Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Memoriał Ambroziaka: Politechnika wygrała cały turniej

Memoriał Ambroziaka: Politechnika wygrała cały turniej

fot. archiwum

Siatkarze AZS Politechniki Warszawskiej pokonali w czterech setach ekipę z Częstochowy. Wcześniej ,,Inżynierowie" pokonali Skrę i Resovię i zapewnili sobie zwycięstwo w turnieju. W drugim meczu Skra pokonała Asseco Resovię.

Spotkanie rozpoczęli częstochowianie od trzypunktowego prowadzenia po ataku Miłosza Hebdy. Warszawianie odrobili jednak straty i po bloku na Michale Hrazdirze był remis 4:4. Goście ponownie odskoczyli rywalom (7:5), a „Inżynierowie" tak jak parę minut wcześniej doprowadzili do remisu i od stanu 7:7 zaczęli wypracowywać sobie przewagę. Po kolejnym skutecznym ataku Roberta Prygla różnica wynosiła już pięć punktów i Marek Kardos zmuszony był skorzystać z drugiej przerwy na żądanie. Jego podopieczni zmniejszyli dystans punktowy (20:19), ale nie zdołali wyrównać. Gospodarze nie oddali już prowadzenia w tym secie, wygrywając go do 23. W drugiej partii po początkowym prowadzeniu warszawian, przewagę wypracowali sobie częstochowianie. Kilka udanych akcji Roberta Prygla dało warszawianom remis (15:15). W końcówce seta goście jednak ponownie odskoczyli i pewnie wygrali drugą partię 25:20.

Porażka w drugim secie spowodowała, że „Inżynierowie" przystąpili do kolejnej partii bardzo zmotywowani i bardzo szybko na tablicy wyników pojawił się wynik 14:5 na ich korzyść. W tym momencie o czas poprosił Kardos. Jego podopieczni odrobili częściowo straty w końcówce seta, ale już nie zdołali dogonić rywala. Warszawianie wygrali 25:20. Czwarta partia to od początku spore prowadzenie częstochowian. Dopiero w końcówce seta gospodarze zdołali doprowadzić do remisu – po ataku Roberta Prygla było 22:22, a następnie trzy kolejne punktowe zagrywki Zbigniewa Bartmana pozwoliły warszawianom na zwycięstwo w czwartej partii i w całym meczu 3:1.

Najlepsi zawodnicy:
Politechnika: Damian Wojtaszek
Częstochowa: Michał Dębiec



AZS Politechnika Warszawska – AZS Częstochowa 3:1
(25:23, 20:25, 25:20, 25:22)

Składy zespołów:
AZS Politechnika: Nowak, Salas, Bartman, Prygiel, Szulik, Kubiak, Wojtaszek (libero) oraz Statsenko, Neroj, Żaliński, Kreek i Wierzbowski
AZS Częstochowa: Hrazdira, Nowakowski, Gradowski, Sobala, Hebda, Oczko, Dębiec (libero) oraz Gierczyński, Drzyzga i Murek


Spotkanie od zepsutej zagrywki rozpoczął Michał Baranowicz. Początkowo walka toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 3:3 w aut zaserwował Aleh Akhrem, a w następnej akcji piąte „oczko" dla Skry zdobył Jakub Novotny (5:3). Dwie kolejne akcje doprowadziły do wyrównania 5:5. Na pierwszej przerwie technicznej Skra prowadziła 8:7. Po przerwie gra nadal była bardzo zacięta. Żadnej z drużyn długo nie udawało się osiągnąć prowadzenia wyższego niż jednopunktowe. Przy stanie 13:13 rzeszowianie „odskoczyli" przeciwnikowi na dwa punkty (15:13). Taka przewaga graczy Resovii utrzymała się do drugiej przerwy technicznej. Po czasie skuteczny blok dał im 17 punkt. Bełchatowianie zaczęli jednak odrabiać straty i doprowadzili do stanu 16:17. O czas poprosił wówczas trener Travica. Po powrocie na parkiet gracze Skry najpierw wyrównali stan rywalizacji (17:17), a następnie wyszli na prowadzenie 18:17. Trener rzeszowian nie zwlekał z wzięciem drugiego czasu. Przy stanie 19:19 na dwupunktowe prowadzenie wyszli zawodnicy z Bełchatowa (21:19). Skuteczny atak Bartosza Kurka dał Mistrzom Polski 24 punkt. Bełchatowianie nie wykorzystali jednak dwóch pierwszych piłek setowych. Resovia doprowadziła do remisu 24:24. Oznaczało to, że końcówka seta będzie bardzo zacięta. Ostatecznie z gry na przewagi, wynikiem 35:33 zwycięsko wyszli gracze z Bełchatowa.

Początek drugiej partii był kontynuacją pierwszej. Zespoły ponownie zaczęły od zaciętej wymiany ciosów. Przy stanie 2:2 udane ataki Grzegorza Kosoka i Akhrema dały Resovii dwupunktowe prowadzenie (4:2). Po chwili pomyłka Bartosza Kurka w ataku dała rzeszowianom trzeci punkt przewagi (3:6). Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Ljubo Travicy prowadzili 8:6. Po powrocie zespołów na parkiet na 9:6 dla Resovii podwyższył Mateusz Mika. Przy stanie 8:11 Baranowicz zepsuł jednak serw, a po następnej akcji przewaga rzeszowian zmalała do jednego punktu (10:11). W kolejnych jednak zagraniach brylowali gracze Resovii. Konsekwentnie powiększali oni zatem swoje prowadzenie i na drugim czasie technicznym prowadzili już 16:10. Po przerwie zablokowany został Możdżonek i było już 17:10 dla zespołu z Podkarpacia. Mimo ambitnej postawy bełchatowian rzeszowianie nie oddali już wysokiego prowadzenia do końca partii i pewnie wygrali ją 25:18.

Trzecia odsłona spotkania podobnie jak dwie poprzednie rozpoczęła się od gry punkt za punkt. Zacięta walka trwała do pierwszej przerwy technicznej, na której 8:6 prowadziła drużyna z Rzeszowa. Po wznowieniu gry przewaga Resovii wzrosła do dwóch punktów (9:7), a następnie do trzech (13:10). Przy stanie 14:11 dla Resovii bełchatowianie zaczęli odrabiać straty. Duża w tym zasługa bardzo dobrej zagrywki Bartosza Kurka. Po chwili Skra doprowadziła do wyrównania 14:14. Na drugiej przerwie technicznej to jednak rzeszowianie prowadzili 16:15.
Po czasie do wyrównania 16:16 doprowadził Michał Bąkiewicz, a po kolejnych dwóch akcjach jego zespół był już na prowadzeniu 18:16. Przy stanie 19:17 Michał Bąkiewicz, popisując się asem serwisowym podwyższył wynik na 20:17. Rezszownianie postraszyli jeszcze rywala w końcówce, zmniejszając przewagę bełchatowian do jednego punktu (22:21). Ostatecznie jednak Skra wygrała tego seta 25: 22.

Pierwszy punkt w secie czwartym po zepsutej zagrywce Karola Kłosa zdobyła ekipa z Rzeszowa. Tradycyjnie początek partii był wyrównaną wymianą ciosów obu drużyn. Szybko jednak na znaczne, czteropunktowe prowadzenie wyszli zawodnicy Resovii (6:2). Do pierwszej przerwy technicznej przewaga ta wzrosła jeszcze o jedno „oczko" (8:3). Po wznowieniu gry Mistrzowie Polski zniwelowali przewagę przeciwnika, doprowadzając do stanu 8:6, a trener Travica poprosił o czas dla swojego zespołu. Po przerwie Skra skutecznie zagrała w bloku i było już  tylko 8:7 dla Resovii. Rzeszowianie jednak nie wystraszyli się pogoni przeciwnika i zdobyli kilka kolejnych punktów, ponownie wychodząc na trzypunktowe prowadzenie (11:8). Bełchatów znów nie odpuścił i doprowadził do remisu 12:12. Zacięta rywalizacja punkt za punkt trwała. Bełchatowianie osiągnęli dwupunktową przewagę (15:13), ale gracze Resovii natychmiast stratę odrobili. Na drugiej przerwie technicznej Skra prowadziła 16:15. Po czasie podniosła swoją przewagę do dwóch punktów (18:16). W końcówce seta prowadzenie mistrzów Polski wzrosło już do czterech „oczek" (23:19). Zaniepokojony rozwojem sytuacji trener rzeszowian poprosił wówczas o czas. Po powrocie na parkiet Resovia zaczęła odrabiać straty, doprowadzając do wyniku 23:22. Tym razem to trener Skry zmuszony był do przerwania gry i wzięcia czasu dla swoich podopiecznych. Po przerwie skuteczny blok rzeszowian dał remis 23:23. Nieporozumienie w szeregach resovian dało bełchatowianom piłkę setową. Nie udało się jej wykorzystać. Końcówka znów więc była zacięta. Ostatecznie zwycięsko wyszli z niej gracze Bełchatowa, pokonując Rzeszów 29:27 i wygrywając tym samym całe spotkanie 3:1.

Najlepsi zawodnicy:

Skra: Miquel Falasca
Resovia: Mateusz Mika

PGE Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:1
(35:33, 18:25, 25:22, 29:27)

Składy zespołów:

Skra: Novotny, Kurek, Mysera, Bąkiewicz, Falasca, Możdżonek, Zatorski (libero) oraz Kłos, Bociek, Woicki i Wnuk
Resovia: Akhrem, Baranowicz, Buszek, Grzyb, Kosok, Mika, Świst (libero) oraz Perowski i Millar

Nagrody indywidualne i klasyfikacja całego turnieju:

Najlepszy libero: Paweł Zatorski
Najlepszy rozgrywający: Michał Baranowicz
Najlepszy blokujący: Karol Kłos
Najlepszy przyjmujący: Michał Kubiak
Najlepszy atakujący: Alekh Akhrem
MVP: Zbigniew Bartman

1. AZS Politechnika Warszawska
2. Skra Bełchatów
3: AZS Częstochowa
4. Resovia Rzeszów

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved