Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marek Kardos: Te trzy dni to był odpoczynek psychiczny

Marek Kardos: Te trzy dni to był odpoczynek psychiczny

fot. archiwum

Siatkarze Tytana AZS Częstochowa po trzydniowej przerwie świątecznej wrócili do treningów. Jak większość ekip z PlusLigi czeka ich teraz prawdziwy meczowy maraton bo obok meczów ekstraklasy do rozegrania jest jeszcze finał Pucharu Polski.

Podopieczni Marka Kardosa wrócili właśnie do treningów po świątecznej przerwie – Te trzy dni luzu to był dla chłopaków bardziej odpoczynek psychiczny. Mogli na krótko zapomnieć o siatkówce, odwiedzić rodziny. Przerwa już jednak za nami i teraz trzeba się wziąć do pracy. Trenować będziemy także w sylwestra. Chcemy się dobrze przygotować do okresu, w którym możemy rozegrać nawet siedem meczów w ciągu dwóch tygodni. Włączając w to Puchar Polski, który jest dla nas bardzo ważny – zapewnia szkoleniowiec częstochowian.

Zanim jednak siatkarze udali się na zasłużony odpoczynek, trener postawił pewien warunek. – Powiedzieliśmy sobie, że przez święta możemy przybrać maksymalnie dwa kilogramy. Po powrocie było obligatoryjne ważenie. – Trzeba mieć wszystko pod kontrolą. Sportowcom trzeba wierzyć, ale trzeba też pilnować, żeby nie popełnili jakiegoś błędu. Ja też się zważyłem i nic nie przytyłem – mówił na łamach Gazety Wyborczej zadowolony trener Kardos.

Na treningach trwa już praca pod kątem zbliżającego się finału Pucharu Polski – Musimy już teraz więcej popracować nad siłą i wytrzymałością, aby wytrzymać trzy pucharowe mecze w ciągu czterech dni. Bo chcielibyśmy w tym turnieju powalczyć. Pierwszą część pracy wykonaliśmy przed świętami, a teraz trzeba zrobić tę drugą. Mocniej trenujemy my, ale Bełchatów z którym zagramy w środę, jest w podobnej sytuacji. Oni mają dodatkowo Ligę Mistrzów. – wyliczał szkoleniowiec.



Marek Kardos odniósł się także do dzisiejszego meczu na szczycie PlusLigi: – Jest dla nas bardzo ważne. Chcielibyśmy pokazać, że nasze miejsce w tabeli to nie jest przypadek. Z grającą na sto procent Skrą trudno będzie powalczyć, dlatego nie powiem, że do Bełchatowa jedziemy po wygraną 3:0. Zadowoli mnie dobra gra i każdy punkcik, który stamtąd przywieziemy. A zwycięstwo byłoby na wagę złotego medalu.

Cały artykuł Tadeusza Iwanickiego w częstochowskiej Gazecie Wyborczej

źródło: gazeta.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved