Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Stelmach: Takie porażki siedzą w psychice

Andrzej Stelmach: Takie porażki siedzą w psychice

fot. archiwum

Po bardzo wyrównanej walce w pojedynku na dole tabeli, lepsi okazali się akademicy z Olsztyna. Na pomeczowej konferencji zadowolenia z przerwania pasam porażek nie krył kapitan AZS-u, Paweł Siezieniewski.

Paweł Siezieniewski (kapitan AZS Olsztyn): Przede wszystkim cieszy zwycięstwo. Spotkały się dwa zespoły, które bardzo chciały wygrać i zdawaliśmy sobie sprawę, że tutaj w Wieluniu gra się bardzo ciężko. Nastawialiśmy się na ciężki bój i tak było faktycznie. To był niespotykany mecz, bardzo dużo wymian, obron, spornych decyzji sędziowskich, które dodatkowo podgrzewały atmosferę. Nie zamierzam absolutnie oceniać pracy sędziów, tylko po prostu widać było, jak duże emocje były dzisiaj w tej hali. Kibice zrobili kocioł, grało się naprawdę bardzo ciężko. Obie drużyny miały szansę wygrać to spotkanie, zarówno Pamapol jak i my. Troszeczkę więcej szczęście nam dopisało w końcówce i cieszę się bardzo. W ostatnim czasie wszystkie sporne sytuacje i końcówki przegrywaliśmy, a tym razem udało nam się wygrać. Mam nadzieję, że taki mecz i to co  zrobiliśmy bo goniliśmy całego tie-breaka, pozwoli nam zyskać trochę pewności siebie i odbudować się psychicznie na następny mecz. Nie wyobrażam sobie, co by było po takim przegranym meczu, wracalibyśmy w autobusie ze zwieszonymi głowami. A tak przynajmniej mamy do następnego meczu trochę spokoju i cieszymy się, że te dwa punkty są dla nas taką małą nagrodą za wysiłek, który wszyscy włożyliśmy.

Andrzej Stelmach (kapitan Siatkarza Wieluń): Tak jak Paweł powiedział, na pewno walka była do samego końca. De facto my mieliśmy więcej punktów przewagi w tie-breaku i my powinniśmy go wygrać. Ale po raz kolejny udowadniamy sobie, że nie potrafimy wygrać i naszymi błędami tego tie-breaka przegraliśmy. Z taką przewagą zmienialiśmy strony, że wydawałoby się, że można spokojnie to kontrolować. Taka jest siatkówka – błędy z naszej strony. Na pewno nie brakowało ambicji i walki. Każdy chciał wygrać, było wiadomo, że takie emocje będą. Natomiast oni są teraz w lepszej sytuacji od nas bo mają to zwycięstwo i mogą się odbudowywać, a my dalej mamy porażkę. Liczyliśmy na to, że dzisiaj zwyciężymy obojętnie w jakim stosunku, nie udało się. Dalej będziemy próbować w następnym meczu, chociaż będzie naprawdę bardzo ciężko bo takie porażki siedzą w psychice. Mam tylko nadzieje, że przerwa noworoczna, na którą możemy sobie pozwolić, bo gramy bardzo późno, spowoduje to, że od nowego roku coś w nas wstąpi i troszeczkę szczęścia może przyjdzie na naszą stronę bo jest nam bardzo potrzebne

Gheorghe Cretu (trener AZS Olsztyn): Spodziewaliśmy się, że dzisiaj w Wieluniu będzie wielka walka. Rozmawialiśmy kilka ostatnich dni żeby zachować w tym meczu spokój i chłodną głowę. Nie była to najwyższej jakości siatkówka z powodu wielu błędów w ważnych momentach spotkania w obu zespołach. Dla publiczności był to jednak ciekawy mecz, dobra promocja siatkówki. Ostatnie dwie drużyny w lidze walczyły, zawodnicy grali o wszystko, my mieliśmy więcej szczęścia. Taka jest siatkówka.



Shuichi Mizuno (trener Siatkarza Wieluń): Bardzo dobra walka. Zespół, który popełnił więcej błędów przegrał, był to niestety nasz zespół. W ostatnim czasie w meczach z Zaksą, Jastrzębiem i dzisiaj prowadziliśmy i nie potrafiliśmy skończyć dwóch ostatnich piłek. Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze, po prostu musimy walczyć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved