Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pierwsze zwycięstwo beniaminka

PlusLiga: Pierwsze zwycięstwo beniaminka

fot. archiwum

Niespodzianka w Kielcach. Zespół miejscowego Farta w rozprawił się z Delectą Bydgoszcz i tym samym odniósł pierwsze historyczne zwycięstwo w ekstraklasie. Bydgoszczanie stawiali mocny opór, jednak na swą korzyść zdołali rozstrzygnąć tylko trzecią partię meczu.

Bardzo dobrze rozpoczęli swój drugi mecz sezonu zawodnicy Delecty, którzy po trzech akcjach prowadzili 3:0. Gospodarze nie zamierzali jednak składać broni i po asie serwisowym Jungiewicza zniwelowali straty do jednego punktu (5:6). Jeszcze przed przerwą techniczną dobrym atakiem popisał się Piotr Łuka, lecz to bydgoszczanie zeszli na nią z dwupunktową przewagą (8:6). Świetnie technicznie uderzał Siltala. Gdy po powrocie na boisko bardzo dobra zagrywka Fina pozwoliła Sopko na wykorzystanie kontry, przewaga przyjezdnych jeszcze wzrosła. Akcję później ten sam zawodnik został zablokowany przez Zniszczoła, Masny popełnił błąd przekroczenia linii środkowej i wynik bliski był remisu. Gra falowała. Po kilku dobrych akcjach jednej z drużyn, dobra forma przenosiła się na drugi zespół. Jednak mimo wszystko to Delecta utrzymywała się na prowadzeniu. Na drugą przerwę techniczną oba zespoły zbiegły po bardzo dobrej zagrywce Wrony (16:12). Krótko po wznowieniu gry błąd popełnił Zniszczoł, jednak podobnie jak w piątkowym starciu z AZS Częstochowa, tak i w pierwszym secie pojedynku z Fartem, przyjezdnym przydarzył się przestój w grze, na czym skorzystali gospodarze. Sytuację starał się ratować Waldemar Wspaniały , prosząc o czas. Jego zawodnikom udało się zrobić przejście, jednak kluczowej akcji nie skończył Konarski, a bezbłędny okazał się Kapfer i Fart wyrównał (18:18). Po kolejnej udanej zagrywce Łuki, miejscowi objęli prowadzenie, które sukcesywnie podwyższali (21:18). Szkoleniowiec bydgoszczan starał się zmieniać oblicze gry swojej drużyny przeprowadzając zmiany. Szansę na zniwelowanie strat dał swoim kolegom Serafin, obijając blok kielczan (20:22), jednak niewiele to zmieniło. Partię zakończył błąd w przyjęciu Andrzejewskiego (25:21).

Drugi set rozpoczął się zgoła odmiennie. To gospodarze, po bloku na Sopko, prowadzili 2:0. Po udanym kontrataku Łuki ich przewaga wzrosła do trzech punktów (5:2). Do pierwszej przerwy technicznej na boisku niepodzielnie rządzili siatkarze miejscowych, którzy punktowali rywala, korzystając także z jego błędów (8:4). Po powrocie na boisko bydgoszczanie zabrali się za odrabianie strat. Bardzo dobre ataki Jurkiewicza i Sopko, a także blok na Szczerbaniuku pozwolił przyjezdnym osiągnąć remis (8:8). Od tego momentu gra wyrównała się. Żaden z zespołów nie mógł uzyskać większego prowadzenia. Dopiero dwa błędy kielczan, najpierw Kapfera, a później Jungiewicza, pozwoliły Delekcie osiągnąć trzypunktową przewagę (16:13). Po przerwie technicznej to prowadzenie jeszcze wzrosło. Przyjezdni po raz kolejny potwierdzili swoją dobrą dyspozycję w bloku. O czas poprosił Dariusz Daszkiewicz (14:18). Od tego momentu zaczęła się czarna seria zespołu znad Brdy. Po technicznym ataku Łuki, "Farciarze" zdołali doprowadzić do wyrównania. Po stronie Bydgoszczy po raz kolejny sytuację miał ratować Serafin, który świetnie spisał się w końcówce pierwszej partii. Niestety, zła passa wciąż trwała i dopiero atak Siltali zdołał ją przerwać (20:19). Na niewiele było jednak jeszcze stać gości w tej odsłonie. Powtórzył się scenariusz pierwszej partii, kiedy to w środkowym fragmencie Delecta straciła kilka punktów z rzędu i tym samym przegrała seta. Drugą odsłonę zakończył blok Dobrowolskiego na Konarskim (25:21).

Trzecią partię lepiej rozpoczęli przyjezdni, bo od prowadzenia 1:3. Nie cieszyli się nim jednak zbyt długo. Po skutecznym ataku Jungiewicza, w polu zagrywki stanął Szczerbaniuk i popisał się dwoma asami serwisowymi. To wszystko sprawiło, że "Farciarze" wyszli na prowadzenie 4:3. Na pierwszą przerwę techniczną z przewagą zeszli, jednak przyjezdni, którzy w trudnych momentach zachowali więcej zimnej krwi (8:6). W tym fragmencie seta zawodnicy Delecty spisywali się całkiem nieźle, a as serwisowy Szymańskiego zmusił szkoleniowca Farta Kielce do wzięcia czasu (7:11). Krótka rozmowa z podopiecznymi przyniosła zamierzony rezultat. Gospodarze odrobili trzy punkty straty, a w szeregach gości Masnego zmienił Lipiński. Podobnie jak w drugiej odsłonie gra w tym fragmencie seta stała się znacznie bardziej wyrównana. Wśród przyjezdnych na wyróżnienie zasługiwała postawa Antti Siltali, który był dobrym duchem zespołu. Blok na Jungiewiczu sprowadził obie drużyny na przerwę techniczną przy prowadzeniu Delecty 13:16. Po powrocie na boisko podopiecznym Waldemara Wspaniałego udawało się utrzymywać trzypunktową przewagę, jednak siatkarze Farta z każdą minutą napierali coraz bardziej. Atak Jungiewicza i dwa błędy bydgoszczan doprowadziły do remisu. Delecta tym razem jednak nie zamierzała oddać seta. Wprawdzie końcówka była niezwykle wyrównana i nerwowa, to jednak po ataku Szymańskiego, a później punktowym bloku Sopko, przyjezdni zwyciężyli 23:25.



Czwarty i jak się później okazało ostatni set tego pojedynku, od samego początku był niezwykle wyrównany. Ponownie pojawienie się w polu zagrywki Szczerbaniuka dało gospodarzom szansę na zbudowanie przewagi. Na pierwszej przerwie technicznej bydgoszczanie prowadzili 8:6. Po powrocie na boisko nadal utrzymywała się przewaga miejscowych. Dobrze spisywał się Łuka, który nie wstrzymywał ręki w ataku (12:10). Jednak ważny punkt zdobył dla Delecty Szymański, a w jego ślady poszedł Sopko i bydgoszczanom udało się wyrównać. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza nie zamierzali jednak dać złamać się przeciwnikowi. Chwilową walkę oczko za oczko przerwał Siltala, który posłał piłkę w aut. Tym samym na drugiej przerwie technicznej prowadzili kielczanie – 16:14. W kolejnej akcji świetnie spisał się Kapfer, podwyższając przewagę swojego zespołu. Ta trzypunktowa zaliczka w konsekwencji okazała się już barierą nie do przejścia dla zawodników znad Brdy. Interweniować starał się jeszcze Waldemar Wspaniały, prosząc o czas dla swojego zespołu. Na niewiele się to jednak zdało. W tym dniu wyraźnie lepsi byli siatkarze miejscowych. Piłkę setową dał "Farciarzom" Szymański, psując zagrywkę. Czwartą odsłonę (25:21), jak i całe spotkanie (3:1) zakończył Kapfer.

Najlepszym zawodnikiem spotkania został Xavier Kapfer.

Fart Kielce – Delecta Bydgoszcz 3:1
(25:21, 25:21, 23:25, 25:21)

Składy zespołów:
Fart: Jungiewicz (15), Zniszczoł (7), Kapfer (22), Łuka (16), Dobrowolski (2), Szczerbaniuk, Swaczyna (libero) oraz Kamiński i Żuk
Delecta: Masny, Jurkiewicz (6), Konarski (8), Wrona (12), Sopko (13), Siltala (8), Andrzejewski (libero) oraz Serafin (3), Lipiński (1) i Szymański (16)

Zobacz również:
Wyniki drugiej kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved