Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Czwarte zwycięstwo nie przyszło Płomieniowi łatwo

II liga K: Czwarte zwycięstwo nie przyszło Płomieniowi łatwo

fot. archiwum

Siatkarki WSH Płomień Cabo Steel Sosnowiec były w sporych opałach. Ostatecznie udało im się pokonać ekipę SMS-u Opole po tie-breaku, ale nad stylem, w jakim tego dokonały nękane kontuzjami „Płomyki", lepiej się za dużo nie rozwodzić.

Początek spotkania ułożył się po myśli sosnowiczanek. Pewnymi i mocnymi atakami ze środka popisywała się Joanna Górecka. W tym elemencie wspierała ją niezawodna Ewelina Soćko, która także nękała rywalki swoimi skutecznymi blokami. Najpewniej jednak w ataku grała dzisiaj Agnieszka Lipka, która jako jedyna była nie do zatrzymania przez całe spotkanie.

Niestety dla sosnowieckich fanów zgromadzonych w hali przy ulicy Żeromskiego, im dalej „w las", tym było gorzej. Nie dość, że niedoświadczona, młoda libero Płomienia miała problemy z przyjęciem, to w grę gospodyń wkradło się sporo niedokładności i bałaganu, przez co opolanki bez problemu pakowały piłkę w pole i nabrały odwagi. Jakby tego było mało, w drugiej odsłonie, podczas próby blokowania, podstawowa rozgrywająca „Płomyków" Izabela Soja tak nieszczęśliwie upadła, że skręciła nogę i musiała zostać odwieziona do szpitala na prześwietlenie. Wszystko dzisiaj sprzysięgło się przeciwko Płomieniowi i nic nie wskazywało na to, że odniosą wygraną. – Dzisiaj to ja już się nawet nie denerwowałem – stwierdził trener Piotr Augustyn. Po tym co zobaczyłem, to wolałbym za dużo nie mówić. Pomyślałem sobie w czwartym secie, że jak wygramy dzisiaj ten mecz, to będzie wielkie szczęście. Dziewczyny dodatkowo jeszcze były przybite kontuzją koleżanki i kiepsko to wyglądało – kręcił głową szkoleniowiec.

Jak to jednak w kobiecej siatkówce bywa, wszystko może się zmienić w ciągu kilku piłek. Nie inaczej było dzisiaj. Sosnowiczanki, gdy przegrywały 13:15 w czwartym secie, nagle doznały „olśnienia" i postanowiły wygrać to spotkanie dla swojej kontuzjowanej koleżanki. Dobrze do gry wprowadziła się rezerwowa rozgrywająca Paula Janus, bardzo niewygodnymi zagrywkami popisywała się Dominika Zajkowska, w ataku szalała niezmiennie Lipka, a kilka udanych bloków dołożyła Agata Koziołek i dzięki tym trzem doświadczonym zawodniczkom ostatecznie po „męczarniach" udało się Płomieniowi sięgnąć po zwycięstwo. – Zmierzyliśmy się dzisiaj z młodym i ambitnym zespołem, co zresztą było widać na parkiecie – docenił rywalki Piotr Augustyn. – Mamy problemy z kontuzjami, a dzisiaj doszły nam kolejne. Będę musiał odpuścić swoim zawodniczkom cięższe treningi, bo zaczynają się „schody" w ustalaniu pierwszej „szóstki" na mecz. Może to nie było świetne spotkanie w naszym wykonaniu, ale na pewno cieszy mnie to, że jesteśmy wciąż niepokonani. O szczegółach naszej gry lepiej za dużo się nie wypowiadać, bo każdy widział jak to wyglądało – dodał trener.



WSH Płomień Cabo Steel Sosnowiec – SMS LO2 Opole 3:2
(25:19, 22:25, 23:25, 25:22, 15:11)

Płomień: Soja, Zajkowska, Soćko, Lipka, Górecka, Koziołek, Kmiecik (libero) oraz Grząślewicz, Janus i Bartlak

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela gr. 2 II ligi kobiet

źródło: sosnowiec.info.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved