Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > CEV Cup: Dla Resovii liczy się tylko zwycięstwo

CEV Cup: Dla Resovii liczy się tylko zwycięstwo

fot. archiwum

Już w środę do walki o Puchar CEV powracają brązowi medaliści mistrzostw Polski z ubiegłego roku, siatkarze Resovii. Ich przeciwnikiem w kolejnej rundzie będzie niemiecki zespół evivo Düren, czyli jedna z najlepszych drużyn swojej ligi.

Podopieczni Ljubo Travicy przystępują do tego pojedynku (nie)podbudowani porażką w meczu z bełchatowską Skrą i ze świadomością czekającego ich w weekend arcyważnego meczu z ZAKSĄ, który będzie miał duże znaczenie dla układu tabeli. Z racji napiętego terminarza Serb może zdecydować się na wystawienie nominalnych zmienników w środowym starciu, bo trudno go podejrzewać o to by podobnie postąpił przeciwko kędzierzynianom. Bardzo możliwe, że szansę gry otrzyma amerykański środkowy Ryan Millar, który wobec regularnego pojawiania się w pierwszym składzie Mateja Cernica ma mniejsze szanse gry z uwagi na limit obcokrajowców w Pluslidze – pozostałe dwa miejsca są oczywiście „zarezerwowane" dla Akhrema i Grozera. – (…) szkoda, że jeszcze nie możemy wszyscy zagrać w podstawowym składzie, ale być może będzie to tajna broń naszej drużyny na końcówkę sezonu – potwierdza sam zainteresowany. Evivo to już kolejny rywal Resovii w tym sezonie pochodzący zza zachodniej granicy, ale jeśli graczom z Podkarpacia udało się wcześniej wyeliminować ówczesnego lidera rozgrywek z Berlina, to odprawienie niżej notowanej drużyny jest wręcz ich obowiązkiem. Zwłaszcza, że przed zawodnikami postawiono dużo bardziej ambitne cele w postaci awansu (a może i zwycięstwa?) do turnieju finałowego całych rozgrywek. Mimo wszystko, „Resoviacy" na pewno nie powinni pozwolić sobie na narzucenie swojego stylu gry przez rywali. W poprzedniej rundzie zespół SCC, z uwagi na to, że nie był faworytem, poszedł na całość, ryzykując na zagrywce i podnosząc tym samym ciśnienie Polakom, choćby w dwóch pierwszych setach spotkania.

Nie da się ukryć, że gracze z Rzeszowa będą musieli poświęcić trochę czasu na analizę gry rywali, zwłaszcza, że występuje tam kilku niezłych graczy. Najbardziej groźny jest na pewno mający fizjonomię cyborga (i to nie tylko z tego powodu), były zawodnik Piacenzy Christian Duennes, robiący w Düren za gwiazdę i to nie żadna ironia, ponieważ 26-letni przyjmujący był w minionym sezonie jednym z najlepszych siatkarzy całej ligi. Kolejnym bombardierem w ekipie Svena Antona jest holenderski atakujący Michael Olieman, którego polscy kibice mogą pamiętać głównie z nota bene nieudanych dla nas, mistrzostw Europy w 2007 r. Na koniec wypada wspomnieć o żywej ikonie niemieckiej siatkówki, Stefanie Hübnerze, który przed tym sezonem związał się z evivo, jednak na razie jego transfer jest wielkim niewypałem, bo były kapitan reprezentacji ciągle się leczy i nie wiadomo nawet czy wystąpi przeciwko Polakom.  Niemiecki zespół wystąpi natomiast z przedstawicielem naszego kraju w składzie. Niedawno kontrakt z trzecią drużyną sezonu 2009/2010 podpisał eks-zawodnik polskich klubów Kamil Kacprzak, powracający z ligi w dalekim Dubaju.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved