Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Politechnika i AZS triumfują w drugim dniu memoriału

Politechnika i AZS triumfują w drugim dniu memoriału

fot. archiwum

W drugim dniu trwającym w Warszawie Memoriale Zdzisława Ambroziaka AZS Politechnika Warszawska pokonała mistrzów Polski Skrę Bełchatów 3:1. Drugi mecz zakończył się takim samym wynikiem, częstochowianie wygrali z Resovią.

Pierwszą partię spotkania Skra rozpoczęła od wysokiego prowadzenia 4:0 i wraz z upływem czasu powiększała swoją przewagę. Po skutecznym bloku bełchatowian było już 10:2. As serwisowy Dariusza Szulika zmniejszył nieco dystans punktowy (6:13), ale wysokie prowadzenie gości pozostawało faktem. Dwie skuteczne akcje Michała Winiarskiego zaowocowały piłką setową dla podopiecznych Jacka Nawrockiego. Po zepsutej zagrywce warszawian, aktualni mistrzowie Polski mogli cieszyć się z wygranej w secie otwarcia (25:11).

W drugiej partii gospodarze ograniczyli ilość własnych błędów, a ich gra wreszcie zaczęła się układać. Po początkowym prowadzeniu Skry 6:4 nie zostało śladu, podopieczni Radosława Panasa doprowadzili do remisu 10:10, a potem wyszli na dwupunktowe prowadzenie po serii skutecznych bloków. W tym momencie o czas poprosił Jacek Nawrocki, ale Akademicy nadal powiększali przewagę i po asie świetnie spisującego się w tym secie Zbigniewa Bartmana, od rywali dzieliły ich już cztery punkty (19:15). Warszawianie nie oddali już prowadzenia w tej partii, wygrywając ją do 19.

W trzecim secie od stanu 8:8 Politechnika ponownie zaczęła mozolnie wypracowywać sobie coraz większą przewagę. Po bloku na Bartoszu Kurku warszawianie prowadzili 11:9, zaś po ataku najlepiej punktującego dziś w szeregach Politechniki Oleksandra Statsenko – 14:10. Kolejne udane ataki Ukraińca powiększyły przewagę gospodarzy do pięciu punktów, co zaowocowało czasem wziętym przez trenera Nawrockiego. Przerwa w grze jednak nie pomogła jego podopiecznym. Kolejne skuteczne zbicie Statsenki zakończyło tego seta wynikiem 25:20 dla miejscowych.



W czwartej odsłonie meczu od początku „Inżynierowie" mieli minimalną przewagę, która po asie Dariusza Szulika wzrosła do czterech punktów (9:5). W dalszej części seta goście odrobili straty, wychodząc po ataku Bartosza Kurka na prowadzenie 13:12. Przewaga przyjezdnych wynosiła już trzy punkty, ale gospodarze doprowadzili do remisu. Po skutecznym bloku na Jakubie Novotnym (21:20) o czas zmuszony był poprosić Jacek Nawrocki. Atak Statsenki dał warszawianom pierwszą piłkę meczową (24:22), której jednak nie wykorzystali od razu. Dopiero w kolejnej akcji zbicie Michała Kubiaka dało Politechnice 25. punkt i zwycięstwo w całym meczu 3:1.

Najlepszym zawodnikiem AZS-u PW został Michał Kubiak, natomiast Skry – Paweł Zatorski.

AZS Politechnika Warszawska – Skra Bełchatów 3:1
(11:25, 25:19, 25:20, 25:23)

Składy zespołów:
AZS: Galązka, Salas, Statsenko, Bartman, Szulik, kubiak, Wojtaszek (libero) oraz Kreek, Wierzbowski, Neroj i Król

Skra: Kurek, Novotny, Kłos, Woicki, WIniarski, Wnuk, Zatorski (libero) oraz Bociek, Falasca i Bąkiewicz


Początek pierwszej partii spotkania był wyrównaną walką punkt za punkt. Przy stanie 3:2 dla częstochowian Rafał Buszek zaserwował w aut i Resovia przegrywała już dwoma punktami (4:2). Po kolejnych dwóch akcjach przewaga podopiecznych trenera Marka Kardosa wzrosła do czterech oczek (6:2). Zaniepokojony wówczas selekcjoner Resovii poprosił o czas, po przerwie na 7:2 po ataku ze środka podwyższył Nowakowski. Przy stanie 10:5 rzeszowianie zaczęli odrabiać straty. Udało im się zmniejszyć przewagę rywala z pięciu do dwóch punktów (11:9). Takie prowadzenie częstochowian utrzymywało się do stanu 18:16. Kolejne dwie udane akcje graczy Resovii doprowadziły do remisu 18:18, zaś po następnych dwóch skutecznych zbiciach rzeszowianie prowadzili już 20:18. Końcówka seta była bardzo zacięta, gracze AZS-u doprowadzili do wyrównania 20:20. Przy stanie 21:21 Krzysztof Gierczyński zaatakował jednak w aut, a w następnej akcji został zablokowany. Tym samym Resovia znów była na dwupunktowym prowadzeniu (21:23), a przy wyniku 22:24 miała pierwsza piłkę setową. Przeciwnicy nie składali jednak broni i doprowadzili do wyrównania 24:24. Ostatecznie z emocjonującej walki w grze na przewagi zwycięsko wyszli częstochowianie, wyrywając pierwszą partię 27:25.

Drugi set, podobnie jak pierwszy, rozpoczął się od zaciętej wymiany ciosów. Na boisku znakomicie spisywali się Bartosz Janeczek i Grzegorz Kosok. Mimo wyrównanej gry Częstochowie udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie (7:5). Przy stanie 10:8 gracze Resovii popisali się skutecznym blokiem, zaś w kolejnej akcji Janeczek zaatakował w antenkę, co spowodowało kolejny remis (10:10). Następnie nieudany atak Dawida Murka dał rzeszowianom prowadzenie w tej partii (10:11). Po kolejnych zagraniach przewaga Resovii wzrosła do dwóch punktów (12:14). Gra jednak wciąż była bardzo wyrównana i wkrótce było już po 15. Podopieczni Ljubo Travicy konsekwentnie dążyli do ponownego objęcia prowadzenia. Udało im się to, ale przy stanie 16:18 przeciwnicy znowu zaczęli odrabiać straty, doprowadzając ostatecznie do remisu 18:18. Kolejne akcje to gra punkt za punkt, z której zwycięsko wyszła Resovia. Przy stanie 21:19 trener częstochowian próbował jeszcze poprawić sytuację i poprosił o czas, ale po przerwie rzeszowianie pewnie dokończyli dzieła. Wygrali seta 25:23 i doprowadzili w meczu do wyrównania 1:1.

W trzeciej partii bardzo szybko na prowadzeniu znaleźli się podopieczni trenera Kardosa. Co prawda, od zdobycia pierwszego punktu rozpoczęli rzeszowianie, ale potem z sześciu kolejnych akcji zwycięsko wyszli częstochowianie, którzy tym samym wysoko prowadzili (6:1). Następnie do stanu 16:10 gra toczyła się punkt za punkt. Od tego momentu siatkarze z Podkarpacia zaczęli odrabiać straty. Doprowadzili do wyniku 16:13, a trener AZS-u poprosił o czas dla swojego zespołu. Po nim rzeszowianie zapunktowali blokiem, ale w kolejnej akcji Piotr Nowakowski podwyższył rezultat na 17:14 dla Częstochowy. Przy stanie 21:18 trener Lubomir Travica poprosił o czas dla swojego zespołu. Przerwa nie wpłynęła jednak na sytuację na boisku. Częstochowianie ani na chwilę nie oddali już prowadzenia i pokonali Resovię 25:22.

Czwartą odsłonę spotkania od zepsutej zagrywki rozpoczął rozgrywający częstochowskiego zespołu- Fabian Drzyzga. Ten sam błąd popełnił następnie środkowy rzeszowian Grzegorz Kosok. Po chwili jednak to zespół Resovii wyszedł na prowadzenie 3:1, a na 4:1 podwyższył Aleh Akhrem. O czas poprosił wtedy trener Kardos. Po czasie drugi punkt dla częstochowian zdobył Dawid Murek. Przy stanie 4:6 gracze AZS-u zaczęli odrabiać straty i doprowadzili do remisu 6:6. Po chwili na prowadzenie powróciła Resovia (7:9), jej dwupunktowa przewaga utrzymywała się do stanu 9:11. Wówczas ekipa z Częstochowy ponownie doprowadziła do wyrównania po 11. Tym samym gra zaczęła toczyć się punkt za punkt. Przy wyniku 14:14, po udanym ataku Janeczek wyprowadził swój zespół na prowadzenie 15:14. Po chwili w aut zaatakował Akhrem i przewaga częstochowian wzrosła do dwóch punktów (16:14). Przy stanie 19:16 o drugą przerwę poprosił trener Travica. Wkrótce jednak na 20:16 podwyższyła Częstochowa, której prowadzenie w końcówce seta stale rosło. Od stanu 23:17 Resovii udało się jeszcze zmniejszyć dystans punktowy do trzech oczek (23:20), a zaniepokojony trener Kardos poprosił o czas. Po kolejnej akcji, udanym ataku Gierczyńskiego, częstochowianie mieli pierwszą piłkę setową. Wykorzystali ją i zakończyli partię wynikiem 25:20.

Najlepszym zawodnikiem AZS-u wybrano Fabiana Drzyzgę, natomiast Resovii – Aleka Akhrema.

AZS Częstochowa – Resovia Rzeszów 3:1
(27:25, 23:25,25:22, 25:20)

Składy zespołów:
AZS: Gierczyński, Nowakowski, Murek, Drzyzga, Janeczek, Sobala, Dębiec (libero) oraz Wiśniewski, Gradowski i Hebda

Resovia: Grzyb, Buszek, Akhrem, Baranowicz, Kosok, Mika, Ignaczak (libero) oraz Perłowski

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved