Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. A: Po zwycięstwie z Peru Polki zapewniły sobie awans

MŚ, gr. A: Po zwycięstwie z Peru Polki zapewniły sobie awans

fot. archiwum

Reprezentantki Polski nie dały żadnych szans Peruwiankom w czwartym swoim meczu na mistrzostwach świata. Przed Polkami jeszcze mecz z Algierią, choć jego wynik nie będzie miał już większego znaczenia. Polki są już pewne gry w II rundzie MŚ.

Dla Peruwianek był to bardzo ważny mecz, bowiem w przypadku zwycięstwa z Polską mogły sobie zapewnić już awans do drugiej rundy mistrzostw, co po raz ostatni udało się tej drużynie w 1998 roku. Przypomnijmy, że w latach 80. ekipa Peru zdobyła wicemistrzostwo olimpijskie, a także świata. Trener Jerzy Matlak w meczowej kadrze znalazł miejsce po raz pierwszy na tych mistrzostwach dla Pauliny Maj. Mieliśmy więc do dyspozycji w spotkaniu z Peru dwie libero, bo drugą była Mariola Zenik. Na trybunach zasiadły kontuzjowana Agnieszka Bednarek-Kasza i Joanna Staniucha-Szczurek. Szóstka na mecz była identyczna, w jakiej nasza drużyna zaczyna spotkanie z Kostaryką. Kim Cheol-Yong, koreański trener Peru, również nie zmienił nic w porównaniu ze starciem z Serbią.

Mecz rozpoczął się od skutecznej kiwki Mileny Sadurek. Walka "punkt za punkt" trwała do stanu 3:3, wtedy jednak rozpoczął się "odjazd" Polek. W ustawieniu z Joanną Kaczor na zagrywce zdobyliśmy siedem kolejnych punktów. Po trzech błędach naszych zawodniczek Peruwianki nieco odrobiły starty, ale biało-czerwone kontrolowały sytuację głównie dzięki dobrej grze na siatce Katarzyny Gajgał. Podczas drugiej przerwy technicznej było już 16:7 dla podopiecznych Matlaka. Po powrocie na boisko znów skuteczny blok Polek w wykonaniu Bereniki Okuniewskiej i Sadurek i Kim Cheol-Yong poprosił o drugi czas w tym secie. Znakomita seria Polek dobiegła końca po ataku rywalek, po którym piłka odbiła się od naszego bloku. Ten fragment spotkania, kiedy na zagrywce była Gajgał, biało-czerwone wygrały 9:0. Pierwszy set zakończył się bardzo wysoką wygraną naszych zawodniczek 25:10. To była najwyższa wygrana w secie przez Polki na tej imprezie i najwyższa porażka Peru. Rywalki były zdecydowanie gorsze w taj fazie spotkania od podopiecznych Matlaka w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.

Drugą partię od potężnego zbicia rozpoczęła Małgorzata Glinka-Mogentale. Rywalki wciąż jednak popełniały proste błędy i szybko zrobiło się 3:0. Wówczas trener Peru poprosił o pierwszy czas w tym secie. Na niewiele się to zdało, bowiem znakomicie zagrywała Milena Sadurek, a jej koleżanki skutecznie grały na siatce. Pierwszy punkt rywalki wywalczyły przy stanie 6:0 dla Polski. Podczas pierwszej przerwy technicznej było 8:2 dla brązowych medalistek mistrzostw Europy. Nasze zawodniczki w końcu dobrze zagrywały. Być może poskutkował solidny trening w wolnym dniu mistrzostw. Po powrocie na boisko Peruwianki jakby się przebudziły. Zaczęły szukać na przyjęciu Glinki-Mogentale i to przynosiło korzyści. Po jej odbiorach problemy z rozegraniem miała Sadurek i szybko zrobiło się już tylko 8:5, a za moment było 10:7. Polkom znów udało się odskoczyć tuż przed drugą przerwą technicznej, na której nasz zespół prowadził 16:10. Co ważne równo rozkładały się zdobycze punktowe w naszej ekipie, co oznaczało, że właściwie z każdej strefy boiska rywalkom groziło niebezpieczeństwo z naszej strony. Interesujące było zestawienie, z którego wynikało, że w pewnym momencie najskuteczniejszą zawodniczką w naszym zespole była Sadurek. Nasza rozgrywająca była też zdecydowaną liderką punktów zdobywanych po… bloku. Po wznowieniu gry biało-czerwone kontrolowały sytuację na boisku i pewnie wygrały tego seta 25:15.



Trzecią partię obie ekipy zaczęły w "żelaznych" składach. Peruwianki. objęły prowadzenie 2:1, ale wtedy na zagrywkę weszła Małgorzata Glinka-Mogentale, posyłając trzy asy. Przy prowadzeniu Polek 5:2 szkoleniowiec Peru poprosił o czas. Na niewiele się to zdało, bowiem na pierwszej przerwie technicznej było już 8:2. Przy takim wyniku rywalki już chyba pogodziły się z porażką. Podczas drugiej przerwy technicznej biało-czerwone prowadziły 16:6. Ostatecznie trzeci set zakończył się zwycięstwem 25:16, zaś cały mecz 3:0. Spotkanie trwało niewiele ponad godzinę. Nasze zawodniczki znakomicie prezentowały się w ataku, zdobywając w tym elemencie dwa razy więcej punktów od Peruwianek. Świetnie też funkcjonował polski blok (13-5). Właściwie absencja Bednarek-Kaszy niewiele wpływa na grę naszych środkowych. W końcu udało się dobrze zagrać też zagrywką. Tym elementem Polki zdobyły 10 punktów, a rywalki żadnego.

Polska – Peru 3:0
(25:10, 25:15, 25:16)

Składy zespołów:
Polska: Okuniewska (10), Glinka-Mogentale (9), Werblińska (8), Sadurek (6), Gajgał (11), Kaczor (13), Zenik (libero) oraz Kosek (1), Zaroślińska, Wołosz i Jagieło (4)
Peru: Soto (5), Uceda (7), Zamudio (3), Chihuan (8), Keldibekova (2), Ortiz (1), Palacios (libero) oraz Aquino i Rueda

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela gr. A mistrzostw świata siatkarek

źródło: onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved