Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Tauron Volley Cup: Dąbrowianki ze zmiennym szczęściem

Tauron Volley Cup: Dąbrowianki ze zmiennym szczęściem

fot. archiwum

Zwycięstwem 3:0 rozpoczęły siatkarki Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza zmagania w towarzyskim turnieju Tauron Volley Cup 2010. Dzień zakończą jednak w nie najlepszych humorach, gdyż  w ostatnim meczu z Awtodorem Czeliabińsk przegrały po tie-breaku.

Obok drużyny z Zagłębia Dąbrowskiego będzie można zobaczyć również na parkiecie Awtodor-Metar Czeliabińsk (Rosja), Chateau dAx Urbino Volley (Włochy), a także VfB 91 Suhl (Niemcy). Rozgrywki traktowane przez drużyny są jako jeden z etapów przygotowujących do sezonów ligowych. W pierwszym spotkaniu zmierzyły się reprezentantki naszego kraju z ekipą Niemiec. Siatkarki dąbrowskiego MKS-u nie dały szans rywalkom z Zachodu wygrywając gładko 3:0.

Pierwszy set to szybkie prowadzenie dąbrowianek na początku seta 5:1. Rywalki jednak nie dawały za wygraną i zaczęły mozolnie odrabiać straty dzięki dobrej zagrywce i problemom w przyjęciu MKS-u. Walka punkt za punkt trwała do stanu 21:21, ale sama końcówka należała już do polskiej ekipy. Bardzo dobrze zaprezentował się na boisku nowy „nabytek" dąbrowskiej drużyny – Matea Ikić . Świetnie się tutaj czuję, dziewczyny z zespołu są bardzo pomocne. Na razie wszystkiego się uczę i ciężko trenuję. Szybko polubiłam Polskę i podoba mi się Dąbrowa Górnicza, to była szybka i dobra decyzja, żeby się tu znaleźć – dodaje skrzydłowa. Druga odsłona przebiegała również pod dyktando polskich zawodniczek. Seria błędów zarówno w przyjęciu jak i nieskuteczne ataki Niemek doprowadziły do szybkiego prowadzenia MKS-u. Przy stanie 12:9 czas wziął szkoleniowiec VfB Suhl, ale na nie wiele się to zdało. Prowadzenie rozpędzonej drużyny z Zagłębia Dąbrowskiego na drugiej przerwie technicznej 16:11 skutecznie zniechęciło przyjezdne i bez większych oporów siatkarek z Suhl ostatecznie set skończył się 25: 16.

Podobnie wyglądała trzecia część spotkania zakończona pogromem 25:15. Za każdym razem , gdy pojawiała się na zagrywce Natalia Kurnikowska, rywalki trzęsły się ze strachu. Swoim kąśliwym „flotem" najpierw odrzuciła rywalki od siatki i ułatwiła koleżankom z zespołu dobry start, 4:0. Zespół niemiecki próbował walczyć, ale to była tylko dobra mina do złej gry. Dąbrowianki wzmocniły zagrywkę w przeciwieństwie do swoich przeciwniczek i pewnie zakończyły zwycięstwem swoje pierwsze spotkanie w turnieju Tauron Cup 2010. – Niemki to nie jest słaby zespół – ostrzegał trener MKS-u, Waldemar Kawka na łamach portalu sportowezaglebie.pl. – My mamy jednak wyrównany skład i cieszy to, że każda zawodniczka wchodząc na parkiet, wnosi dużo do drużyny. Po moim zespole nie widać żadnych strat po odejściu kilku zawodniczek w minionym sezonie.



TAURON MKS Dąbrowa Górnicza – VfB Suhl 3:0
(25:21, 25:16, 25:15)

Składy zespołów:
MKS: Karczmarzewska-Pura, Liniarska, Kurnikowska, Haładyn, Lis, Ikić, Strasz (libero)
Vfb: Hindriksen, Ilic-Adam, Isailovic, Rapajic, Steger, Merkova, Cigic (L) oraz Pucarevic i Thum


I część poniedziałkowej sesji turnieju Tauron Cup 2010 zakończyła się spotkaniem drużyn Awtodor-Metar Czeliabińsk z Chateau Dax Urbino Volley. To było prawdziwe starcie siły z techniką. Zawodniczki klubu rosyjskiego na pierwszy rzut oka przewyższały przeciwniczki warunkami fizycznymi, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku.

Na szczególną uwagę zasługuje pierwsza część meczu zakończona zwycięstwem 25:23 rosyjskiego Awtodoru. Chociaż wynik nie oddaje w pełni sytuacji na boisku. To właśnie przez większość spotkania wysoko prowadziły zawodniczki włoskiej Serie A. Wczesna pora rozgrywek wpłynęła chyba na ich dekoncentrację, co skrzętnie wykorzystały Rosjanki. Skuteczna gra środkiem oraz mocna zagrywka pozwoliły odrobić straty i wygrać końcówkę.

Drugi set należał również do Rosjanek. Od początku drużyna z Chelyabinska zdobyła kilkupunktową przewagę i tak spokojnie mogła kontrolować grę przez resztę czasu. Na słowa uznania zasługuje Maryija Samoyilova, która dosłownie zdemolowała szeregi Urbino Volley, zdobywając pięknego asa serwisowego i w dużym stopniu przyczyniła się do wygranego seta 25:17. Kolejna i ostatnia partia była najbardziej zacięta. Na starcie co prawda Włoszki uzyskały pięciopunktową przewagę, ale później sytuacja na boisku diametralnie uległa zmianie. Praktycznie od stanu 14:14 drużyny szły „łeb w łeb". Końcówka znowu należała do drużyny z Rosji, a wygraną 25:22, postawiły „kropkę nad i" w całym spotkaniu. Mecz obfitował w ciekawe zagrania i jak przystało na siatkówkę kobiet w zmienne fragmenty gry.

Awtodor-Metar Czeliabińsk – Chateau D’ax Urbino Volley 3:0
(25:23, 25:17 25:22)


Pierwszy set był bardzo zacięty dzięki skutecznemu blokowi i grze w obronie niemieckiej ekipy. Z kolei atakująca Urbino Volley Oliveira Jaline dwoiła się i troiła, prezentując bardzo mocne ataki. To było jednak za mało na drużynę przeciwną która prezentowała wyrównany poziom gry całego zespołu. Partia zakończyła się rezultatem 25:23.

W drugim secie siatkarki z Włoch nie dały się już podejść. Momentami dużo kłopotów sprawiał im blok przeciwniczek, ale i na to znalazł się sposób. Precyzyjnymi kiwkami Włoszki punktowały raz po raz. Ostateczny wynik 20:25.

Tym samym doprowadziły do remisu w spotkaniu. Kolejne partie również należały do Urbino Volley. W tym ostatni set w wykonaniu tej drużyny, który był prawdziwym koncertem gry w większości elementów. Wygrana 25:14 pozostała w tej sytuacji już tylko formalnością. Niestety drużyna VfB Suhl pozostaje jako jedyna bez zwycięstwa i tym samym zajmuje ostatnią lokatę w turnieju.

VfB Suhl – Chateau d Ax Urbino Volley 1:3
(25:23, 20:25, 21:25, 14:25)


Pierwsza odsłona wieczornego meczu w hali Centrum rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia drużyny gości. Dąbrowianki jednak szybko złapały kontakt z rywalem. Wyrównana gra na boisku toczyła się do pierwszej przerwy technicznej na której Rosjanki prowadziły 6:8. Kolejna faza pierwszego seta nie należała do najlepszych w wykonaniu Polek. Szwankowało wszystko zaczynając od przyjęcia, a kończąc na ataku. Raz za razem myliła się Elżbieta Skowrońska, którą zmieniła młoda Natalia Kurnikowska. Trener Kawka widząc, że gra MKSu nie klei się poprosił o pierwszy czas w tym spotkaniu. Przerwa w grze nie podziałała deprymująco na zespół z Czelabińska, który na drugiej przerwie technicznej prowadził już ośmioma punktami (8:16). Końcówka partii numer jeden to festiwal obron zarówno po jednej i drugiej stronie. Następnie w szeregi drużyny z Dąbrowy Górniczej wdarła się dziwna niemoc, która trwała już do końca tego seta, Ostatnią piłkę w aut posłała Matea Ikić (14:25).

Na drugą partię Dąbrowianki wyszły wyraźnie podrażnione. Potężne ataki z prawego skrzydła Izabeli Żebrowskiej oraz blok Małgorzaty Lis dał Tauronowi prowadzenie 4:1. Trener Igor Filishtynski nie czekając na dalszy rozwój wypadków postanowił, że przerwą w grze wybije z rytmu rozpędzone Polki. Reprymenda nie podziałała jednak mobilizująco na drużynę gości, bowiem dzięki fantastycznej grze Matei Ikić MKS prowadził na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Kolejne akcje to demonstracja siły Tauron Dąbrowa Górnicza. Fantastycznie spisywał się cały zespół. Duża w tym rola Marty Haładyn, która swoją zagrywką siała popłoch w drużynie rywalek. Rosjanki myliły się w przyjęciu i ataku. W grze nie pomagała im też Krystyna Strasz, która była dokładnie tam gdzie piłka oraz dąbrowski blok w osobach Aleksandry Liniarskiej i Natalii Kurnikowskiej. Taki przebieg wydarzeń na boisku musiał znaleźć odzwierciedlenie na tablicy wyników. Na drugą przerwę techniczną Dąbrowianki schodziły przy stanie 16:5. Mimo interwencji trenera Avtodoru przy stanie 20:9, końcówka nie przyniosła już większych emocji. Tauron MKS Dąbrowa Górnicza pewnie wygrał drugą odsłonę tego meczu 25:15.

Początek trzeciej partii zapowiadał wreszcie wyrównany set w tym meczu. Zarówno drużyna z Rosji jak i z Polski nawzajem wręcz się bombardowały piekielnie mocnymi atakami raz to z lewego, raz z prawego skrzydła. Dopiero dwa indywidualne błędy w ataku Małgorzaty Lis dały prowadzenie ekipie Avtodoru i zaprosiły obie drużyny na pierwszą przerwę techniczną (6:8). Po wznowieniu gry Dąbrowianki szybko wyrównały. Ogromna w tym zasługa Izabeli Żebrowskiej oraz niezawodnej Matei Ikić, które do spółki sprawiały ogromne kłopoty libero Elenie Sennikovej. Energicznie reagujący trener z Rosji po raz kolejny chcąc wybić Polki z ich rytmu gry interweniował raz to czasem, raz zmianą w zespole. Efekt? Żaden. Rosjanki ewidentnie nie potrafiły odnaleźć się na boisku. Po drugiej przerwie technicznej, która miała miejsce przy stanie 16:11 zespół z Czelabińska kompletnie się „rozsypał". Avtodor znów nie radził sobie z przyjęciem zagrywki Aleksandry Liniarskiej, która w krótkim odstępie czasu posłała drużynie gości dwa asy serwisowe (20:11). Podopieczne trenera Kawki przewyższały swoje rywalki w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Matea Ikić swoją postawą wprawiała w zachwyt kibiców. Trzeciego seta, który miał okazać się wyrównany Dąbrowianki zakończyły podobnie jak poprzedniego, z przewagą aż 10 małych oczek.

Czwarty set tego spotkania w pierwszych minutach jego trwania nie różnił się niczym od poprzednich, a w drużynach cały czas błyszczały te same zawodniczki. Na pierwszą przerwę techniczną gospodynie schodziły z jednopunktowym prowadzeniem (8:7). Duża w tym rola Natalii Kurnikowskiej, która w tym fragmencie gry szalała na lewym skrzydle raz za razem wbijając siatkarskie gwoździe w parkiet Avtodoru. Po wznowieniu gry rozpędzony Tauron złapał małą zadyszkę (8:10). Nie pomógł nawet skuteczny blok Liniarskiej i Ikić. Rosjanki zaczęły grać swoje i aby wybić je z rytmu o przerwę w grze poprosił trener Waldemar Kawka. Tauron MKS Dąbrowa Górnicza jednak nie był tą drużyną, którą kibice pamiętali z poprzednich odsłon tego meczu. Kolejne akcje to błędy obu drużyn, które na zmianę oddawały sobie piłki psując zagrywki. W końcowej fazie seta ciężar gry na swoje barki wzięła… najmłodsza w MKSie Kurnikowska. Jednak na jeden skuteczny atak byłej zawodniczki Gedanii po chwili w podobny sposób odpowiadały Rosjanki. Ostatnie akcje tego seta to desperackie obrony i długie wymiany. Dąbrowianki mimo tego, że dwoiły się i troiły (obroniły cztery piłki setowe) nie zdołały niestety odrobić już strat i przegrały tego seta 22:25.

Popularny dreszczowiec bardzo mocno zaczęły Dąbrowianki (3:1), jednak szybko o tym jak się gra w siatkówkę przypomniały sobie siatkarki z Rosji. Po kolejnym pewnym zbiciu atakującej Avtodoru trener Waldemar Kawka wziął czas dla swojego zespołu (4:5). Po zmianie stron dąbrowski zespół wyraźnie nie mógł znaleźć recepty na drużynę gości. W ataku osłabły Kurnikowska i Żebrowska, ponadto w decydującej fazie tego seta bardzo dobrze pasywnym blokiem grała Olesya Sharavskaya. Po nieudanej kiwce Izabeli Żebrowskiej Avtodor – Metar miał cztery piłki meczowe. Drużyna z Rosji wykorzystała jednak swoją szansę już przy pierwszej okazji.

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – Avtodor – Metar Chelyabinsk 2:3
(14:25, 25:15, 25:15, 22:25, 10:15)

źródło: mks.dabrowa.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved