Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Spacerek Jastrzębskiego Węgla w meczu z Fartem Kielce

Spacerek Jastrzębskiego Węgla w meczu z Fartem Kielce

fot. archiwum

Zawodnicy Jastrzębskiego Węgla udanie rozpoczęli sezon w swojej hali. Podopieczni Igora Prielożnego gładko wygrali z Fartem Kielce 3:0. Beniaminek nie miał wiele do powiedzenia, doświadczeni rywale odprawili go  w przysłowiową godzinę z prysznicem.

Pierwszą akcję spotkania, po efektownym ataku z lewego skrzydła, na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Igor Yudin. Bardzo szybko do wyrównania doprowadził Xawier Kapfer, przyjmujący kieleckiego Farta mimo podwójnego bloku wykończył atak, dając pierwsze ‚oczko’ ekipie gości. Pomijając początkowe akcje, wstępna faza partii nie była już tak wyrównana, dość szybko kilkupunktowe prowadzenie uzyskali podopieczni Dariusza Daszkiewicza. Najpierw kielecki blok zatrzymał Lukasa Divisia, następnie na środku Adama Nowika, efektywna gra na siatce gości oraz błąd w ataku Yudina skłoniły szkoleniowca jastrzębian do wzięcia czasu na żądanie (3:6). Po przerwie siatkarze Farta ponownie próbowali zatrzymać w ataku Divisia, jednak Słowak znakomicie wykorzystał blok rywali, posyłając piłkę po bloku w aut. Odrabianie strat niezwykle szybko przyniosło pożądane skutki, i już przed pierwsza przerwą techniczną jastrzębianie mieli tylko jeden punkt mniej niż goście. Po powrocie siatkarzy na boisko gra obu ekip zupełnie się odmieniła, kolejne ataki kończył Yudin, nie dając najmniejszych szans kieleckim obrońcom, młody atakujący obok efektownych ataków w czwarty metr boiska zaskakiwał rywali kiwkami za blok, dodając do tego trudny do odbioru serwis. Coraz lepsza gra gospodarzy w połączeniu z błędami własnymi zawodników Farta doprowadziły do stanu 17:10, na tym etapie partii trener Prielożny zdecydował się na przeprowadzenie pierwszej zmiany w spotkaniu: Adama Nowika zmienił Maciej Pawliński. Zmiana typowo zadaniowa przyniosła zamierzone skutki, serwisu Pawlińskiego nie odebrał libero rywali (Adam Swaczyna). Wypracowane prowadzenie utrzymało się do końca seta, jastrzębianie wykorzystali już pierwszą piłkę setową, zatrzymując blokiem atak Michała Żuka (25:14). Zdecydowaną przewagę jastrzębian potwierdzają liczby, statystyki efektywności w ataku przemawiają na korzyść gospodarzy, którzy w premierowej odsłonie skończyli 13 akcji w 25 próbach uzyskując 52% efektywności zagrań w ataku, przy 26% rywali. W przypadku przyjęcia, perfekcyjny odbiór podopiecznych Igora Prielożnego kształtował się na poziomie 77%, podczas gdy w ekipie Farta Kielce było to 63%.

Odsłona druga rozpoczęła się od wyrównanej walki obu ekip (1:1, 2:2, 4:4). Decydującym o dalszym rozwoju partii fragmentem gry było ustawienie Jastrzębskiego Węgla, przy zagrywce Igora Yudina. Problemy z dokładnym dograniem po serwisach Australijczyka, oraz kolejno wykorzystywane przez jastrzębian kontry dały gospodarzom prowadzenie 8:5. Kilkupunktowe prowadzenie utrzymywało się, wśród podopiecznych trenera Prielożnego kolejne ‚oczka’ dla swojego zespołu zdobywali Hardy i Divis. Pewnie grający jastrzębianie na drugą przerwę techniczną schodzili prowadząc, po asie serwisowym Pawlińskiego, 16:10. Przewaga uzyskana na tym etapie partii była na tyle bezpieczna, że nawet pojedyncze błędy w odbiorze jastrzębskich przyjmujących, nie pomogły zawodnikom trenera Daszkiewicza w odrobieniu strat. W końcowej fazie seta było już 21:18, gdy w szeregi gości powróciły nadzieje na zniwelowanie przewagi, Grzegorz Łomacz zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki przybliżył swój zespół do końca partii (22:18). Końcowa faza odsłony to już efektowne zagrania siatkarzy Jastrzębskiego Węgla, pierwszą piłkę setową swojej drużynie zapewnił Lukas Divis, atakując po prostej, w akcji kolejnej Martin Sopko uderzył prosto w ręce blokujących jastrzębian. Jastrzębski Węgiel wygrał 25:20, prowadząc w całym meczu 2:0. Skuteczność w ataku siatkarzy z Jastrzębia zmalała do 50%, zdecydowanie słabiej niż w odsłonie premierowej wyglądał również perfekcyjny odbiór gospodarzy- 29%. Po drugiej stronie siatki efektywność zagrań w ataku uległa poprawie (37%), jednak procent piłek przyjętych ‚w punkt’ nie był już tak wysoki jak w secie poprzednim (52%).

Po bardziej wyrównanym, niż pierwszy, secie drugim kolejna partia zapowiadała się niezwykle ciekawie. Po bliźniaczo podobnym do odsłony poprzedniej, początku partii Jastrzębski Węgiel uzyskał trzypunktowe prowadzenie (10:7). Kolejne ataki na podwójnym, czy też nawet potrójnym bloku kończyli Hardy z Divisiem. Kolejne błędy własne w ataku Kapfera po stronie zespołu z Kielc, wywołały reakcję trenera Daszkiewicza, który w miejsce Francuza wprowadził Michała Żuka. Zmiana ta nie wpłynęła znacząco na obraz gry ekipy gości, kolejne błędy w polu serwisowym i autowe zagrania kieleckich atakujących przybliżały jastrzębian do pozytywnego zakończenia spotkania. W decydującej fazie spotkania dobrze zaprezentował się Mitja Gasparini, który po pierwszej przerwie technicznej zmienił Igora Yudina. Atakujący w ostatnich akcjach meczu dwukrotnie zablokował zagrania Piotra Łuki. Spotkanie zakończył autowy atak Adama Kamińskiego (25:18). Jastrzębski Węgiel po dwóch porażkach na początek rywalizacji PlusLigi siatkarzy, wygrał swoje pierwsze spotkanie w sezonie.



MVP spotkania został wybrany Grzegorz Łomacz.

Jastrzębski Węgiel – Fart Kielce 3:0
(25:14, 25:20, 25:18)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Yudin, Łomacz, Divis, Gawryszewski, Hardy, Nowik, Rusek (libero) oraz Pawliński, Polański i Gasparini
Fart: Kapfer, Jungiewicz, Dobrowolski, Szczerbaniuk, Łuka, Zniszczoł, Swaczyna (libero) oraz Żuk, Sopko, Kozłowski, Drzyzga i Kamiński

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved