Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Rzeszowie kolejny hitowy pojedynek

PlusLiga: W Rzeszowie kolejny hitowy pojedynek

fot. archiwum

Środowy mecz między Resovią Rzeszów a ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, kończący szóstą kolejkę PlusLigi, zapowiada się jako siatkarski deser. Oto bowiem mierzyć się będą drużyny, które w poprzednim sezonie stworzyły widowiska w iście hitchcockowskim stylu.

Przed tym trwającym, obie ekipy poczyniły znaczące wzmocnienia i wyraźnie deklarują walkę o najcenniejszy krążek. Bo cóż innego można sobie stawiać za cel, kontraktując takich siatkarzy, jak Paweł Zagumny i Sebastian Świderski (ZAKSA) czy Georg Grozer i Matej Cernić (Resovia)?

Ofensywa transferowa klubów z Rzeszowa i Kędzierzyna-Koźla czyni je zresztą zdaniem wielu fachowców i kibiców głównymi kandydatami do detronizacji Skry Bełchatów na mistrzowskim tronie. Na razie ZAKSA przegrała jednak po emocjonującym tie-breaku z drużyną Jacka Nawrockiego, Resovia natomiast zainkasowała z bełchatowianami trzy punkty, zwyciężając 3:1. Fakt ten jednak, nawet w połączeniu z triumfem nad Jastrzębskim Węglem po pięciu setach, nie stawia zespołu z Podkarpacia na wygranej pozycji. Grozer i spółka przegrali bowiem z Politechniką Warszawską, stracili punkt w spotkaniu z Pamapolem Wieluń i wciąż zmagają się ze zdrowotnymi problemami. Ljubo Travica nie mógł jak dotąd skorzystać z usług Mateja Cernicia i Tomasza Józefackiego, wyraźnie oszczędzał Ryana Millara i Rafała Buszka. Mimo tego, po pięciu kolejkach Resovia wysunęła się na pierwsze miejsce w tabeli.

Na trzeciej pozycji jest na razie ZAKSA. Byłoby lepiej, gdyby nie niedzielna porażka 1:3 z Jastrzębskim Węglem i wspomniana już środowa ze Skrą Bełchatów. Przegrane te zaciemniają więc obraz chwalonej po trzech kolejkach tak za grę, jak i za wyniki ekipy trenera Krzysztofa Stelmacha. Klub z Opolszczyzny też ma jednak swoje problemy. Po kontuzji drugiego rozgrywającego Grzegorza Pilarza, ZAKSA musi sobie radzić tylko z Pawłem Zagumnym.



Zarówno w Rzeszowie, jak i w Kędzierzynie-Koźlu dokonano przed sezonem personalnej rewolucji. Do zespołu trenera Travicy dołączyło siedmiu nowych zawodników, a szeregi ZAKSY zasiliło sześciu nowych graczy. Większość z tych siatkarzy ma stanowić o sile drużyn i prowadzić je do zwycięstw. Takie roszady, zwłaszcza, gdy dotyczą pozycji rozgrywającego, których zmieniono w obu zespołach, nie przyniosą jednak natychmiastowego efektu. Potrzeba zawodnikom czasu na zgranie i zrozumienie. Ale właśnie czasu na pełne przygotowanie do sezonu, szczególnie po mistrzostwach świata i w obliczu kontuzji, przy jednoczesnej presji wyniku, po prostu nie ma. Trzeba grać, nie bacząc na trudności, które nie omijają najpoważniejszych obok Skry pretendentów do mistrzowskiego tytułu.

Polski, oparty na reprezentantach kraju skład ZAKSY czy międzynarodowy zaciąg Resovii? Zmęczenie Polaków po długim sezonie w kadrze i godząca w morale przegrana na mistrzostwach świata czy problem z limitem obcokrajowców i plaga kontuzji? Wzajemna znajomość wewnątrz zespołu czy potężna dawka emocji zdeterminowanych wspólnym celem osobowości? Świderski i Ruciak czy Akhrem i Cernić? Gacek czy Ignaczak? Młody, polski trener czy doświadczenie zagranicznego szkoleniowca? Co okaże się w tym meczu decydujące? Kto będzie górą? Odpowiedzi na przynajmniej część z tych pytań udzieli środowy pojedynek w Rzeszowie. Początek, mam nadzieję, siatkarskiej uczty, obfitującej w rozmaite smaki i smaczki, o godzinie 20:30.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved