Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. E: Zwycięstwo Polek nad Koreankami. Medal wciąż realny

MŚ, gr. E: Zwycięstwo Polek nad Koreankami. Medal wciąż realny

fot. archiwum

Początek rozgrywek grupy E przyniósł Polkom zwycięstwo nad nieprzewidywalnymi Koreankami. Biało-czerwone wygraną w sobotnim meczu przypieczętowały w tie-breaku, w którym do ostatniego gwizdka arbitra toczyły zaciętą walkę w rywalkami.

Początek spotkania nie był udany dla biało-czerwonych. Nasze reprezentantki  miały bowiem kłopoty z dograniem piłki do siatki, co znacznie utrudniało im zdobywanie punktów. Kiedy rywalki zatrzymały naszą środkową, na pierwszej przerwie technicznej biało-czerwone przegrywały już 3:8. Polki  popełniały niestety kolejne błędy własne w polu zagrywki oraz w ataku. Przy stanie 12:5 o przerwę poprosił trener Jerzy Matlak. Koreanki wykorzystywały miękkie ataki naszych reprezentantek i kontrolowały sytuację na boisku. Nie pomogło nawet wprowadzenie na parkiet Wołosz i Zaroślińskiej. Azjatki zaś  skrupulatnie powiększały swoją przewagę. Nieliczne dobre akcje Polek nie zmieniły obrazu tego seta. Z zagrywkami przeciwniczek nie radziła sobie Mariola Zenik. Koreanki wykorzystywały nerwowość w poczynaniach naszych zawodniczek i zakończyły tego seta asem serwisowym, rozbijając Polki 25:12.

Biało-czerwone po wysoko przegranym pierwszym secie musiały szybko coś zmienić w swojej grze, aby nawiązać walkę z Koreankami. Zmiany w składzie oraz krótki odpoczynek pomogły z zwiększeniu skuteczności ataku. Po dobrych zagrywkach Werblińskiej biało-czerwone zdobyły cztery punkty, co było dobrym rozpoczęciem tej partii. Jednak rywalki skutecznie zagrały blokiem i zniwelowały straty. Koreanki szybko rozgrywały piłkę, nie mając też problemów z kończeniem swoich akcji. Polki znowu nie radziły sobie z przyjęciem zagrywki. Na pierwszej przerwie technicznej Azjatki prowadziły 8:7. Z zadaniem wykonania trudnej zagrywki na boisku pojawiła się Bednarek-Kasza. Nie zdołała jednak zaskoczyć rywalek, ale kilka chwil później skuteczny serwis Werblińskiej pozwolił Polkom na wyjście na prowadzenie (13:11). Kiedy skutecznym atakiem popisała się Kosek, na drugiej przerwie technicznej nasza reprezentacja prowadziła 16:13. Biało-czerwone zdecydowanie poprawiły swoją zagrywkę zmuszając trenera rywalek do wzięcia czasu. W naszej reprezentacji zaczął funkcjonować blok, a dłuższe akcje padały łupem naszych siatkarek. Polki nie dały się już zaskoczyć i pewnie wygrały seta 25:17.

Trzeci set rozpoczął się od świetnej zagrywki Werblińskiej. Mocny serwis z wyskoku sprawiał problemy przeciwniczkom w przyjęciu, a to pozwalało ustawić  naszym siatkarkom dokładny blok. Polki powoli wypracowywały sobie przewagę walcząc o każdą piłkę w obronie (8:5). Azjatki szybko zabrały się za odrabianie strat i doprowadziły do wyniku 9:8. Wtedy jednak asem serwisowym popisała się Werblińska. Oba zespoły świetnie spisywały się w obronie, ale to Polki rozstrzygały te długie wymiany na swoją korzyść, dzięki czemu prowadziły 16:11. Duży wkład w dobrą grę zespołu miała Glinka, która kończyła sytuacyjne piłki. Koreanki wykorzystały w końcówce chwilowe rozluźnienie Polek, ale nie zdołały już zagrozić naszym siatkarkom. Set zakończył się wynikiem 25:18 dla biało-czerwonych.

Początek kolejnej partii to powrót Koreanek do swojej gry z początku tego spotkania. Polki nie radziły sobie w ataku i o czas poprosił trener Matlak (6:3). Dobra zagrywka naszych siatkarek i dwa błędy w ataku rywalek spowodowały, że to biało-czerwone prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Gra wyrównała się, a niedokładne przyjęcia w polskim zespole pozwoliły Koreankom wywalczyć trzy punkty przewagi (13:16). Podopieczne trenera Matlaka wzmocniły zagrywkę i doprowadziły do remisu po 17. O czas poprosił wówczas trener reprezentacji Korei. Niestety od tego momentu znowu po naszej stronie siatki zaczęły mnożyć się błędy, a przeciwniczki zdobyły dwa punkty przewagi (20:22). W nerwowej końcówce to Koreanki zachowały więcej spokoju i wykorzystały błędy w przyjęciu Polek. Nasze siatkarki przegrały tego seta 22:25.

Piąty set spotkania rozpoczął się od dobrej gry Polek i prowadzenia 4:0 naszego zespołu. Dobrą serię biało-czerwonych przerwał efektowny atak ze środka Koreanek. Polki popsuły zagrywkę i dały szansę odrobienia strat rywalkom. Pojedynczym blokiem została zatrzymana Gajgał i o czas zmuszony był poprosić trener Matlak. Koreanki szybko doprowadziły do wyrównania 7:7. Na zmianie stron Polki prowadziły 8:7. Ważną akcję skończyła Kosek, ale Koreanki od razu odpowiedziały skutecznym atakiem. Nieporozumienie w obronie i dobry blok rywalek odmieniły sytuację i dały jednopunktowe prowadzenie siatkarkom z Azji (10:9). Wyrównaną walkę w ostatnich minutach spotkania na swoją korzyść rozstrzygnęły Polki. W końcówce popisały się one dobrą grą blokiem, co dało im pierwszą piłkę meczową (14:13). Koreanki jednak wyrównały i byliśmy świadkami kolejnej nerwowej końcówki. Biało-czerwone tym razem zachowały więcej spokoju, nie wstrzymywały ręki w ataku i wygrały 17:15, pozostając tym samym w grze o najwyższe lokaty w tych mistrzostwach.



Polska – Korea Południowa 3:2
(12:25, 25:17, 25:18, 22:25, 17:15)

Składy zespołów:
Polska: Okuniewska (1), Glinka-Mogentale (28), Werblińska (24), Sadurek (4), Gajgał (9), Kaczor, Zenik (libero) oraz Kosek (15), Zaroślińska, Wołosz, Jagieło, Bednarek-Kasza (4)
Korea: Kim Sa-Nee (1), Kim Yeong-Koung (27), Han Song-Yi (5), Jung (10), Hwang (13), Yang (12), Nam (libero) oraz Yim, Han Yoo-Mi (1), Lee (1), Kim Se-Young

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela grupy E mistrzostw świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved