Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. D: Kolejne zwycięstwa Rosji i Korei, pierwsza wygrana Chinek

MŚ, gr. D: Kolejne zwycięstwa Rosji i Korei, pierwsza wygrana Chinek

fot. archiwum

Siatkarki Turcji po wczorajszym zwycięstwie z Chinkami dziś postraszyły Rosjanki, jednak tylko w pierwszym secie. Drugą wygraną zanotowały dziś również Koreanki, które nie dały szans Dominikanie. Chinki bez problemów wygrały z Kanadyjkami.

Podobnie do wczorajszego pojedynku z Dominikaną, dziś bardzo dobrze zaprezentowała się Ekaterina Gamowa, która podczas czterosetowego pojedynku zapisała na koncie drużyny dwadzieścia pięć oczek, z czego dwadzieścia jeden atakując. Wśród Rosjanek do zwycięstwa również wiele dołożyła Tatiana Koszeliewa. Denerwowałem się przed tym meczem, ponieważ wczoraj Turczynki odniosły ważne zwycięstwo nad Chinkami – przyznał Vladimir Kuzyutkin.

Turczynki wiele kłopotów sprawiły swoim rywalkom w pierwszym secie. Zniwelowały one bowiem sześć oczek straty z drugiej przerwy technicznej, by w końcówce rozstrzygnąć partię na swoją korzyść. – Zrobiłyśmy dużo błędów własnych w pierwszym secie – przyznała po meczu kapitan Sbornej, Maria Borodakova. Rosjanki nie mogły sobie wówczas poradzić ze skutecznymi atakami Neslihan Darnel, która zdobyła dziesięć oczek w pierwszej partii.

Kolejne sety na swoją korzyść rozstrzygały już Rosjanki, które jeszcze tylko w drugiej partii musiały odpierać zmasowany atak Turczynek. – Zrobiliśmy pięć strasznych błędów w drugim secie i nie potrafiliśmy ich naprawić – przyznał turecki szkoleniowiec. Ostatnich dwóch odsłon, podopieczne trenera Bedestenlioglu nie zaliczą już do udanych, bowiem były w nich tylko tłem dla Sbornej. – Nie zrealizowałyśmy ustalonej taktyki. Jest to długi turniej, w którym mamy wiele meczów. Nie chcemy zmarnować naszej wczorajszej wygranej. Dziś byłyśmy zdekoncentrowane – podsumowała Heslihan Darnel, która była najlepszą zawodniczką w swojej drużynie.



Rosja – Turcja 3:1
(25:27, 25:22, 25:11, 25:17)

Składy zespołów:
Rosja: Borodakowa (8), Perepełkina (8), Szaszkowa (11), Gamowa (25), Starcewa (5), Koszeliewa (17), Kriuczkowa (libero) oraz Machno, Gonczarowa (2) i Uljakina
Turcja: Toksoy (3), Aydemir (1), Gumus (2), Erdem (12), Tokatlioglu (8), Darnel (25), Kayalar (libero) oraz Agca, Kirdar (7), Ozsoy, Cansu (2) i Guresen


Koreanki, prowadzone przez zdobywczynię dwudziestu pięciu oczek Yeon-Koung Kim zwyciężyły w swoim drugim meczu turnieju mistrzowskiego. Tym razem pokonały siatkarki z Dominikany, które jednak nie poddały się bez walki.

Zdecydowanie najwięcej emocji przyniósł pierwszy set spotkania. Wtedy to bowiem przez dłuższy czas prowadziły siatkarki z Dominikany, które na drugą przerwę techniczną schodziły z zapasem czterech oczek. Koreanki straty jednak odrobiły, by w końcówce wyjść na prowadzenie 23:22. W ostatnich akcjach więcej zimnej krwi zachowały Azjatki, które wygrały walkę na przewagi. – Pomimo tego, że był to trzysetowy pojedynek, był on bardzo ciężki. Wygrana w pierwszym secie scementowała nasz zespół. Mamy szczęście mieć dobre zawodniczki, ale nadal wiele musimy poprawić – oceniła Yeon-Koung Kim.

W kolejnej odsłonie Koreankom również udało się odeprzeć zmasowany atak siatkarek z Dominikany, znów o losach seta rozstrzygając w jego końcowych fragmentach. Spowodowało to słabą postawę Dominikanek w secie trzecim oraz zdecydowaną wygraną Azjatek. – Po tym meczu nie mam wiele do powiedzenia. Popełniliśmy mnóstwo błędów własnych i zagraliśmy słabo. Musimy teraz myśleć o następnych trzech spotkaniach – stwierdził Marcos Kwiek, którego podopieczne jutro zmierzą się  z Turczynkami, mającymi na swoim koncie zwycięstwo z reprezentantkami Chin.

Dominikana – Korea Płd. 0:3
(27:29, 23:25, 20:25)

Składy zespołów:
Dominikana:
Vergas (7), Eve (4), Cabral (13), Echenique (1), Riviera (21), De La Cruz (6), Castillo (libero) oraz Burgos, Marte, Nunez (4), Rondon (2), Binet
Korea Południowa:
Kim Sa-Nee, Kim Yeon-Koung (25), Han Song-Yi (10), Hwang (1), Kim Se-Young (10), Yang (10), Nam (libero) oraz Oh, Yim, Nan Yoo-Mi (1), Lee


Po wczorajszej porażce z Turczynkami, dzisiaj Chinki nie miały większych problemów z poprawieniem swojego bilansu na mistrzostwach świata siatkarek. W drugim dniu czempionatu, gładko wygrały z reprezentacją Kanady, pozwalając jednej ze słabszych ekip tych mistrzostw na zdobycie zaledwie 45 punktów w trzech krótkich setach.

Dzisiaj wszystko nam wychodziło, zarówno od strony technicznej, jak i mentalnej – powiedziała po meczu kapitan reprezentacji Chin, Wei Qiuyue. Młode i niedoświadczone Kanadyjki, nie były dzisiaj w stanie przeciwstawić się faworyzowanym Azjatkom. Reprezentacja Chin prowadziła w każdej z trzech partii od początku do końca i było to jedno z tzw. "spotkań bez historii". Najwięcej punktów dla podopiecznych trenera Yu Juemina zdobyła Yimei Wang – 19. Wśród Kanadyjek najlepiej punktowała Tiffany Dodds.

Wczorajsza porażka była dla nas bardzo przykra. Dzisiaj wróciłyśmy do gry i stanowiłyśmy jedność jako zespół – skomentowała pojedynek z Kanadyjkami Yimei Wang. – Chcemy pokazać nasze możliwości i wygrać w jutrzejszym pojedynku z Koreankami – dodała jej koleżanka z reprezentacji, Wei Qiuyue.

Chiny – Kanada 3:0
(25:16, 25:19, 25:10)

Składy zespołów:
Chiny: Wang (19), Zhou (5), Wei (1), Li (6), Xue (7), Ma (9), Xian Zhang (libero) oraz Lei Zhang (2), Yang (4), Shen, Xu (5) i Chen
Kanada: Mahon (3), Dodds (10), Pavan (9), Holness (4), Hinze (3), O’Reilly, Young (libero) oraz Bradstock (1), Field (2) i Richey (4)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela grupy D mistrzostw świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved