Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Georg Grozer: Nie widzę powodów do niepokoju

Georg Grozer: Nie widzę powodów do niepokoju

fot. archiwum

- Nie ma co patrzeć na indywidualne dokonania zawodników - mówi  Georg Grozer. - Wlazły to ważna postać w Bełchatowie i ciężko jest go zatrzymać, ale Skra ma nie tylko jego, ale też świetnie grają Kurek, Możdżonek czy inni.

Jednak po dwóch kolejkach, to na panu opiera się gra zespołu. W tych dziesięciu rozegranych setach atakował pan już 101 razy.

Georg Grozer:
Taka już moja rola i zazwyczaj będę miał ich największą liczbę. Z meczu na mecz jednak charakterystyka gry naszego zespołu będzie się zmieniać. Jeśli nasz rozgrywający będzie miał dobre przyjęcie, to jego współpraca ze środkowymi będzie wyglądała lepiej i będzie miał więcej możliwości w ataku. Gra będzie bardziej urozmaicona i rozłoży się na innych. Na razie wygląda to tak, że większość piłek idzie do mnie, ale to jest też w jakimś sensie nauka dla mnie.

Sobotni pojedynek jest niezwykle ważny i prestiżowy. W przypadku zwycięstwa kiepski start w lidze zostanie wam szybko zapomniany…

Na pewno jest to ważny pojedynek, ale nie można do niego podchodzić w ten sposób, że musimy go wygrać za wszelką cenę. Nie powinniśmy wywierać na siebie negatywnej presji i przeceniać rangi tego meczu, bo to dopiero początek sezonu. Oczywiście, że chcemy zwyciężyć, ale nie ma się co za bardzo napinać. Bełchatów od lat jest najlepszy w Polsce, ale my też mamy swoje ambicje. Kluczem do sukcesu w meczu ze Skrą będzie to, żeby każdy z nas zagrał na 100 procent swoich możliwości. Zdajemy sobie sprawę, że jak zagramy dobrze, to mecz będzie wyrównany i będziemy mieli szanse na zwycięstwo. Dla mnie będzie to trochę mecz jakby na wyjeździe, bo tak na dobrą sprawę w hali na Podpromiu odbyłem tylko 2 treningi i nie do końca się z nią zapoznałem. Te wszystkie nasze problemy, czyli brak zgrania i problemy zdrowotne niektórych zawodników mogą w jakiś sposób wpłynąć na naszą postawę w tym spotkaniu, ale na pewno zrobimy wszystko, żeby je wygrać.

Czy nie odczuwasz rozczarowania po pierwszych dwóch kolejkach? Już na starcie ligi Asseco Resovia zanotowała stratę trzech punktów…

Nie widzę powodów do niepokoju. To normalne że nasza gra jest jeszcze daleka od ideału. Brakuje nam treningów, zgrania, a dodatkowo w Wieluniu i w Warszawie ze względów zdrowotnych nie mogliśmy liczyć na grę w podstawowym składzie Mateja Cernica, czy Ryana Millara, którzy są bardzo ważnymi zawodnikami w naszej drużynie. Myślę, że jak na te wszystkie problemy: zaledwie kilka treningów ze sobą, kontuzje w zespole, dwa mecze wyjazdowe w ciągu pięciu dni, długie podróże, to i tak nasza gra nie wyglądała aż tak źle. Naszym głównym problemem w Warszawie było to, że po pierwszym bardzo dobrym secie nie potrafiliśmy utrzymać poziomu gry. Gdzieś ta koncentracja nam uciekła. W kolejnych setach zwykle traciliśmy kilka punktów z rzędu już na początku i ciężko było nam odrobić te straty. Musimy wyciągnąć wnioski z tej porażki i ciężko pracować, a z czasem przyjdą efekty. Jestem o tym przekonany.



*Więcej w serwisie PlusLiga.pl

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved