Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Rusza PlusLiga Kobiet – silniejsza, piękniejsza, ciekawsza…

Rusza PlusLiga Kobiet – silniejsza, piękniejsza, ciekawsza…

fot. archiwum

Meczem beniaminka z Rumi z mistrzem Polski, BKS Aluprofem Bielsko-Biała, rozpocznie się w piątek kolejny sezon PlusLigi Kobiet. Nasza żeńska ekstraklasa będzie o wiele ciekawsza nie tylko ze względu na zagraniczne gwiazdy, jakie w niej wystąpią.

W poprzednim sezonie rozgrywkowym wszyscy emocjonowali się do końca walką o mistrzostwo Polski pomiędzy Muszynianką a Aluprofem. Ostatecznie górą były siatkarki Mariusza Wiktorowicza, który… po sezonie przestał być trenerem bielskiego zespołu. Pozostał jednak w klubie i obecnie jako drugi trener pomagać będzie Grzegorzowi Wagnerowi. Mistrzynie Polski w swoim składzie będą miały Annę Werblińską, a także reprezentantki lub byłe reprezentantki Polski – Katarzynę Skorupę, Berenikę Okuniewską, Karolinę Ciaszkiewicz czy Agatę Sawicką. Wielką niewiadomą jest Anna Podolec, która po powrocie z wojaży zagranicznych dochodzi do zdrowia. Rywalki jednak również nie śpią. Trener Bogdan Serwiński będzie miał do dyspozycji dużo lepszy zespół niż w poprzednim sezonie – wzmocniony reprezentantkami Holandii Debby Stam i Caroline Wensink. Do tego dochodzi podstawowa rozgrywająca reprezentacji Polski – Milena Sadurek, oraz jej koleżanki z kadry – Joanna Kaczor, Katarzyna Gajgał, Aleksandra Jagieło i Agnieszka Bednarek-Kasza.

Wszystko wskazywałoby na to, ze w tym sezonie dojść może do powtórki w finale. Pojawił się jednak trzeci, bardzo mocny gracz. Trefl Sopot wsparty przez potężnego sponsora wykupił miejsce w ekstraklasie od PTPS Piła i stworzył bardzo mocny zespół, który poprowadzi jeden z najbardziej znanych trenerów w żeńskiej siatkówce – Alessandro Chiappini. Działacze z Sopotu sprowadzili gwiazdy światowego formatu takie jak mistrzynię Europy Simonę Rinieri i Turczynkę Neriman Ozsoy. W Treflu zagrają również Eleonora Dziękiewicz, Izabela Bełcik oraz doświadczone Magdalena Śliwa i Dorota Świeniewicz. Co ciekawe, na pozycji libero Trefla może zagrac córka Magdy Śliwy, Izabela. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Trefl włączy się w tym sezonie do walki o medale.

Za najsilniejszą (na razie na papierze) trójką są zespoły, które walczyć będą o udział w europejskich pucharach. Mowa to oczywiście o brązowych medalistkach poprzedniego sezonu, MKS Dąbrowa Górnicza, ale także zdobywczyniach Pucharu Polski – Budowlanych Łódź oraz wzmocnionych Gwardii Wrocław i Centrostalu Bydgoszcz. W Dąbrowie Górniczej ton z pewnością nadawać będą Czeszki Ivana Plchotowa oraz Lucie Muhlsteinova oraz Chorwatka Matea Ikić. Zespół wzmocniły także doświadczone Izabela Żebrowska oraz Elżbieta Skowrońska. W Łodzi pojawiła się Joanna Mirek, która choć na razie w meczach Ligi Mistrzyń nie błyszczy, z pewnością nie zapomniała, jak się gra w siatkówkę. Łódzcy działacze wiele tez obiecują sobie po Kathleen Olsovsky, która po kilku latach nieobecności wróciła do polskiej ekstraklasy. Coraz mocniejszą ekipę budują w Bydgoszczy, gdzie trener Piotr Makowski będzie miał do dyspozycji Nelly Spicer i Belgijkę Charlotte Leys. Do siatkówki wraca również Ewa Kowalkowska i Marta Kuehn-Jarek, których doświadczenie może być bardzo ważne w decydujących momentach. We Wrocławiu również z sezonu na sezon budowana jest solidna ligowa drużyna, która w minionym sezonie nabywała europejskich szlifów awansując do turnieju finałowego Challenge Cup. Gwardię przed sezonem wzmocniły powracająca do gry Katarzyna Jaszewska, a także Ewa Matyjaszek, Anna Witczak, Maja Tokarska i Marta Sobolska, grająca ostatnio w Belgii.



O utrzymanie w ekstraklasie walczyć zapewne będą pozostałe trzy zespoły. Największa niewiadomą będzie beniaminek z Rumi, którego awans i wyeliminowanie w decydującej bitwie Trefla Sopot zaskoczyły wszystkich. Łącznie z działaczami z Rumi, którzy dość późno skonstruowali budżet i rozpoczęli budowę drużyny. W Mielcu trener Adam Grabowski na miarę skromnych możliwości klubowych finansów skonstruował drużynę, która może być niebezpieczna dla najlepszych, chociaż ciężko będzie jej walczyć o coś więcej niż utrzymanie w PlusLidze Kobiet. Największe zamieszanie (już któryś rok z rzędu) jest w Białymstoku. Działacze z Podlasia mimo doświadczeń z poprzednich lat z siatkarkami i trenerami z zagranicy również w tym sezonie mają bałagan w składzie. Na kilka dni przed rozpoczęciem rozgrywek z zespołu odchodzą zawodniczki, z których niektóre chcą szukać szansy gry w niższych ligach, inne nie ukrywają, że powodem są zaległości finansowe. O ile w każdym innym klubie na kadencję jednego prezesa przypada kilku trenerów pierwszej drużyny, o tyle w Białymstoku tradycją się staje, że jest już odwrotnie. Pozycja Wiesława Czai wydaje się na razie nie zagrożone, za to co roku zmienia się prezes klubu. Ciężko w takiej sytuacji mówić o dalekosiężnych planach AZS Białystok.

To wszystko jednak tylko rozważania teoretyczne. Jak co roku wszystkie ambicje i założenia szybko zweryfikuje boisko. Miejmy tylko nadzieję, że nasza żeńska ekstraklasy dostarczy nam również wielu emocji, podobnie jak liga męska. Wielu twierdzi, że siatkówka kobiet i siatkówka mężczyzn to dwie zupełnie oddzielne dyscypliny sportu, jednak zarówno jedna i druga ma swoich zagorzałych fanów i potrafi dostarczyć wielu emocji i niezapomnianych wrażeń.

Zobacz również:
Zestaw par pierwszej kolejki PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2010-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved