Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Wlazły: Popełnialiśmy zbyt dużo błędów

Mariusz Wlazły: Popełnialiśmy zbyt dużo błędów

fot. archiwum

Skra Bełchatów po trudnym spotkaniu pokonała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. - Ten mecz był dla nas ciężki i gratulacje należą się zespołowi z Kędzierzyna, bo grali w dwóch pierwszych partiach bezbłędnie - powiedział MVP tego meczu - Mariusz Wlazły.

Podopieczni Jacka Nawrockiego rozpoczęli ten rok od zwycięstwa w meczu z pretendentem do medalu mistrzostw Polski – ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Gospodarze już od początku spotkania postawili bełchatowianom trudne warunki wygrywając dwa pierwsze sety. – Najważniejsze jest to, że udało nam się wywieźć punkty w liczniejszej wersji. Ten mecz był dla nas ciężki i gratulacje należą się zespołowi z Kędzierzyna, bo grali w tych dwóch pierwszych partiach bezbłędnie. My za to popełnialiśmy zdecydowanie zbyt dużą ilość błędów. Na szczęście wszystko skończyło się dla nas pomyślnie – powiedział po spotkaniu Mariusz Wlazły.

Lekkiego rozczarowania nie ukrywał środkowy ZAKSY Jurij Gladyr.Na pewno pozostał pewien niedosyt, ale musimy się cieszyć z tego jednego punktu. Teraz jesteśmy na czwartym miejscu w tabeli, lecz po piętach cały czas depcze nam AZS Politechnika Warszawska. Prowadziliśmy już 2:0 i szkoda, że przegraliśmy to spotkanie. Zepsuliśmy dzisiaj bardzo dużo serwisów. W trzecim czy czwartym secie przewaga była tak duża, że musieliśmy ryzykować na zagrywce, a ta nam kompletnie nie wychodziła. To rzeczywiście był dziś duży mankament naszego zespołu.

W połowie drugiego seta kontuzji nabawił się Paweł Zagumny, który został przed kolegów z drużyny zniesiony z boiska. Rozgrywający kędzierzynian pojawił się jednak z powrotem w hali tuż przed piątą partią i zgłosił trenerowi swoją gotowość do gry. – Paweł to bardzo dobry zawodnik i w tej chwili na swojej pozycji jest bezkonkurencyjny. Brak jego osoby na boisku mógłby nam troszeczkę sprawę ułatwić, jednak wcale nie grało nam się tak dobrze po tej jego kontuzji, ponieważ nie znamy tak dobrze Grzegorza Pilarza. Oczywiście życzę Pawłowi szybkiego powrotu do zdrowia, bo kontuzje w życiu każdego sportowca są najgorsze – zaznaczył kapitan mistrzów Polski.



Grzegorz Pilarz zagrał dziś bardzo dobry mecz tym bardziej, że przez ostatnie półtora miesiąca wcale nie trenował. Ta kontuzja Pawła na pewno trochę nas zdeprymowała. Mieliśmy pewien rytm gry, ale potem coś się stało. Skra zaczęła wykorzystywać wszystkie nasze słabe punkty. Nam nie udało się już podnieść i bardzo tego żałujemy – dodał Jurij Gladyr.

Już w najbliższą środę siatkarze Skry Bełchatów w rozgrywkach Ligi Mistrzów zmierzą się z włoskim Trentino Volley, z którym przed świętami przegrali w finale Klubowych Mistrzostw Świata. – Niestety to wszystko dzieje się tak szybko, że człowiek nie może odpocząć po jednym meczu, bo zaraz musi skupić się na następnym. Jutro wyjeżdżamy do Trento i ciągle mamy maraton. Jedziemy tam oczywiście z wielką nadzieją walczyć o zwycięstwo. Oni wiedzą, że jeżeli nie postawią twardych warunków, mogą z nami przegrać – ocenia atakujący bełchatowian.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved