Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Tie-break dla Delecty Bydgoszcz w meczu z Olsztynem

PlusLiga: Tie-break dla Delecty Bydgoszcz w meczu z Olsztynem

fot. archiwum

Aż pięciu partii potrzebowali siatkarze Delecty Bydgoszcz aby pokonać AZS Olsztyn. O wyrównanym przebiegu spotkania najlepiej świadczy rezultat piątego seta, wygranego przez bydgoszczan na przewagi 20:18.

Spotkanie dobrze rozpoczęli zawodnicy z Olsztyna, którzy nie pozwalając na wiele gościom z Bydgoszczy.  Dopiero po drugiej przerwie technicznej na zmiany zdecydował się trener Wspaniały i tak w miejsce Martina Sopko wszedł na boisko Stanisław Pieczonka. Drużyna Delekty dość szybko podjęła próby odrobienia strat punktowych(11:18). Jednak mnóstwo prostych błędów po stronie gości oraz dobra gra gospodarzy sprawiły, że na tym etapie partii można było powiedzieć, że widowisko jest jednostronne. Niemal pewnie zwycięstwa w partii olsztynianie podjęli ryzyko w polu serwisowym. Przy stanie 22:14 w aut zaatakował jeszcze Dawid Gunia , a w polu serwisowym pojawił się Marcel Gromadowski. Dobre rozegranie Masnego w kolejnej akcji pozwoliło na wyprowadzenie ataku, jednak skutecznie w obronie zagrali olsztynianie, wykorzystując też piłkę przechodząca. Przy pierwszej piłce setowej został zablokowany został Dawid Gunia, drugą szansę kończąc akcję na pojedynczym bloku- wykorzystał Tuia (25:16).

Od walki punkt za punkt rozpoczął się set trzeci. Żaden z zespołów nie mógł osiągnąć kilku punktów przewagi. Z jednopunktowym prowadzeniem na pierwszą przerwę techniczną schodziła drużyna AZS-u Olsztyn. Po przerwie lepiej zaczęli grać zawodnicy Delekty wychodząc na prowadzenie 11:8. Po długiej akcji, gdzie obie drużyny dobrze zagrały w obronie, a punkt ostatecznie zdobył dla swojej drużyny Marcel Gromadowski, straty odrabiać zaczęli zawodnicy z Olsztyna. Najpierw zablokowali Dawida Konarskiego, później udanie zaatakował Gromadowski i akademicy doprowadzili do zniwelowania przewagi Delecty do jednego punktu (13:14). Na tym etapie seta widoczna była dobra gra po obu stronach siatki. Na drugą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem schodzili podopieczni trenera Waldemara Wspaniałego. Po przerwie w aut zaatakował Siezieniewski, dzięki czemu Delecta uzyskała trzy punkty powadzenia. Mnożące się błędy po stronie Olsztyna skutecznie uniemożliwiały wyrównanie stanu rywalizacji: najpierw zabrakło asekuracji przy ataku Gromadowskiego, następnie serwis rywala na druga stronę przyjął Tuia, co wykorzystał Siltalla (16:20). W akcji kolejnej zablokowany został Marcel Gromadowski, a Dawid Gunia dwa razy pomylił się na siatce. Ponownie źle zagrywkę przyjął Tuia, co dało setballa zawodnikom z Bydgoszczy. Bydgoszczanie popełnili jednak błąd w polu serwisowym, dając kolejne ‚oczko’ rywalom (24:19). Na zagrywce po stronie AZS-u pojawił się Dawid Gunia, zapisując na swoim koncie asa serwisowego. Nie zmieniło to jednak oblicza tego seta, którego ostatecznie 25:21 wygrała Delekta.

Już na początku seta kontuzji doznał Samuela Tuia, w efekcie czego szkoleniowiec wprowadził na boisko Tomasza Tomczyka (1:2). Podobnie jak w partiach poprzednich toczyła się wymiana punkt za punkt. Po stronie Bydgoszczy kolejne ataki skutecznie kończyli Dawid Konarski i Stanisław Pieczonka. Dzięki czemu z dwupunktowym prowadzeniem na przerwę schodziła drużyna Delekty. Po przerwie pojawiły się kolejne błędy własne: najpierw Gromadowski przekroczył linię ataku a następnie siatki przy próbie bloku dotknęli zawodnicy z Olsztyna, nie zgadzając się jednak z decyzją sędziego. Agresywnie zareagował Vladimir Cedić, za co został ukarany żółtą kartką. O czas po tym zdarzeniu poprosił trener Cretu (6:11). Po czasie dla olsztyńskiej drużyny, udanie kiwnął Kert Toobal. A zgromadzeni kibice obserwowali słaby fragment gry obu zespołów. Po dobrym ataku, pomylił się na zagrywce Michał Cerven. Po drugiej stronie boiska piłkę w aut posłał Paweł Siezieniewski, a na lewym skrzydle a aut zaatakował Tomczyk. Błędy popełniała również Delekta, pozwalając AZS-owi odrobić kilka punktów (11:14). Po czasie wziętym dla Delekty, punkt zdobył Andrzej Wrona (15:11) a efektywnie ze środka atakowali zawodnicy Olsztyna (12:15). Na drugą przerwę zawodnicy zeszli przy prowadzeniu Delekty 12:16. Błędy po olsztyńskiej stronie nie pozwoliły zniwelować dystansu i wyrównać stanu tego seta. O czas dla swojej drużyny prosi więc Gheorgy Cretu. 24 punkt dla swojego zespołu zdobył Cerven, następnie autowa zagrywka Siltali dała jeszcze szanse AZS-owi (21:24). Po ataku Pieczonki w aut, o czas prosi trener Wspaniały. Po czasie identyczny błąd popełnił Michał Cerven (23:24). Po stronie olsztyńskiej cały czas w polu serwisowym pozostawał Toobal, który i tym razem nie popełnił błędu. Na przełamania piłkę, od swojego rozgrywającego, dostał Cerven, który tym razem skutecznie zaatakował kończąc seta 25:23.



Pierwsze akcje partii kolejnej to dobre otwarcie seta przez zawodników Gianiego Cretu, którzy dość szybko wyszli na prowadzenie 5:1. O czas od razu poprosił Waldemar Wspaniały. Po tej przerwie olsztynianie kontynuowali swoją dobrą grę ,schodząc na przerwę techniczną przy czteropunktowym prowadzeniu (8:4). Punkt po przerwie kiwnięciem zdobył Piotr Lipiński, który zmienił Masnego. Straty odrabiać zaczęli zawodnicy Delekty (7:9). Kolejnych ataków nie kończyli Siezieniewski i Gromadowski, ale cały czas utrzymywało się dwupunktowe prowadzenie akademików . Na potrójnym bloku został zatrzymany Dawid Konarski, skutecznie na kontrze zaatakował Gromadowski, a przez środek Cedić, co pozwoliło na zwiększenie przewagi. Pierwszy punkt, po czasie, udanym atakiem zdobyli zawodnicy Delekty. Siatkarze z Bydgoszczy nie mogli dogonić olsztynian, którzy cały czas utrzymywali dwupunktowe prowadzenie. W końcówce seta nastąpiło jeszcze przebudzenie bydgoszczan, którzy wyrównali stan seta (22:22). Ku radości olsztyńskich kibiców 24- punkt zdobył Gromadowski, ten sam zawodnik zakończył partię udanym atakiem (25:23).

Tie-break rozpoczęła walka punkt za punkt. Wiadomym było, że żadna z drużyn nie odpuści i od początku będzie chciała uzyskać przewagę. Od stanu 3:3 na prowadzenie zaczęła wychodzić drużyna gospodarzy (5:3). Błąd Guni i zła ocena sędziego doprowadziły do remisu po 5. Od tego momentu stopniowo swoją grę poprawili bydgoszczanie. To właśnie zespół trenera Wspaniałego dzięki dobrym atakom i skutecznej zagrywce uzyskał prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej- 8:6. Po czasie, atakując bez bloku piłkę w aut posłał Gromadowski (6:9). Kontrolę nad przebiegiem partii stracili olsztynianie, oddając kolejne ‚oczka’ rywalom. Delekta nadal skutecznie spisywała się w ataku, głównie za sprawą Dawida Konarskiego (8:11). Akademicy podjęli jeszcze kolejne próby odrobienia strat, dobrze atakował Gromadowski (10:12), ale bydgoszczanie nie zamierzali odpuścić. Przy stanie 12:13- doszło do kolejnej kontuzji w szeregach AZS-u do, wymuszając kolejna zmianę w zespole Dawida Gunię zmienił Piotr Hain. Po tym zdarzeniu dwa punkty zdobyli akademicy, doprowadzając do matchballa. Goście zdołali jeszcze wyrównać stan seta na 14:14. Od tego momentu zaczęła się gra na przewagi i każda drużyna miała kilka szans na zwycięstwo. W ostateczności zwycięstwo Delekcie dał blok na Tomczyku (20:18).

MVP meczu został wybrany Dawid Konarski

Indykpol AZS UWM Olsztyn – Delecta Bydgoszcz 2:3
(25:16, 21:25, 23:25, 25:23, 18:20)

Składy zespołów:
Indykpol AZS UWM Olsztyn: Tuia (8), Toobal (1), Gunia (13), Gromadowski (34), Čedić (14), Siezieniewski (5), Mierzejewski (libero) oraz Włodarczyk, Hain i Tomczyk
Delecta Bydgoszcz: Lipiński (2), Červeň (12), Szymański, Wrona (12), Sopko (1), Siltala (18), Andrzejewski (libero) oraz Konarski (25), Masny, (3), Pieczonka (10) i Jurkiewicz

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved