Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Antti Siltala: Każdy może wygrywać z każdym

Antti Siltala: Każdy może wygrywać z każdym

fot. archiwum

Delecta Bydgoszcz w fatalnym stylu przegrała wyjazdowy mecz z Pamapolem Wieluń. Na konferencji prasowej starano się szukać przyczyn porażki, a także mówiono o pojedynku z Politechniką Warszawską, który już w sobotę czeka bydgoską drużynę.

Na konferencji prasowej pojawił się szkoleniowiec bydgoskiego zespołu – Waldemar Wspaniały, który wczoraj, podobnie jak i cały zespół przeżywał ciężkie chwile. Słaba gra i porażka w fatalnym stylu sprawiła, że zarówno zawodnicy, jak i sam trener pozostają w minorowych nastrojach. Jednak już w sobotę kolejne spotkanie i trzeba bardzo szybko zresetować głowy, by zawalczyć o cenne punkty do ligowej tabeli.

Waldemar Wspaniały:
O układzie tabeli
– Faktycznie patrząc na tabelę PlusLigi w tej chwili widać, że to wszystko jest bardzo ciężkie i bardzo wyrównane. Tak naprawdę nie znaliśmy siły poszczególnych zespołów, teraz mamy już dużo większą wiedzę na ten temat. Bardzo, bardzo długo jestem już w ekstraklasie i takiej sytuacji, jaka jest teraz w lidze po czterech kolejkach, gdzie nie ma zespołu, który nie straciłby punktów, jeszcze nie było. A fakt, że mistrz Polski stracił już pięć punktów, to też o czymś świadczy. To, że drużyna Indykpolu AZS UWM Olsztyn jest na ostatnim miejscu, nie znaczy, że ta drużyna jest słaba. Mamy przykład meczu kilka dni wcześniej z naszym zespołem, gdzie wygraliśmy 3:0, a wynik z powodzeniem mógłby być odwrotny. Najprawdopodobniej tak to będzie wyglądało do końca i awans do szóstki każdego z tych siedmiu zespołów, bo ja mimo wszystko twierdzę, że Kędzierzyn, Rzeszów i Bełchatów są poza zasięgiem, a walka o awans do szóstki rozegra się pomiędzy pozostałą siódemką i będzie wielkim sukcesem w tym sezonie. Takie jest moje odczucie.

O meczu z Pamapolem Wieluń
Są wzloty i upadki. My tego niestety doświadczyliśmy: dwa razy wzloty, dwa razy upadki. Szczególnie w ostatnim meczu, kiedy to nas niestety "zbito" i to bardzo. Ale Wieluń w meczu z Kędzierzynem został jeszcze bardziej rozbity i tak to pewnie będzie wyglądało. Absolutnie nie mam zamiaru tłumaczyć siebie, ani zespołu. Najbardziej boli mnie jednak to, że można zagrać kilka dni wcześniej dobre widowisko, a dwa dni później zagrać tragiczne zawody. Tak po prostu nie może być. Rzeczywiście jest może kilku młodych zawodników, ale w większości zespół tworzą zawodnicy doświadczeni, a w ciągu dwóch dni naprawdę ani się nic popsuć nie da, ani naprawić, bo na to kompletnie nie ma czasu. Natomiast tak to niestety wyglądało. Wczoraj ani przez moment nie zagroziliśmy rywalowi. Zagrał cały zespół, wszyscy którzy byli. Wszystkie możliwości zostały wykorzystane, które daje regulamin. Niestety nic to nie pomogło. Od początku meczu traciliśmy punkty przede wszystkim w przyjęciu zagrywki. Chociaż w trzecim secie mieliśmy bardzo dobre przyjęcie, bo prawie 80%, a mecz przegraliśmy. Ale myślę, że trzeba zamknąć ten temat. Wszystko teraz bardzo szybko biegnie. Przed nami następny mecz w sobotę i nie ma celu do tego wracać. Oczywiście będzie rozmowa z zespołem na ten temat i trzeba się szybko koncentrować nad następnym przeciwnikiem.



O meczu z Politechniką
– Politechnika zaczęła rewelacyjnie. Jest to zespół tak naprawdę stworzony z dwóch klubów. Jest tam kilku bardzo dobrych zawodników, jak Zbyszek Bartman, Marcin Nowak, Michał Kubiak czy Oleksandr Statsenko. Całkiem ciekawy zespół, ale też dostał zadyszki. Przegrał u siebie z AZS-em Częstochowa i jest tak naprawdę na naszym poziomie punktowym, ale trzeba się przygotować na to, że będzie to mecz walki, bardzo zacięty. Po drugiej stronie jest naprawdę wielu bardzo dobrych, doświadczonych i utalentowanych zawodników.

O problemach zdrowotnych Martina Sopko i pozostałych zawodnikach
– Martin grał wczoraj bardzo dużo. Nie grał może rewelacyjnie, tak samo zresztą jak cały zespół. Nie wyszedł w pierwszej szóstce, ale został wpuszczony bardzo szybko w pierwszym secie. Jeśli chodzi o jego problemy zdrowotne, to tutaj już nie ma żadnych kłopotów. Co do pozostałych zawodników, to problem z kręgosłupem ma Andrzejewski, ale znając tego chłopaka, to on po prostu zapomni o tym i będzie starał się grać i robić wszystko jak najlepiej.

O zmianie na pozycji libero
– Jeśli zespołowi nie idzie, jestem od tego, by robić wszystko, na co pozwala mi regulamin, żeby coś zmienić, by to ruszyło. Tak było wczoraj, jednak niestety to nic nie pomagało. To i tak zawodnicy wykonują 90% czynności, także żadne impulsy z boku nie pomagały. W meczu z Olsztynem każdy zawodnik, który wchodził wnosił coś do tego zespołu. Niestety wczoraj tak nie było.

W podobnym geście wypowiadał się także przyjmujący Delecty, Antti Siltala, który został poproszony o ustosunkowanie się do wczorajszej porażki, a także systemu rozgrywek i aklimatyzacji w Bydgoszcz.

O systemie rozgrywek
– Na pewno dla zawodników jest to trudne, grać co trzy dni. Dodatkowo, jak pokazały pierwsze kolejki, każdy może wygrać z każdym, szczególnie u siebie. Na pewno preferowałbym rozgrywanie jednego meczu w tygodniu, ale tak naprawdę to nie zależy ode mnie. Taki system został wybrany i to nie jest nasz problem, tylko takie są założenia ligi.

O meczu z Pamapolem Wieluń
– Te najważniejsze czynniki, to świeżość mentalna, nie tylko fizyczna. Najbardziej boli mnie to, że po jednym wygranym meczu, zagranym na dobrym poziomie, przychodzi katastrofa i nie potrafimy zagrać nawet połowy tego, co graliśmy kilka dni wcześniej. Nie ma czasu na treningi pomiędzy meczami i wpadliśmy w pułapkę. Pomyśleliśmy po jednym meczu, że jesteśmy mistrzami i chwilę później okazało się, że skończyło się jak zwykle, czyli gdy zaczyna się tak myśleć, następny mecz jest tragiczny.

O klubie/mieście
– Pod wieloma względami jest perfekcyjnie. Spotkałem wiele osób, które pomogły mi w aklimatyzacji. Od strony organizacyjnej i klubu wszystko jest bardzo dobrze. Nie mam na co narzekać.

Na konferencji prasowej została także przekazana ważna informacja dla kibiców wybierających się do sobotni mecz z Politechniką Warszawską. Otóż w hali równolegle odbywać będą targi mieszkaniowe, a co za tym idzie pojawią się utrudnienia dla sympatyków siatkówki. Czynne będą bowiem wejścia i kasy biletowe od strony zachodniej.

*Z konferencji prasowej Anna Falk (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved