Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Ciężka przeprawa kędzierzynian w Olsztynie

PlusLiga: Ciężka przeprawa kędzierzynian w Olsztynie

fot. archiwum

Niewiele brakowało, by nowy trener AZS UWM Olsztyn Gheorghe Cretu zaczął swą przygodę w Polsce od zwycięstwa. Zamykający tabelę PlusLigi akademicy stawili twardy opór zdecydowanemu faworytowi spotkania, ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy wyszli na prowadzenie 6:2. Po udanym ataku Marcela Gromadowskiego olsztynianie schodzili na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktowym prowadzeniem, ale zaraz potem kędzierzynianie doprowadzili do remisu 8:8. Akademikom ponownie jednak udało się odskoczyć na trzy punkty – 16:13 i znów to rywale ich gonili. W końcówce podopieczni Krzysztofa Stelmacha doprowadzili do kolejnego remisu – 21:21 i od tej pory obydwa zespoły walczyły punkt za punkt. Miejscowi pierwsi mieli piłkę setową po ataku Pawła Siezieniewskiego na 24:23, ale jej nie wykorzystali. Dopiero dwa błędy ZAKSY pod rząd dały olsztynianom wygraną 29:27.

W drugiej partii kędzierzynianie ograniczyli liczbę popełnianych błędów i gra się wyrównała. Żadna z drużyn nie była w stanie uciec rywalowi na więcej, niż dwa „oczka". Dopiero przy stanie 21:21 ZAKSA zdobyła cztery kolejne punkty z rzędu i wygrała drugiego seta.

O ile druga partia była bardzo wyrównana, to trzecia była właściwie bez historii. Na pierwszą przerwę techniczną kędzierzynianie schodzili z czteropunktowym prowadzeniem, powiększając tylko wraz z upływem czasu gry swoją przewagę. Przy stanie 20:13 Krzysztof Stelmach dał odpocząć Jaroszowi, wiedząc, że tylko kataklizm odebrałby jego drużynie wygraną w tej partii. Plas Michała Ruciaka zakończył tę odsłonę meczu wynikiem 25:19 dla ZAKSY.



Olsztynianie po laniu, które dostali w partii trzeciej wcale się nie załamali, tylko zaczęli czwartego seta z wysokiego C, od prowadzenia 4:1. Po bloku na Idim akademicy prowadzili już 10:4, co zmusiło Krzysztofa Stelmacha do wykorzystania drugiej przerwy na żądanie. Gospodarze jednak na tyle się rozegrali, że byli praktycznie nie do powstrzymania. Blok na Jaroszu dał miejscowym siedmiopunktowe prowadzenie, a trener gości zdecydował się w tym momencie na roszady w składzie, dając odpocząć podstawowym zawodnikom. Skuteczny blok Dawida Guni na Dominiku Witczaku zakończył tego seta wynikiem 25:15.

Tie-break już nie dostarczył zbyt wielu emocji, w ataku ponownie rozegrał się Jakub Jarosz, który swobodnie obijał blok przeciwnika. Po jego kolejnym skutecznym ataku było już 8:3 dla ZAKSY. Ostatecznie krótka w wykonaniu Jurija Gladyra zakończyła tę partię wynikiem 15:8. Kędzierzynianie wygrali, ale strata punktu z ostatnią w tabeli drużyną na pewno nie jest dla nich powodem do zadowolenia. Szkoleniowiec ZAKSY może natomiast być zadowolony z postawy nowego nabytku, Idiego, który dał dzisiaj dobrą zmianę za słabiej spisującego się Tine Urnauta.

Statuetka MVP trafiła w ręce kędzierzyńskiego atakującego Jakuba Jarosza.

AZS UWM Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3
(29:27, 21:25, 19:25, 25:15, 8:15)

Składy zespołów:
AZS UWM Olsztyn: Tuia (11), Toobal (1), Gunia (10), Gromadowski (22), Cedić (5), Siezieniewski (10), Mierzejewski (libero) oraz Tomczyk (4), Hain (5) i Włodarczyk (1)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Zagumny (4), Jarosz (23), Gladyr (17), Czarnowski (15), Ruciak (16), Urnaut, Gacek (libero) oraz Idi (10), Witczak (1), Smuc i Kaźmierczak

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved