Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ku pamięci Zdzisława Ambroziaka

Ku pamięci Zdzisława Ambroziaka

fot. archiwum

"Siatkówka jest bowiem sportem wyjątkowym..." - powiedział kiedyś o swojej ukochanej dyscyplinie Zdzisław Ambroziak, wyjątkowa postać polskiej siatkówki. Już jutro w Warszawie rozpocznie się V memoriał jego imienia.

W turnieju zagrają cztery zespoły PlusLigi: AZS Politechnika Warszawska, PGE Skra Bełchatów, Asseco Resovia Rzeszów oraz Tytan AZS Częstochowa. Memoriał będzie dla nich ostatnim sprawdzianem przed startem rozgrywek ligowych. Przede wszystkim jednak, będzie on uczczeniem pamięci o niezapomnianej postaci, jaką był Zdzisław Ambroziak, sportowiec i dziennikarz.

Zdzisław Ambroziak urodził się 1 stycznia 1944 roku w Warszawie. Całe swoje życie związał z siatkówką. Karierę zawodniczą zaczynał w klubach stołecznych, grając w zespołach AZS AWF, Orła, Spójni i Skry. W późniejszym okresie postanowił spróbować swoich sił w lidze włoskiej, gdzie reprezentował barwy Pertarca Padwa, Gongaza Mediolan i DiPo Vimercate. Był wielokrotnym reprezentantem kraju. W kadrze narodowej rozegrał ponad 200 spotkań. Dwukrotnie uczestniczył w igrzyskach olimpijskich – w Meksyku (1968) i Monachium (1972). Przygodę z reprezentacją zakończył na krótko przed erą największych sukcesów złotej drużyny Huberta Wagnera.

Jeszcze jako siatkarz zaczął stawiać pierwsze kroki w dziennikarstwie. Było ono bowiem jego drugą wielką pasją. W 1966 roku związał się z redakcją „Sportowca" . Przekazywał do niej korespondencję ze zgrupowań i turniejów reprezentacji. W latach późniejszych, 1991-2003, pisał do założonej przez Krzysztofa Teodora Toeplitza „Nowej Europy", a także „Gazety Wyborczej", w której co tydzień ukazywały się jego felietony w cyklu zatytułowanym "Od ściany do ściany". Komentował również zmagania siatkarskie i tenisowe w wielu stacjach telewizyjnych, mi. in. w Telewizji Polskiej, Eurosporcie i Canal +.



Jego styl i warsztat dziennikarski Krzysztof Teodor Toeplitz określił jako „wielki". – Był on nie tylko sprawny, kompetentny, rzeczowy i odważny w swoich sądach, ale wniósł też do polskiego dziennikarstwa sportowego nowy ton, własny i niepowtarzalny – napisał Toeplitz we wstępie do książki "Swoje wiem i piszę", będącej zbiorem felietonów Ambroziaka. I właśnie ten niepowtarzalny ton urzekał w jego relacjach najbardziej. Któż nie pamięta jego barwnych, często humorystycznych komentarzy? Do historii przeszło wiele z jego powiedzeń. „Stratosferyczny zasięg Gołasia", czy słynne „Wspa-nia-le!" i „Ka-ta-stro-fa…" to dla kibiców siatkówki już klasyka. Jego styl dla wielu dziennikarzy może być dziś wzorem do naśladowania. Niedoścignionym wzorem… Bo Ambroziak był i będzie tylko jeden.

Kiedyś w jednym ze swoich felietonów napisał pamiętne: Siatkówka jest bowiem sportem wyjątkowym… Dziś mówiąc o nim, aż ciśnie się na usta: Ambroziak był bowiem dziennikarzem wyjątkowym… Dziennikarzem, sportowcem, niezapomnianym człowiekiem… W rozpoczynającym się jutro memoriale, środowisko siatkarskie po raz kolejny odda mu cześć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved