Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Obcokrajowcy błyszczą w PlusLidze

Obcokrajowcy błyszczą w PlusLidze

fot. archiwum

Gyoergy Grozer, mimo kontuzji niemal w pojedynkę wygrał mecz Resovii z Fartem. Duet Mitja Gasparini - Lukas Divis rozbił naszpikowaną reprezentantami Polski ZAKS-ę. Piąta kolejka jasno pokazuje, że nowi obcokrajowcy mogą nieźle namieszać w PlusLidze.

Nikt nie musi już płakać po odejściu Pawła Abramowa czy Mikko Oivanena. Właśnie rodzą się nowe gwiazdy naszej ekstraklasy. – Byłem w szoku po tym, jak dobrze w Kędzierzynie zagrali Gasparini z Divisem. Obaj mi zaimponowali nie tylko inteligentną grą w ataku, lecz także mocnym, regularnym serwisem. Widać, że mają charakter i odwagę – mówi Maciej Jarosz, trzykrotny wicemistrz Europy.

Zadowolony jest także ich trener Igor Prielożny. Mitja i Lukas zagrali kapitalne spotkanie. Obaj są w formie, a ja jestem pewien, że to jeszcze nie kres ich możliwości. Czy Lukas spełnia nasze oczekiwania? Zastępuje Pawła Abramowa i sądzę, że pod względem sportowym jest od Rosjanina lepszy. Czy będzie też tak charyzmatyczny jak Paweł? Nie wiem, bo ma dopiero 24 lata, a Abramow przyjechał do Polski jako ukształtowany zawodnik – dodaje słowacki szkoleniowiec.

Świetna postawa Gaspariniego oznacza jednak kłopoty dla podstawowego wcześniej atakującego Igora Yudina. Jeśli Słoweniec ciągle będzie w tak wysokiej formie, to dla Yudina zabraknie miejsca w ataku. Może wtedy trener spróbuje go znowu na przyjęciu, bo przecież nadal gra na tej pozycji w reprezentacji Australii – mówi Jarosz, który jednak największą zagraniczną gwiazdę ligi widzi w atakującym Resovii Grozerze. – On jest mocny i cały czas to potwierdza. Póki swoją sportową złość zużywa tylko dla drużyny, stanowi ogromne wzmocnienie rzeszowian – dodaje.



Dobra dyspozycja Grozera nie zaskakuje trenera Asseco Resovii. – Imponuje nie tylko grą, lecz także swoim podejściem do pracy na treningach. Tworzy świetną atmosferę i to chyba jest najcenniejsze – opowiada Ljubomir Travica, który ma jeszcze asa w rękawie. Może nim być Matej Cernic, przyjmujący reprezentacji Włoch, który wczoraj po raz pierwszy ćwiczył z większymi obciążeniami, ale nadal nie jest zdolny do gry. – Zresztą kłopoty ma także György, a Ryan Millar wykazuje zaległości treningowe, bo przez ostatnie dwa miesiące leczył kontuzję. Już nie mogę się doczekać, kiedy będą przygotowani do gry – dodaje szkoleniowiec.

Cały tekst Kamila Składowskiego w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved