Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Andrzej Niemczyk: Sześć punktów Glinki to „niemożliwość”

Andrzej Niemczyk: Sześć punktów Glinki to „niemożliwość”

fot. archiwum

Reprezentacja Serbii nie zagrała wybitnego spotkania, wygrały z nami zagrywką, my graliśmy za statycznie - tak skomentował mecz Polek Andrzej Niemczyk. Eksperci Polsatu byli pewni, że wystarczyło zagrać jak z Japonią, a zwycięstwo byłoby po naszej stronie.

Gośćmi porannego studia Polsatu Sport byli Krystyna Jakubowska i Andrzej Niemczyk. Jestem zaskoczona pewnymi decyzjami trenera Matlaka, zmianami, których nie zrobił wcześniej. Nie rozumiem dlaczego w czwartym secie ani na moment nie weszła na boisko Małgorzata Glinka. Zmiany, które wykonał trener były dobre, tylko dlaczego tak późno? – nie ukrywała swojego zdziwienia Krystyna Jakubowska. – Zagrywka była trochę lepsza niż wczoraj, natomiast mieliśmy bardzo słabe przyjęcie, mało kombinacyjnych zagrań środkiem, niedokładne piłki rozgrywane do skrzydeł, dlatego właściwie trudno mieć pretensje o wynik. Serbki natomiast były pewne siebie, miały lepszy odbiór, dokładniejsze dogranie i zrobiły nam dużo szkody grając środkiem.

Andrzej Niemczyk nie miał wątpliwości, że Polki powinny pokonać Serbię. Ten mecz mógł się zakończyć 3:0 dla nas. Drugi i trzeci set był do wygrania. Niestety różnica, jeśli chodzi o zagrywkę była zbyt wysoka. Nie było zacięcia, nie było walki. Nawet jeżeli zlikwidowaliśmy słabszą grę w ataku czy mieliśmy bardzo dobre bloki. Uważam, że w dalszym ciągu musimy walczyć i trzeba ten zespół podbudowywać. My wejdziemy z dwoma porażkami i jednym zwycięstwem do drugiej fazy i jeśli zagramy w tej drugiej fazie taki dobry mecz, jak z Japonkami, to jesteśmy stanie pokonać Chinki, Rosjanki i Turczynki.

Reprezentacja Serbii wyjątkowo często grała dzisiaj środkiem, a najlepiej punktującą zaraz po Jelenie Nikolić była właśnie środkowa Milena Rasić, która zgromadziła na swoim koncie 18 oczek, z czego 14 atakiem. W czwartym secie przy stanie 17:17 miała miejsce dłuższa przerwa z powodu, jak się później okazało błędu sędziego sekretarza, który prawdopodobnie nie zanotował wcześniejszej zmiany Bereniki Okuniewskiej za Agnieszkę Bednarek-Kaszę, która zaczęła narzekać na ból kciuka.



Według gości w polsatowskim studiu, najlepiej grającą w dzisiejszym meczu siatkarką była Joanna Kaczor, która prezentuje dobrą, równą formę. Z dobrej strony pokazała się też Berenika Okuniewska, która zdobyła kilka punktów blokiem i atakiem. Milena Sadurek nie miała łatwego zadania, bo przyjęcie po naszej stronie nie było perfekcyjne, co skutkowało słabą grą kombinacyjną. Słabszy dzień miała też Anna Werblińska, na którą czyhał wciąż wysoki blok przeciwniczek. Agnieszka Bednarek-Kasza również nie miała dzisiaj okazji do zaprezentowania swoich możliwości, na co zapewne wpłynęła m.in. kontuzja kciuka. Małgorzata Glinka nie pojawiła się w ostatnim, decydującym secie z niewiadomych przyczyn. Zawodniczka zdążyła zapisać na swoim koncie tylko sześć oczek, co zdaniem Andrzeja Niemczyka jest "niemożliwością". Nie zmienia to faktu, że jest to dobry „duch" drużyny, podobnie jak Aleksandra Jagieło, która nie miała w dzisiejszym meczu zbyt wiele czasu, by w pełni pokazać, to co potrafi. Pomimo ciężkich momentów zawsze stara się być pogodna, uśmiechnięta i zagrzewa zespół do walki – podkreślała rolę polskiej kapitan Krystyna Jakubowska. Karolina Kosek, to kolejna zawodniczka, która weszła z ławki rezerwowych i zdobyła kilka punktów. Niestety w końcówce nie udało jej się zakończyć tego meczu, tak jak by chciała i, zdaniem trenera Niemczyka, trochę ją to przerosło.

Katarzyna Gajgał dostała dziś mniej piłek niż we wczorajszym starciu z Japonią, ale grała na wysokiej skuteczności w ataku, lecz dużo słabiej w bloku.
Ciężko powiedzieć, czy zabrakło nam sił. Ja mogę mówić tylko za siebie i mi raczej sił nie brakło, czułam się dobrze cały mecz. Myślę, że sędzia trochę wybił nas z gry, bo akurat Serbki były dosyć „uśpione" naszą lepszą grą i potem się obudziły. My przegrałyśmy wszystkie końcówki, które mogłyśmy wygrać. Na pewno trzeba będzie o tym porozmawiać i wyciągnąć wnioski na przyszłe mecze. Wiadomo, że chciałyśmy wygrać i wczoraj dzisiaj można powiedzieć, że przegrałyśmy wygrane mecze. Następne spotkania musimy wygrać, jutro Kostaryka i mamy nadzieję, że od jutrzejszego spotkania zacznie się nasza dobra passa – komentowała na gorąco po spotkaniu środkowa naszej reprezentacji.

Mariola Zenik w polu broniła ciężkie do obrony piłki, ale przyjęcie naszej libero pozostawiało wiele do życzenia. Dobre zmiany dały Joanna Wołosz i Katarzyna Zarośliska, jednak w czwartym secie weszły na boisko zbyt późno, by móc  uratować wynik spotkania. W dzisiejszej dwunastce nie znalazła się Paulina Maj, która zdaniem ekspertów mogłaby pomóc w drużynie w przyjęciu oraz obronie.

Jakie szanse mają na tych mistrzostwach Polki? Mamy ogromne apetyty, ale moim zdaniem nasze dziewczyny nie są na poziomie światowej czwórki. Jednak dalej jestem pozytywnie nastawiona – z optymizmem zakończyła Krystyna Jakubowska.

Zobacz również:
Jerzy Matlak: Trzeba oczyścić umysły po złym początku

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved