Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Siedlczanie rozpoczęli od zwycięstwa w Tomaszowie Maz.

II liga M: Siedlczanie rozpoczęli od zwycięstwa w Tomaszowie Maz.

fot. archiwum

Siedlczanie swoje zmagania rozpoczęli od wyjazdu do Tomaszowa Maz. Zespół Lechii od awansu do II ligi jest zagadką i trudno określić jego potencjał i możliwości, jakimi dysponuje. KPS przetarł ścieżkę pozostałym drużynom i w meczu 1. kolejki pokonał Lechię 3:1.

Drużyny rozpoczęły mecz bardzo nieśmiało. Niepewne uderzenia, drobne pomyłki i badanie umiejętności przeciwnika trwały do stanu 11:9, gdzie po bardzo długiej wymianie piłki punkt zdobyła Lechia. Od tego momentu siedlczanie grali już z pełną determinacja i wiarą we własne siły. Skuteczna zagrywka Fryszkowskiego sprawiała gospodarzom trudności w przyjęciu. Do tego czytelne akcje skutkowały tym, że ataki Lechii zatrzymywały się na siedleckim bloku. KPS, dzięki błyskawicznym akcjom ze środka duetu Ranecki-Pruski oraz skutecznym zagraniom skrzydłami, zdobyli 5 oczek przewagi. W końcówce siedlczanie doprowadzili emocje swoich trenerów i kibiców do wrzenia a czas dla nich zatrzymał się przy stanie 20:15. Wtedy gospodarze zaczęli odrabiać straty. Ataki Czekaja i Latochy obijały blok siedlczan. Każda próba zdobycia punktu przez KPS kończyła się fiaskiem. Młodzi podopieczni trenerów Nowaka i Podgórzaka zdołali jednak zachować zimną krew i ze stanu 24:22 ponownie krótką Pruskiego wyrównali na 24:24. Ostatnie 2 piłki w tym secie skończył Majcherek pokonując Lechię 26:24.

Początek drugiej odsłony był grą psychologiczną. Pojawiało się wiele błędów po obu stronach siatki. Do tego dołączyły się dyskusyjne decyzje sędziego. Pierwsza wyraźna przewaga zarysowała się przy stanie 17:15 po ataku Łęgowskiego z lewego skrzydła. Chwilę później gdy w polu zagrywki pojawił się Fryszkowski gra w zasadzie stała się jednostronna. Skuteczny blok Pruski-Rejowski zatrzymywał uderzenia Rybaka. Set zakończył atak Rejowskiego z prawego skrzydła. W trzecim secie siedlczanie nieco odpuścili. Natomiast gospodarze zaczęli modyfikować swoją grę. Lechia nie dała zbyt wielu szans Kowalowi na wykazanie się w przyjęciu. Prawie cały czas nękany był Fryszkowski, który bardzo przyzwoicie wywiązywał się ze swojego zadania. Od stanu 9:7 Lechia nie traciła uzyskanej przewagi. KPS zmniejszał odległość punktową atakami Majcherka czy skutecznym blokiem. Mimo to set zdecydowanie należał do podopiecznych trenera Hertela i zakończył się ich przewagą 25:21.

W czwartej partii w miejsce Fryszkowskiego na boisko wyszedł Majcherek i był to najciekawszy set w całym pojedynku. Ranecki rozrzucał piłki na prawo i lewo, gubiąc przy tym blok przeciwnika. Na ataki Rybaka z prawego skrzydła, siedlczanie na zmianę odpowiadali uderzeniem Majcherka lub Rejowskiego. Gra toczyła się punkt za punkt do stanu 11:11. Dalej na prowadzenie wysunęli się siedlczanie. Dwie silne i celne zagrywki Rejowskiego spowodowały, że o czas poprosili gospodarze 15:11. W drugiej połowie seta pojawiło się wiele skutecznych i emocjonujących akcji po obu stronach boiska. Najsilniejszą bronią KPS okazał się być środek. Uderzenia Jesienia i Pruskiego prawie za każdym razem skutkowały punktem. To właśnie tym zagraniem siedlczanie zdobyli 25 punkt w czwartej odsłonie i wygrali ją 25:22 a cały pojedynek 3:1. Siedlczanie podczas pierwszego ligowego pojedynku pokazali, że na boisku są drużyną i potrafią walczyć o każdy punkt. Nie przejęli się brakiem najbardziej doświadczonego zawodnika KPS-u – Macieja Krzaczka tylko grali swoje. W całym meczu dużą rolę odegrali także siedleccy trenerzy, którzy czujnie obserwowali sytuację na boisku i w porę reagowali korzystając z przerwy lub dokonując zmiany.



Do meczu z Tomaszowem podchodziliśmy pełni obaw. Po pierwsze dlatego, że graliśmy na wyjeździe a po drugie, że niewiele wiedzieliśmy o składzie i możliwościach Lechii – przyznaje Robert Podgórzak, II trener KPS Siedlce. – Wiadome jedynie było to, że zespół dokonał dużych zmian i wzmocnił się m.in. Radkiem Rybakiem. Podczas meczu okazało się, że Lechia nie jest taka silna. Ich gra w dużej mierze opierała się na dwóch zawodnikach. Po raz kolejny udowodnione zostało, że jednym czy dwoma zawodnikami nie da się wygrać całego spotkania. Nasi zawodnicy spisali się naprawdę nieźle. Grali jak drużyna, nie tylko ci co wyszli w pierwszym składzie ale także ich zmiennicy. Uzupełniali się i myślę, że to był nasz klucz do zwycięstwa. Dla nas najważniejsze jest to, że wygraliśmy pierwsze spotkanie i zdobyliśmy 3 punkty.

Przed siedlecką drużyną kolejny wyjazd, tym razem do Hajnówki, gdzie za tydzień zmierzą się z miejscowym Pronarem. Zanim to jednak nastąpi w środę na siedleckim parkiecie KPS stanie naprzeciwko Jadaru Radom. Mecz Pucharu Polski, jak wielokrotnie powtarzali siedleccy trenerzy, jest tylko meczem towarzyskim, jednak z całą pewnością ich zawodnicy wykażą się walecznością.

RKS Lechia Tomaszów Maz. – KPS Siedlce 1:3
(24:25, 20:25, 25:21, 22:25)

Skład KPS: Ranecki, Jesień, Pruski, Fryszkowski, Łęgowski, Rejowski, Kowal (libero) oraz Majcherek i Bieliński

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved