Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Marcin Chudzik: W dziewczynach widać sportową złość

Marcin Chudzik: W dziewczynach widać sportową złość

fot. archiwum

Spotkanie siatkarek Organiki Budowlanych Łódź z czeskim Prostejovem w ramach LM było chyba najsłabszym meczem podopiecznych Wiesława Popika w sezonie. - Stać je na zdecydowanie lepszą grę - mówi prezes Marcin Chudzik.

Zdaniem prezesa o porażce w Prostejovie zadecydowała przede wszystkim długa podróż, która została dodatkowo wydłużona przez karambol oraz brak treningu.
– To wszystko siedziało w głowach dziewczyn i na pewno wpłynęło na ich postawę. Ale tak naprawdę nie jest to dla nich żadnym wytłumaczeniem. Przede wszystkim są bowiem profesjonalistkami i powinny zagrać o wiele lepiej. Niestety, ten mecz nam po prostu nie wyszedł. I to nie pojedynczej zawodniczce, a całej drużynie, która zagrała bardzo słabo – mówi dodając jednocześnie, iż był to jak dotąd najsłabszy mecz łodzianek w sezonie – Pamiętam jednak, że gdy w poprzednim sezonie przegraliśmy ze Stalą w Mielcu 0:3, później graliśmy już o wiele lepiej. Mam nadzieję, że taki zimny prysznic, jaki tym razem otrzymaliśmy w Czechach, podziała na nas podobnie – mówi optymistycznie.

Porażka w Czechach pozwala wysunąć stwierdzenie, że Organice Budowlanym ciężko będzie cokolwiek zwojować w tegorocznej Champions League. Prezes Marcin Chudzik przyznał, że nie było to jednak celem zespołu – Awansowaliśmy do Ligi Mistrzyń dzięki wygraniu Pucharu Polski, ale mimo tego zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy na tyle silni, by wygrywać z Villa Cortese czy Cannes. To są europejskie potęgi. Na pewno będziemy chcieli powalczyć w dwóch meczach we własnej hali. Liczymy przede wszystkim na udany rewanż z Prostejowem, który czeka nas już we wtorek – mówi.

Teraz przed zespołem potyczka ligowa z Gwardią Wrocław. Prezes Chudzik wierzy w to, iż zespół wytrzyma fizycznie trudy spotkania z Gwardią i następnie rewanżu z czeską ekipą –  To się okaże dopiero na sali. W dziewczynach widać sportową złość, chęć odegrania się i pokazania, że stać je na zdecydowanie lepszą grę. Mam nadzieję, że pokażą ją i w sobotę, i we wtorek – mówi dodając jednocześnie, że nie będzie to łatwy mecz – Gwardia się wzmocniła i jest zdecydowanie trudniejszym rywalem niż AZS. Do Wrocławia przyszły reprezentantka Polski Anna Witczak, Katarzyna Jaszewska czy Marta Sobolska z Belgii, a tak zmontowana drużyna ma mocno namieszać w PlusLidze. Poza tym dla wrocławianek będzie to pierwszy mecz w sezonie u siebie i na pewno będą chciały pokazać się w nim z jak najlepszej strony. A my zagramy prosto po powrocie z Czech, natomiast Gwardia mogła spokojnie przygotować się do tego meczu przez cały tydzień. Ale mimo wszystko nasz cel jest jeden – zwycięstwo – kończy prezes Organiki.



źródło: Gazeta Wyborcza, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved