Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Dwa sparingi AZS Białystok z Minczanką Mińsk

Dwa sparingi AZS Białystok z Minczanką Mińsk

fot. archiwum

W weekend siatkarki AZS Białystok rozegrały sparingi z białoruskim zespołem Minczanki Mińsk. W pierwszym meczu górą były przyjezdne, w drugim białostoczanom udało się zrewanżować. Debiut zaliczyła 17-letnia środkowa z Trynidadu i Tobago Sinead Jack.

Pierwszy set sobotniego spotkania rozpoczął się od prowadzenia Minczanki, które białoruski zespół powoli powiększał. Dobra gra blokiem Minczanki Mińsk i skuteczna zagrywka okazały się kluczem do zwycięstwa pierwszego seta. Wyróżniającą się siatkarką po stronie Białorusinek była Emelianczik, która raz po raz popisywała się punktowymi atakami z prawego skrzydła. Kolejny set podopieczne Wiesława Czai rozpoczęły od czteropunktowego prowadzenia. Udany blok Kuczyńskiej z Godos oraz punktowa zagrywka Agnieszki Starzyk wprowadziły, zabranych dość licznie kibiców, w dobre nastroje. Od stanu 8:8 gra stała na podobnym poziomie, a dobre akcje przeplatane były własnymi błędami. Zawodniczki Minczanki Mińsk niesamowicie szczelnie stawiały blok i ich gra w tym elemencie mogła się podobać. Decydujące słowo w tej partii należało jednak do Joanny Szeszko i jej koleżanek, które zachowały więcej zimnej krwi i pewnie kończyły ataki, stąd też set drugi padł ich łupem.

Trzecia partia w początkowej fazie przypominała tą wcześniejszą. Prym wiodły siatkarki AZSu Białystok (7:1) w głównej mierze dzięki skutecznym blokom. Mimo tak wysokiej straty drużyna przyjezdna nie złożyła broni i bardzo skoncentrowana doprowadziła do remisu (9:9) i to ona dominowała na boisku przez kilka następnych piłek (11:15). Przestój w zespole siatkarek z Białegostoku spowodowany był m.in. problemami z przyjęciem zagrywki przeciwniczek. Obraz gry zmieniał się jak w kalejdoskopie. Ciężar gry wzięła na swoje barki Agnieszka Starzyk, której precyzyjne ataki i punktowy serwis ponownie wyrównały stan seta. Od tego jednak momentu więcej do powiedzenia miała drużyna z Białorusi i to ona objęła w całym spotkaniu prowadzenia 2:1.

Czwarty set, i jak się później okazało – ostatni, w początkowych minutach kontrolowały białostoczanki z nieznaczną przewagą. Później jednak to Białorusinki przypomniały sobie o swojej niezawodnej broni – bloku i tym sposobem odskoczyły przeciwniczkom. W tej części seta gra stała na wyrównanym poziomie, sprowadzając się do wymiany punkt za punkt. W oczy rzucała się świetna gra Emelianczik. Dynamiczne ataki zarówno z prawego skrzydła jak i drugiej linii dowodziły dużych umiejętności młodej siatkarki. Punkty zdobyte blokiem i precyzja przy wykonaniu zagrywki przekładająca się bezpośrednio na punkty, stanowiły świetną receptę na wygranie seta i całego meczu 3:1 przez Minczankę Mińsk.



Całe spotkanie nie stało na wysokim poziomie, nie raz brakowało tempa, zwłaszcza w akcjach gospodyń. Duże przetasowania w składzie AZS Białystok umożliwiło każdej zawodniczce zaprezentowanie swoich umiejętności. Mecz sparingowy z tak wyrównanym partnerem to doskonałe przetarcie śladów przed zbliżającą się dużymi krokami ligą.

W niedzielę trener Minczanki więcej korzystał z rezerwowych i już w pierwszej partii białostoczanki wygrały do 11. Ostatecznie udało im się w pełni zrewanżować i zwyciężyć 3:1. – Rzeczywiście ten drugi mecz był lepszy w naszym wykonaniu, bo pierwsze spotkanie nam kompletnie nie wyszło – przyznaje trener Wiesław Czaja.W drugim z pojedynku zaprezentowaliśmy się już przyzwoicie, ale nie jest to jeszcze taka gra na jaką stać zespół. Do ligi jest jeszcze jednak miesiąc i w odróżnieniu od zespołu z Białorusi, który już rozgrywa mecze ligowe, my jesteśmy cały czas w treningu, raz w lżejszym, raz natomiast w cięższym i nie ma jeszcze takiej płynności w naszej grze.

W tym meczu właśnie w AZS-ie zadebiutowała 17-letnia środkowa z Trynidadu i Tobago Sinead Jack. Młoda siatkarka weszła na kilka piłek, zdążyła skończyć jeden atak. W hali była też druga z Trynidadek, przyjmująca Channon Thompson, ale ona nie pojawiła się na parkiecie. Obie przyjechały w czwartek i nadal zmagają się ze zmianą strefy czasowej. Dodajmy, że AZS wystąpił bez libero Magdy Saad, która cierpi na dolegliwości zdrowotne. Na jej pozycji zagrała Katarzyna Możdżeń.

Kolejny weekend z towarzyskimi spotkaniami w Białymstoku już 13-14 listopada. W turnieju organizowanym z okazji 60-lecia AZS-u białostockiemu zespołowi towarzyszyć będą KPSK Stal Mielec, Sandeco EC Wybrzeże TPS Rumia i Legionovia Legionowo.

AZS Białystok – Minczanka Mińsk 1:3
(16:25, 25:23, 21:25, 17:25)

AZS Białystok: Klimakowa, Godos, Muresan, Kuczyńska, Kruk, Martin, Możdżeń (libero) oraz Starzyk, Szeszko, Leszczyńska, Właszczuk i Sikora

AZS Białystok – Minczanka Mińsk 3:1
(25:11, 19:25, 26:24, 25:15)

AZS Białystok: Klimakowa, Martin, Szeszko, Godos, Kuczyńska, Muresan, Możdżeń (libero) oraz Jack, Kruk, Starzyk i Leszczyńska

źródło: gazeta.pl, inf. własna, wspolczesna.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved