Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > A. Gancarczyk: W trzecim secie wychodzimy na pełnym luzie

A. Gancarczyk: W trzecim secie wychodzimy na pełnym luzie

fot. archiwum

AZS Politechnika Warszawska kończy rok na 3. pozycji w grupie trzeciej, II ligi kobiet. Ostatnie spotkanie ze Skrą Bełchatów siatkarki Roberta Strzałkowskiego wygrały 3:1. - Podczas meczu ze Skrą nie zagrałyśmy swojej siatkówki - uważa Aneta Gancarczyk.

W zeszłą sobotę przystąpiłyście do rundy rewanżowej. Wygrana ze Skrą 3:1 cieszy, ale przyznasz, że nie był to najlepszy mecz z waszym wykonaniu?

Aneta Gancarczyk:Prawda jest taka, że podczas meczu ze Skrą nie zagrałyśmy swojej siatkówki, jednak są tego powody. Przede wszystkim to, że wróciłyśmy do większych obciążeń na siłowni, stąd brak dynamiki i zmęczenie w mięśniach. Poza tym na treningach skupiamy się na pewnym elemencie, który miejmy nadzieję zaowocuje w kolejnych meczach.

Po raz kolejny waszym największym grzechem był trzeci set.



– Tak, to kolejny mecz który wygrywamy za trzy punkty, jednak ze stratą trzeciego seta. Wydaje mi się, że kiedy przychodzi trzeci set, schodzą z nas emocje i wychodzimy na pełnym luzie, przez co mamy problem z koncentracją i do walki bierzemy się dopiero w czwartej odsłonie.

W meczu ze Skrą zabrakło Brazylijki Sondre. Jej brak był odczuwalny?

Bia wystąpiła z nami dopiero w dwóch spotkaniach, wszystkie inne grałyśmy standardową szóstką, którą trenujemy dłuższy czas. Na boisku czujemy się tak samo dobrze zarówno z Biją, jak i innymi przyjmującymi.

Poza II ligą większość z was uczestniczy również w rozgrywkach akademickich. Te mecze są dla was pewną odskocznią?

Rozgrywki akademickie trochę odbiegają poziomem od rozgrywek drugiej ligi, dlatego traktujemy je nieco lżej- gramy bardziej na luzie, co nie zawsze dobrze się kończy, bo lekceważymy przeciwniczki, które często okazują się bardzo dobre.

Na krótko przed świętami otrzymałyście w końcu wolne. Jak wykorzystacie przerwę od siatkówki?

Spotykamy się dopiero po przerwie świątecznej, co oznacza 11 dni bez siatkówki. Przyznam, że dla mnie to bardzo długo zwłaszcza, że kolejny mecz już 8. stycznia, dlatego postanowiłam, że będą to aktywne święta. Oczywiście najważniejsze to spędzić czas z rodziną, za którą bardzo tęsknię i z którą widzę się wyjątkowo rzadko, ale zdecydowanie nie należę do osób, które lubią się nudzić i wykorzystam wolny czas na aktywny wypoczynek z rodzeństwem i rodzicami (śmiech).

Po Nowym Roku od razu liga. W Łasku zagracie lepiej niż ostatnio ze Skrą?

Miejmy nadzieję, że tak. Choć przed rozpoczęciem sezonu przegrałyśmy z gospodarzem w finale turnieju o Puchar Burmistrza Łasku. Patrząc w tabelę jesteśmy zdecydowanym faworytem, obyśmy tym razem zagrały na pełnej koncentracji i nie dały urwać przeciwniczkom ani jednego seta.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-12-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved