Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Udany rewanż Polek, zakończyły na 9. miejscu

MŚ: Udany rewanż Polek, zakończyły na 9. miejscu

fot. archiwum

Siatkarki reprezentacji Polski zrewanżowały się Chinkom za porażkę w II rundzie mistrzostw świata. W meczu o 9. miejsce podopieczne trenera Jerzego Matlaka pewnie wygrały 3:0, ostatecznie zajmując w japońskim turnieju 9. miejsce.

Początek zdecydowanie należał do Chinek, które szybko objęły prowadzenie 3:0, głównie dzięki dobrej zagrywce Yimei Wang. Polki jednak równie szybko doprowadziły do wyrównania, a za moment prowadziły nawet 5:3. To była znakomita seria biało-czerwonych, po której Juemin Yu, trener Chin, wziął pierwszy czas w tym meczu. Serię Polek przerwała dopiero przy stanie 6:3 Yimei Wang. Na pierwszej przerwie technicznej podopieczne Jerzego Matlaka prowadziły 8:5. Po wznowieniu gry dwa kolejne punkty zdobyły rywalki. Nasze zawodniczki utrzymywały bezpieczną przewagę na prowadzeniu. Kiedy po asie serwisowym Joanny Kaczor Polki miały trzy punkty przewagi – 14:11, chiński trener wziął drugi czas w secie. Po przerwie znakomity blokiem popisała się Milena Sadurek i było już 15:11. Na drugą przerwę techniczną obie ekipy posłał atomowy atak Anny Werblińskiej. Był to jej pierwszy punkt w tym spotkaniu. Biało-czerwone prowadziły 16:13. Kiedy nie udało nam się skończyć kontry, a potem po szkolnym błędzie Mileny Sadurek, sędzia przyznał punkt Chinkom, rywalki złapały kontakty. Zrobiło się już tylko 19:18 dla Polski. Matlak wziął pierwszy czas w tym meczu. Po wznowieniu gry zablokowana została Kaczor, zaś za moment skutecznie zaatakowała Yimei Wang i na prowadzeniu znalazły się Chinki – 20:19. Po atakach Małgorzaty Glinki-Mogentale i wprowadzonej chwilę wcześniej Karoliny Kosek oraz po asie serwisowym tej pierwszej, biało-czerwone wyszły ponownie na prowadzenie 22:20. Za moment znów jednak na tablicy świetlnej pojawił się remis 22:22. Kolejny punkt zdobyła Kaczor, zaś po chwili rywalki popełniły błąd i nasze zawodniczki miały dwie piłki setowe. Wykorzystały ją za drugim razem. Skutecznie blok obiła Kaczor i Polki wygrały 25:23. To był pierwszy set wygrany w starciach z Chinkami od sierpnia 2009 roku.

Drugą partię nasz zespół rozpoczął w identycznym zestawieniu, jak pierwszą. Wyrównana walka toczyła się do stanu 3:3. Wtedy przez potrójny blok przebiła się Joanna Kaczor, a po chwili dwie skuteczne akcje – najpierw blok, potem atak – zaliczyła Małgorzata Glinka-Mogentale i było już 6:3 dla Polek. Chiński trener poprosił o pierwszy czas w tym secie. Na niewiele się to zdało, bo przewaga Polek cały utrzymywała się na poziomie trzech punktów. Podczas pierwszej przerwy technicznej nasze zawodniczki prowadziły 8:5. Po wznowieniu gry podopieczne Matlaka zdobyły trzy punkty z rzędu. Najpierw skutecznym blokiem popisała się Anna Werblińska, potem asem rywalki poczęstowała Glinka-Mogentale, aż wreszcie skutecznie na siatce powalczyła Agnieszka Bednarek-Kasza i było już 11:5 dla trzeciej drużyny Europy. W tej sytuacji trener z Chin skorzystał z ostatniego czasu w tym secie. Choć jego podopiecznym udało się w pewnym momencie zniwelować straty do trzech punktów, to jednak po znakomitych akcjach Glinki-Mogentale, Polki prowadziły na drugiej przerwie technicznej 16:11. Po wznowieniu gry po naszych błędach oddaliśmy rywalkom dwa punkty, ale równie szybko zdobyliśmy dwa "oczka". Biało-czerwone kontrolowały sytuację na boisku i ostatecznie wygrały też drugiego seta 25:21.

Na trzeciego seta trener Matlak desygnował do gry Berenikę Okuniewską w miejsca Katarzyny Gajgał. Nasze zawodniczki rozpoczęły znakomicie. Szybko objęły prowadzenie 3:0. Rywalki odpowiedziały dwoma skutecznymi akcjami, a za moment doprowadziły do wyrównania – 4:4. Po dwóch naszych błędach Chinki wyszły na prowadzenie 6:5, ale po atakach Kaczor i Glinki-Mogentale znów Biało-Czerwone prowadziły 7:6. Na pierwszej przerwie technicznej było jednak 8:7 dla Chinek. Po wznowieniu gry rywalki odskoczyły na dwa punkty po tym, jak zagrywki nie przyjęła Mariola Zenik. Za moment jednak, kiedy na zagrywce pojawiła się Sadurek, zdobyliśmy trzy punkty z rzędu i zrobiło się 10:9 dla biało-czerwonych. Po chwili rywalki znów objęły prowadzenie 12:11, ale wówczas trzy kolejne punkty padły naszym łupem. Kiedy atomowy serwisem popisała się Yimei Wang i zrobiło się 14:14, trener Matlak wziął pierwszy czas w tym secie. Poskutkowało, bowiem na pierwszej przerwie technicznej Polki prowadziły 16:14. Za moment było już nawet 18:15, ale Azjatkom udało się wyrównać – 19:19. Na szczęście, w przeciwieństwie do innych spotkań, tym razem Polki rozstrzygnęły końcówkę na swoją korzyść. Ostatni punkt zdobyła Okuniewska i Polki wygrały seta 25:22, a cały mecz 3:0.



mecz o 9. miejsce:
Polska – Chiny 3:0
(25:23, 25:21, 25:22)

Składy zespołów:
Polska: Bednarek-Kasza (7), Glinka-Mogentale (19), Werblińska (12), Sadurek (5), Gajgał (1), Kaczor (17), Zenik (libero) oraz Kosek (1), Okuniewska (2) i Jagieło
Chiny: Wang Yimei (18), Zhou Suhong (8), Wei Qiuyue, Li Juan (2), Xue Ming (8), Ma Yunwen (7), Zhang Xian (libero) oraz Yang Jie (7) i Shen Jingsi

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej mistrzostw świata siatkarek

źródło: onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved