Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: ZAKSA zmiotła rywali z Wielunia

PlusLiga: ZAKSA zmiotła rywali z Wielunia

fot. archiwum

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zapisała na swym koncie kolejny komplet punktów. Tym razem podopieczni Krzysztofa Stelmacha w "godzinę z prysznicem" rozbili ekipę Pamapolu Wieluń. Kędzierzynianie zdecydowanie górowali nad rywalami w elemencie ataku.

Całe spotkanie od samego początku przebiegało pod wyraźne dyktando przyjezdnych. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle już przy pierwszych piłkach tego spotkania pokazała, że tego dnia ich mocnym punktem będzie zagrywka. Oprócz bardzo mocnej, precyzyjnej i trudnej do odbioru zagrywki, wszyscy siatkarze ZAKSY pokazywali klasę w ataku, odbiorze czy bloku. Bardzo skutecznie w ofensywie prezentował się w pierwszej odsłonie Jakub Jarosz, z którego usług chętnie korzystał Paweł Zagumny. W środku seta podopiecznym Krzysztofa Stelmacha udało się odskoczyć na kilkupunktową przewagę (15:9) głównie za sprawą bombardującego serwisem Michała Ruciaka. Kadrowicz „strzelał" we wszystkich przyjmujących Pamapolu, jednakże ani Babkow, ani Kapelus czy Milaczarek nie byli w stanie precyzyjnie dograć piłki po takim serwisie. W końcówce seta wielunianie próbowali jeszcze odrobić straty, jednak zdecydowanie za późno wzięli się do pracy. Set zakończył się rezultatem 25:14 dla ZAKSY.

W drugiej odsłonie to Paweł Zagumny przejął od Ruciaka ciężar zdobywania punktów serwisem. Rozgrywający reprezentacji Polski aż sześciokrotnie serwował tak, iż rywale nie byli w stanie dograć piłki do swojego playmakera Andrzeja Stelmacha. W kolejnych akcjach Pamapol Wielton zamiast odrabiać starty, popełniał coraz więcej prostych błędów i zwiększał stratę do rywali. Na pochwały w tej partii zasługują jedynie gracze z Kędzierzyna-Koźla: Ruciak, Tine Urnaut oraz Patryk Czarnowski. Urnaut, który wystąpił w tym spotkaniu w miejsce Sebastiana Świderskiego, znakomicie zastąpił swego starszego kolegę i był jednym z najlepiej punktujących zawodników meczu. Partia ta zakończyła się rezultatem 25:16 dla przyjezdnych.

W trzeciej, i jak się okazało ostatniej, odsłonie tego meczu wielunianie również nie byli w stanie walczyć na równym poziomie z kędzierzynianami. Po udanym początku (6:5) wielunianie opadli z sił i kilka akcji później zamiast jednopunktowej przewagi na tablicy wyników widniała czteropunktowa strata do ZAKSY. Wszyscy gracze Stelmacha trzymali równy, wysoki poziom i przede wszystkim nie popełniali głupich i prostych błędów. Trzecia odsłona zakończyła się wynikiem 25:17. Statuetka MVP powędrowała w ręce Michała Ruciaka. Przyjmujący kędzierzyńskiego zespołu zdobył 10 punktów.



Pamapol Siatkarz Wieluń – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(14:25, 16:25, 17:25)

Składy zespołów:
Pamapol Siatkarz Wieluń: Sarnecki (2), Stelmach (1), Blanco Costa (2), Kapelus (1), Zajder (5), Babkov (19), Milczarek (libero) oraz Lubiejewski (4), Antanovich (1), Matejczyk, Buniak (6) i Błoński
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Zagumny (4), Jarosz (11), Gladyr (8) Czarnowski (10), Ruciak (10), Urnaut (8), Gacek (libero) oraz Witczak i Kaźmierczak

Po meczu powiedzieli:

Sebastian Świderski (kapitan ZAKSY Kędzierzyn-Koźle): – Obawialiśmy się tego spotkania, analizując ostatnie spotkanie zespołu z Wielunia mieliśmy pewne obawy. Nasza dobra zagrywka spowodowała, że zabraliśmy rywalom wszystkie atuty, a w następnych setach było widać, że kontrolujemy grę i przebieg spotkania. Cieszymy się ze zwycięstwa na trudnym terenie, jakim jest Wieluń.

Krzysztof Stelmach (trener ZAKSY Kędzierzyn Koźle): – Jesteśmy jednym z faworytów do medalu i każdy mecz jest dla nas niezwykle ważny, z rodzaju spotkań „ o życie". Obawialiśmy się tego pojedynku, analizowaliśmy mecz z Rzeszowem, w którym wielunianie zagrali naprawdę dobrze. Ciężki sezon przed nami i cieszę się z każdego wygranego spotkania. Tym razem cieszę się podwójnie, bo wygraliśmy dość łatwo, oszczędzając trochę sił. Zamiast Sebastiana Świderskiego zagrał dzisiaj Urnaut i pokazał, że jest klasowym graczem i możemy na niego liczyć. Kluczem do zwycięstwa była nasza zagrywka i przyjęcie. W tych elementach byliśmy lepsi, odrzuciliśmy przeciwnika od siatki, eliminując ich silną broń, jaką jest szybka piłka na lewe skrzydło.

Andrzej Stelmach (kapitan Pamapolu Wielton Wieluń): – W ciągu 3 dni po niezłym spotkaniu z Rzeszowem zostaliśmy rozbici przez zagrywkę przeciwnika, nie mogliśmy sobie poradzić w ataku, później wszystko w naszej grze siadło. Musimy się szybko odrodzić, nie mamy czasu, bo w piątek gramy kolejny mecz z Częstochową. W naszej grze nie może być tylu wahań.

Dariusz Marszałek (trener Pamapolu Wielton Wieluń): – Dostaliśmy lekcję od jednego z faworytów ligi, można powiedzieć, że w pewnym sensie od reprezentacji Polski. O sukcesie ZAKSY zadecydowała zagrywka i jej przyjęcie, dzisiaj zostaliśmy zbombardowani serwisem, a konsekwencją tego był brak ataku. Po dobrym meczu w sobotę nie wytrzymaliśmy trochę ciśnienia tego spotkania. Nie wygra się pojedynczymi zagraniami, należy wygrywać drużyną. Otrzymaliśmy kubeł zimnej wody od dobrego zespołu, oby to nam pomogło. Takie lekcje też uczą, zostaliśmy sprowadzeni na ziemię i wracamy do pracy. Trzeba znaleźć przyczynę porażki i za 2 dni zagrać dobry mecz w Częstochowie.

Zobacz również:
Wyniki drugiej kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna, zaksa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved