Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. C: Wygrane USA, Tajlandii i Niemiec

MŚ, gr. C: Wygrane USA, Tajlandii i Niemiec

fot. archiwum

Po wczorajszym sensacyjnym zwycięstwie z Kubą tym razem siatkarki Chorwacji gładko przegrały 0:3 z USA. W drugim meczu grupy, po czterech setach zwycięskie  schodziły siatkarki z Tajlandii. W ostatnim meczu tej grupy Niemki w trzech setach wygrały z Kubą.

Pierwsze minuty spotkania pomiędzy Chorwacją, a USA nie zapowiadały tak jednostronnego przebiegu wypadków. Kiedy jednak na tablicy wyników pojawiło się prowadzenie Chorwatek 10:9, kilkoma świetnymi akcjami popisała się Logan Tom. Pozwoliło to siatkarkom z USA na wypracowanie pięciu oczek przewagi na drugiej przerwie technicznej oraz prowadzenie spokojnej gry do końca seta.

Zupełnie inaczej wyglądała zaś rywalizacja w odsłonie drugiej, gdzie Amerykanki praktycznie od pierwszych minut seta zaczęły budować przewagę nad rywalkami. Dzięki temu, zawodniczki z USA bardzo szybko zapewniły sobie zwycięstwo w drugim secie. – Nie ma wątpliwości, że Amerykanki są dużo lepszym zespołem od nas, są znacznie bardziej doświadczone. To są nasze pierwsze mistrzostwa świata, ale jesteśmy szczęśliwe z tego, że tutaj jesteśmy i będziemy się starać grać coraz lepiej – powiedziała chorwacka kapitan Maja Poljak.

Ostatnia partia była najlepszą w wykonaniu Chorwatek. Senne Usic, Mira Jerkov oraz Sanja Popović próbowały usilnie odwrócić losy spotkania, lecz ostatecznie musiały uznać wyższość faworyzowanych rywalek. W ostatnich akcjach meczu, lepsze bowiem okazały się Amerykanki, które zapisały na swoim koncie drugie zwycięstwo podczas japońskiego turnieju. – USA jest jednym z najlepszych zespołów na świecie, który rozegrał świetny sezon. Dziś zagrały dobry mecz, przede wszystkim w bloku i defensywie. Chcemy grać na coraz lepszym poziomie, dziś jednak nam to nie wyszło – podsumował mecz Miroslav Aksentijević. Co zrozumiałe, zadowolony z postawy swoich podopiecznych był zaś Hugh McCutcheon. W najważniejszych elementach graliśmy lepiej niż wczoraj. To było dla nas bardzo istotne – stwierdził.



USA – Chorwacja 3:0
(25:16, 25:13, 25:23)

Składy zespołów:
USA: Glass (2), Bown (10), Larson (8), Tom (12), Akinradewo (8), Hooker (15), Sykora (libero) oraz Nnamani (1), Berg i Barboza
Chorwacja: Grbac (1), Popovic (10), Jerkov (5), Usic (7), Milos, Poljak (6), Beres (libero) oraz Miletic (1), Delic (5), Katic i Alajbeg (3)


Drugi dzień turnieju przyniósł Tajkom pierwsze grupowe zwycięstwo. W znacznym stopniu przyczyniła się do niego dobra postawa rozgrywającej Nootsary Tomkom, chwalonej przez swój zespół na pomeczowej konferencji. – Rozdawała wszystkim zawodniczkom bardzo dobre piłki oraz pomogła nam w defensywie i bloku – oceniła kapitan Wilavan Apinyapong.Jej poziom gry był bardzo wysoki, jest świetnie wyszkolone technicznie – dodała Onuma Sittirak, najlepiej punktująca Tajka.

Siła ataku drużyny z Kazachstanu wzięły na siebie praktycznie dwie zawodniczki: Inna Matveyeva i Olga Drobyshevskaya. Dało to im tylko zwycięstwo w jednym secie. Na grze Kazachstanu odbija się również brak czołowych zawodniczek, które z powodu kontuzji musiały pozostać w kraju. – Jest to jedna z najgorszych rzeczy jaka mogła nam się przydarzyć. Wpływa to demotywująco na drużynę i przeszkadza nam w odnoszeniu sukcesów – uważa trener Nelli Chshherbakova, której podopieczne zdołały wygrać jedynie w trzecim secie spotkania.

Powody do zadowolenia po spotkaniu miał natomiast szkoleniowiec z Tajlandii, którego podopieczne zaprezentowały dziś efektowną oraz kombinacyjną grę w ataku, co znacznie utrudniało zadanie blokującym znajdującym się po przeciwnej stronie siatki. – Moje zawodniczki zagrały dziś bardzo dobrze i pokazały dobrą technikę. Naszym sukcesem była gra zespołowa oraz dobra współpraca z całym sztabem. Komunikacja na linii zawodniczki – sztab była dziś perfekcyjna. Nie zagraliśmy dziś świetnie, nadal musimy pracować oraz rozwiązać wiele problemów – stwierdził po meczu Kiattipong Radchatagriengkai.

Tajlandia – Kazachstan 3:1
(25:16, 25:18, 20:25, 25:16)

Składy zespołów:
Tajlandia: Thinkaow (13 pkt.), Sittirak (18), Apinyapong (14), Hyapha (9), Tomkom (2), Konthong (14), Pannoy (libero) oraz Sukmak i Phanusit
Kazachstan: Jaraglssova (5 pkt.), Nassedinkina (5), Arsalanova (4), Lukomskaya, Matveyeva (18), Drobyshevskaya (18), Ezau (libero) oraz Ishimtseva (5) i Anarbayeeva


Po niespodziewanej porażce z notowaną dużo niżej Chorwacją, Kubanki chciały zrehabilitować się w dzisiejszym spotkaniu z Niemkami. Na początku meczu wydawało się, że tak właśnie będzie. Podopieczne trenera Juana Gali Rodrigueza objęły prowadzenie 8:5, a dobra gra Yanelis Santos i Kenii Carcaces dobrze zwiastowała na dalszą część meczu. Gdy przewaga Kubanek wzrosła do sześciu oczek (12:6), o czas poprosił Giovani Guidetti. Przerwa dobrze podziałała na jego podopieczne, dobry blok Coriny Ssuchke na Santos oraz błędy rywalek sprawiły, że Niemki odrobiły część strat (12:9). Na przerwie technicznej Kubanki miały jeszcze cztery oczka przewagi (16:12), ale Niemki nie zamierzały oddać tej partii i wykorzystały presję, pod jaką znajdowały się przeciwniczki. Skuteczny atak Saski Hippe doprowadził do remisu 20:20. W zaciętej końcówce znakomicie spisywały się Hippe, Ssuchke oraz Małgorzata Kozuch, którym Niemki zawdzięczają zwycięstwo w tej partii (26:24).

Kubanki szukały swojej szansy w kolejnym secie, dobra gra Carcaces została jednak zrównoważona stabilną postawą Kozuch i Baier, dzięki czemu Niemki prowadziły na pierwszej przerwie 8:5. Gdy zaczęły dokładać kolejne punkty, swoje zawodniczki zwołał Juan Gala Rodriguez. W efekcie tej rozmowy Kubanki zdobyły cztery oczka z rzędu i zmobilizowały tym samym trenera Guidettiego do wykorzystania czasu. Niemki zdołały uspokoić swoją grę i swobodnie zwiększały przewagę, a ich rywalki wyglądały na coraz bardziej rozbite. Ostatecznie nasze zachodnie sąsiadki wysoko wygrały 25:17 i Kubanki znalazły się w bardzo trudnym położeniu.

Yoana Palacios dobrze rozpoczęła trzecią partię dla Kubanek, ale Kozuch i Ssuchke ponownie wyprowadziły swój zespół na prowadzenie (8:6). Niemki wciąż wywierały presję na rywalkach swoją skuteczną grą. Kubanki walczyły jednak do końca. Poprawiły swoją grę blokiem i dzięki temu udało im się dogonić rywalki (21:21). W końcówce błędy na wagę porażki przytrafiły się obu zespołom, ale obronną ręką wyszły z tego Niemki, które wynikiem 25:23 przypieczętowały zwycięstwo w tym spotkaniu.

Zagrałyśmy dziś lepiej niż wczoraj, ale popełniałyśmy zbyt wiele błędów, szczególnie w końcówkach setów i zwłaszcza w przyjęciu – tłumaczyła po spotkaniu kapitan Kuby Yusudey Silie. – Mamy młody zespół, brakuje nam doświadczenia, ale zrobimy co w naszej mocy, żeby zostać w turnieju.

Niemcy – Kuba 3:0
(26:24, 25:17, 25:23)

Składy zespołów:
Niemcy: Weiß (1), Ssuschke (12), Fürst (3), Beier (7), Kozuch (15),Brinker (10), Tzscherlich (libero) oraz Hanke, Hippe (3) i Thomsen
Kuba: Santos (7), Palacios (12), Sanchez (4), Giel (5), Caraces (17), Silie (2), Arredondo (libero) oraz Cleger (4) i Castañeda (1)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela grupy C mistrzostw świata siatkarek

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved