udanych. Bełchatowianie zdobyli mistrzostwo Polski, brązowy medal siatkarskiej Ligi Mistrzów, zajęli też drugie miejsce w Klubowych Mistrzostwach Świata.

Wiesław Popik – trener beniaminka z Łodzi. Przed sezonem o zespole Organiki mówiono, że maksymalnie może walczyć o 5. miejsce w rozgrywkach PlusLigi Kobiet. Ostatecznie prowadzony przez trenera Popika zespół nie tylko zajął, wyższą bo czwartą lokatę w siatkarskiej ekstraklasie, ale sprawił również sporą niespodziankę wygrywając Puchar Polski.

Roberto Santilli – Kolejny rok pracy szkoleniowca z Jastrzębskim Węglem i włoska szkoła trenerska zaowocowały sporymi sukcesami. Gra jastrzębian wzbudzała uznanie wśród rywali. Zespół uzyskał najlepszy wynik w historii klubu zdobywając Puchar Polski i wicemistrzostwo kraju. Dzięki pracy z Roberto Santillim rozbłysnęły talenty Igora Yudina czy Patryka Czarnowskiego, a do wysokiej formy powrócił Paweł Abramow.

Mariusz Wiktorowicz – W połowie sezonu Mariusz Wiktorowicz przejął funkcję I trenera BKS-u Aluprof Bielsko-Biała po Igorze Prielożnym. Mimo trudnej sytuacji zespołu, po porażce w Pucharze Polski trener poprowadził siatkarki z Bielska- Białej do zdobycia długo wyczekiwanego mistrzostwa Polski. Po raz pierwszy od sześciu lat zespół Aluprofu Bielsko-Biała stanął na najwyższym stopniu podium PlusLigi Kobiet.


NAJLEPSZY DZIAŁACZ 2010 ROKU

Marcin Chudzik – Swoją postawą pokazał całemu siatkarskiemu światkowi, że młoda osoba również sprawnie może zarządzać klubem. A szefowi Organiki Budowlanych zapału i energii nie brakuje. W Łodzi stworzył klub, który w krótkim czasie przebojem wdarł się na salony. W zeszłym sezonie stworzył drużynę będącą mieszkanką młodości i rutyny. Po cichu liczono na 5. miejsce w PlusLidze Kobiet, skończyło się na zdobyciu Pucharu Polski i otarciu się o podium medalowe.

Janusz Klejment – Po spadku Legionovii do II ligi to on stanął na czele klubu, który postawił sobie bardzo ambitny cel – grę w ekstraklasie. Wraz z dotychczasowym prezesem, Jerzym Góreckim oraz Markiem Bąkiem, przy dużej pomocy dyrektora sportowego Sławomira Supy i władz miasta, sprowadził do Legionovii sponsorów, którzy pozwolili zbudować imponujący, jak na warunki drugoligowe budżet. Jego tajemnicą pozostanie sposób, w jaki sprowadził do zespołu Wojciecha Lalka oraz siatkarki, które jeszcze kilka miesięcy temu grały w PlusLidze Kobiet.

Konrad Piechocki – Na jego temat napisano już wiele, jednak po raz kolejny zwracamy uwagę na człowieka od lat będącego twórcą potęgi bełchatowskiej Skry, która coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na europejskich salonach. Swoje doświadczenie wyniesione z męskiej siatkówki, chce przenieść na grunt PlusLigi Kobiet. Atom Trefl Sopot to jego nowe dziecko. Czy okaże się strzałem w „dziesiątkę"? Początki zapowiadają się obiecująco…

Kazimierz Pietrzyk – Kandydatura prezesa kędzierzyńskiej ZAKSY po raz kolejny pojawia się w naszym plebiscycie. Ale trudno nie docenić osoby, która od kilku lat stara się, aby na Opolszczyznę powróciły sukcesy dawnego Mostostalu. Latem z dużą uwagą przyglądaliśmy się jak budowany jest zespół na przyszły sezon. Do Kędzierzyna-Koźla trafiły takie nazwiska jak Zagumny, Gacek, czy Czarnowski. Na „stare śmieci" wrócił również Sebastian Świderski, a Pietrzyka jednogłośnie okrzyknięto królem polowania.

Mariusz Szyszko – Po tym jak zdecydował się zakończyć czynne uprawianie sportu i zawiesić buty na kołku, z Francji wrócił do rodzinnego Olsztyna. Wkrótce został prezesem miejscowego AZS-u obejmując klub w trudnym dla akademików czasie. Po tłustych latach pojawiły się problemy finansowe, zespół zaczęli opuszczać najlepsi zawodnicy, jednak on znalazł rozwiązanie. Pozyskał sponsorów,zbudował stabilny budżet, który pozwolił utrzymać olsztyńską siatkówkę w ekstraklasie.

Czesław Świstak – Co prawda BKS krajowych i europejskich pucharów nie zawojował, ale zespołowi w końcu udało mu się osiągnąć to, na co kibice na Podbeskidziu czekali od dawna. Po kilku latach przerwy do klubu powrócił mistrzowski tytuł. W trakcie sezonu w klubie doszło do zmian na ławce trenerskiej. Prezes bielszczanek zagrał va banque powierzając zespół dotychczasowemu asystentowi Igora Prielożnego, Mariuszowi Wiktorowiczowi. Ryzyko się opłaciło. Od kilku lat w Bielsku-Białej pracuje się na sukcesy i w końcu ta praca wydała najcenniejszy, bo złoty owoc.


NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE 2010 ROKU

Odwołanie turniejów siatkówki plażowej kobiet w Polsce – Miało być pięknie, miał być rozwój siatkówki plażowej w naszym kraju. Kolejny raz dały o sobie jednak znać pieniądze, a raczej ich brak. Nie udało się znaleźć sponsora i mistrzostwa polski siatkarek ograniczono do zaledwie kilku turniejów.

Sposób przyznawania licencji przez PZPS – Sama idea pożyteczna i miała zahamować narastanie długów klubów wobec instytucji, siatkarzy i trenerów. Jednak jak się okazało, pierwszy rok z licencjami przyniósł wiele zabawnych sytuacji. Zaczęło się od prezesa Pietrzyka, który nie do końca zrozumiał, że on też musi wysyłać dokumenty, skończyło na przedłużaniu terminów w nieskończoność, a ostatecznie na nieprzyjęciu i nieopublikowaniu ostatniego komunikatu Komisji d/s licencji. Bez licencji pozostały Calisia Kalisz i ŁKS Łódź, ale trochę na własną prośbę…

Sposób w jaki zwolniono Daniela Castellaniego – Napisano już o tym wiele, a jeszcze więcej powiedziano. Prezes PZPS tłumaczył się z rozwiązywania umowy poprzez sms różnicą czasową, selekcjoner mówił, ze wiadomość dostał po kilu dniach, co niekorzystnie świadczyło o sponsorze reprezentacji i świadczonych przez niego usługach. A wystarczyło po ludzku, zadzwonić, porozmawiać, spotkać się na kawie… Czegoś zabrakło, może klasy?

System rozgrywek mistrzostw świata mężczyzn – Ten system doprowadził do absurdów i po części wyrzucił nas przedwcześnie z mistrzostw świata. Premiowanie porażek w żadnym sporcie nie jest korzystne, a we Włoszech doprowadziło do takich absurdów jak pamiętny mecz Brazylii z Bułgarią. Jedno, co wyszło wszystkim na dobre to to, że po fali krytyki coś takie światowej siatkówce już nie powinno się przydarzyć. Wszyscy uczą się na błędach, tylko czemu na własnych?

Wyniki sportowe Delecty Bydgoszcz – Jest sponsor, jest trener, są siatkarze. A nie wychodzi. Delecta Bydgoszcz miała wszystko, no może prawie wszystko, by włączyć się do walki o medale. Nie udało się jej to w poprzednim sezonie, nie bardzo wychodzi również w tym. Rozczarowani takim stanem rzeczy są nie tylko kibice w Bydgoszczy.

Występy reprezentacji Polski na mistrzostwach świata – System rozgrywek jedną drogą, ale gra naszych siatkarzy daleka od oczekiwań kibiców swoją. Miała być walka o medale, skończyło się na miejscach 13-18, podobnie jak Egipt, Kamerun, czy tez Meksyk. Być może balon oczekiwań był za mocno rozdmuchany, być może za dużo pisało się o skarpetkach, a za mało o treningach, a być muzę nie mieliśmy siatkarzy, zdolnych walczyć o coś więcej… Nie, to chyba jednak ten regulamin. Jednak rozczarowanie jest, i to spore.

Rozpocznij głosowanie

źródło: Strefa Siatkówki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
konkursy

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved