Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Leszek Dejewski: Brakuje tylko zwycięstw

Leszek Dejewski: Brakuje tylko zwycięstw

fot. archiwum

- W meczu z ZAKSĄ, popełniliśmy bardzo dużo błędów własnych. Wszystko było niby ustalone, no ale niestety - z wykonaniem było gorzej - stwierdził po ostatniej porażce Jastrzębskiego Węgla, drugi trener tego zespołu, Leszek Dejewski.

Nieszczęśliwie – przykrą porażką do zera na własnym terenie, zakończyło się środowe spotkanie jastrzębian z ZAKSĄ. Co, zdaniem Leszka Dejewskiego, najbardziej zawiodło w ekipie gospodarzy? Czemu Jastrzębskiemu Węglowi nie udało się ugrać choćby jednej partii? – Słabo zagrali nasi przyjmujący – Ben Hardy i Lukas Divis. Druga sprawa – zagrywka…. Ja, ciągle mam w pamięci nasz serwis, z poprzednich sezonów. Na naszej hali, potrafiliśmy wprowadzić dzięki temu elementowi sporo zamieszania w szeregach gości. Teraz ta zagrywka gdzieś nam "uciekła" – podsumowuje krótko.

W pierwszym secie podopieczni trenera Bernardiego nieźle prezentowali się tylko do stanu po szesnaście. Z tą chwilą jastrzębska maszyna nagle się "zacięła", co wykorzystali przeciwnicy z ZAKSY, wypracowując sobie cztery punkty przewagi, które "dowieźli" do końca tej partii. Po bardzo słabej grze w drugim secie, nadzieje w serca jastrzębskich kibiców wlała wyrównana walka w trzecim…. – Staraliśmy się wrócić do gry, jednak zadecydowały ostatnie piłki. Więcej szczęścia było po stronie gości – wygrali z nami 30:28… – relacjonuje środowe wydarzenia Dejewski.

Czy w związku z faktem przegranej z kędzierzyńską ZAKSĄ, jastrzębianie stracili już wiarę w awans do pierwszej szóstki? – Absolutnie nie. Chłopaki będą o nią walczyć do końca – zapewnia Leszek Dejewski. – Oczywiście, by znaleźć się w szóstce trzeba wygrywać, a z tym na razie nam nie "idzie", niemniej mam nadzieję, że w końcu praca zespołu zaprocentuje. Ja jestem dobrej myśli. Na treningach jest wszystko ok, atmosfera jest bardzo dobra, brakuje tylko tych zwycięstw… Gdybyśmy wygrali jeden, dwa ważne mecze, byłoby inaczej. To kwestia przełamania – mówi wprost.



Kolejnym rywalem jastrzębian 8 stycznia będzie rewelacja sezonu – Tytan AZS Częstochowa pod dowództwem Marka Kardosa. Po czternastu kolejkach akademicy pochwalić się mogą dorobkiem 31 punktów. – To "czarny koń" tegorocznych rozgrywek – przyznaje Dejewski. Po Częstochowie, Jastrzębskim Węglu, czekają jeszcze mecze z Bydgoszczą, Olsztynem i Wieluniem. Na co stać w nich będzie Jastrzębie? – Myślę, że stać nas na cztery zwycięstwa – stwierdza z nadzieją w głosie Leszek Dejewski. Czy faktycznie jastrzębianom uda się zrealizować ten plan, przekonamy się już niebawem.

* Rozmawiała i opracowała Sylwia Kuś – przegladligowy.com

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved