Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Czy Skra Bełchatów po raz piąty z rzędu zwycięży 3:0?

Czy Skra Bełchatów po raz piąty z rzędu zwycięży 3:0?

fot. archiwum

PGE Skra Bełchatów jutro rozegra mecz z Pamapolem Wieltonem Wieluń. Dla mistrzów Polski będzie to okazja do zdobycia kolejnych trzech punktów i powiększenia przewagi nad rywalami w tabeli. Wielunianie walczyć będą natomiast o urwanie rywalowi choćby punktu.

W poprzednim sezonie Pamapol Wieluń dwukrotnie uległ Skrze Bełchatów w rundzie zasadnicznej. W pierwszym starciu we własnej hali na inaugurację ligi przegrał 1:3, choć postawił rywalom dość trudne warunki. W meczu rewanżowym jednak mistrzowie Polski nie pozostawili złudzeń ówczesnemu beniaminkowi zwyciężając 3:0. Nie inaczej było również w pierwszej rundzie fazy play-off, w której to trzykrotnie w stosunku 3:0 wygrywali zawodnicy Skry Bełchatów. Wyniki te wskazują jednoznacznie faworyta jutrzejszego pojedynku, a także pozwalają nam snuć wywody na temat ewentualnego wyniku, jakim się on zakończy.

Pamapol Wieluń ma na swoim koncie siedem punktów, co daje mu dziewiąte miejsce w lidze, tuż za Delectą Bydgoszcz. Podopieczni Dariusza Marszałka byli o krok sprawienia wielkiej niespodzianki w pierwszym meczu sezonu, kiedy to we własnej hali skutecznie walczyli z Asseco Resovią Rzeszów, prowadząc nawet w całym spotkaniu 2:1. Ostatecznie potyczkę tę przegrali, wywalczając jeden punkt. W dwóch następnych kolejkach zostali srogo skarceni, a zwycięstwo za trzy punkty przyszło w czwartym meczu sezonu, rozgrywanym przeciwko Delekcie Bydgoszcz. Swoje ostatnie, jak do tej pory punkty w lidze, wielunianie wywalczyli w meczu z Fartem Kielce (3:1). Wprawdzie w poniedziałek byli bliscy doprowadzenia do tie-breaka w spotkaniu przeciwko Politechnice Warszawa, jednak ostatecznie zeszli z boiska pokonani po czterech setach. Punkty są zatem dla nich na wagę złota, choć zapewne jadąc do Bełchatowa prawie żadna z drużyn nie może być pewna tego, co będzie ją tam czekało i ile setów (punktów) uda im się wyrwać rywalowi.

A Skra jest na fali – tylko takie stwierdzenia nasuwa się po przeanalizowaniu wyników, jakie osiągają mistrzowie kraju. W trzech ostatnich kolejkach ligowych nie stracili nawet seta z kwitkiem odprawiając drużyny AZSu Częstochowa, Delecty Bydgoszcz i AZSu Olsztyn. Dodatkowo, nie tak dawno, bo w środę zwyciężyli swój pierwszy mecz w Lidze Mistrzów. Remat Zalau okazał się mało wymagającym choć bardzo dobrym rywalem w kontekście inauguracji tych rozgrywek. Zawsze powiem pierwsze spotkanie jest niezwykle ważne i trudne zarazem. Zwycięstwo 3:0 sprawiło, że bełchatowianie wrócili do kraju w dobrych humorach i zapewne będą chcieli w nich pozostać także po ósmej kolejce PlusLigi, bowiem już kilka dni później rozegrają kolejny mecz w Lidze Mistrzów, a ich rywalami będzie Trentino BetClic. Gra systemem środa-weekend nie jest już jednak w żaden sposób zaskakująca dla podopiecznych Jacka Nawrockiego, przed którymi ogrom grania i bardzo gorący okres nie tylko na europejskich, ale i polskich boiskach. Wielkim plusem jest zatem szeroka i niezwykle wyrówna kadra, którą ma do dyspozycji szkoleniowiec Skry. Bez względu na to, jakim składem wybiegną na parkiet bełchatowianie, rywale mogą być pewni, że pod żadnym względem poziom gry nie ulegnie zmianie. Największą niewiadomą dla Wielunian (jak i dla wszystkich innych drużyn) jest para przyjmujących, jaką spotkanie rozpoczną mistrzowie kraju. Nie sposób też domyślić się tego, biorąc na wzgląd ostatnie mecze Skry. W starciu przeciwko Remat, na parkiecie w wyjściowej szóste wybiegli Bąkiewicz z Winiarskim. W Olsztynie grali Antiga i Kurek, a w Częstochowie Antiga i Winiarski. Można zatem jedynie spekulować , kogo zobaczymy na boisku w meczu przeciwko Pamapolowi. Niewiadomą jest także obecność Mariusza Wlazłego, który pauzuje z powodu kontuzji kostki. Zabrakło go w dwunastce na mecz z Rematem Zalau, jednak wielce prawdopodobne jest, iż w sobotę w Bełchatowie to miejsce już się dla niego znajdzie. Najpewniej jednak Wlazły zajmie miejsce w kwadracie dla rezerwowych i przypuszczać możemy, że na parkiecie pojawiać się będzie tylko w kryzysowych momentach (o ile takie w tym spotkaniu będą).



Jak emocjonujące widowisko zafundują nam obie drużyny, przekonamy się w sobotnie popołudnie. Pewne jest jedynie to, że aby mecz nie skończył się w trzech setach, wielunianie muszą rzucić przeciwko mistrzom Polski wszystkie siły i zagrać na 150% swoich możliwości.

Początek spotkania zaplanowano na godzinę 19:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved