Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Inauguracja w Kętach udana dla gospodarzy

II liga M: Inauguracja w Kętach udana dla gospodarzy

fot. archiwum

Kibice, którzy w sobotę 9 października tłumnie przybyli do hali kęckiego OSiR-u, nie zawiedli się. W inauguracyjnym meczu II ligi drużyna UMKS Kęczanin Kęty wygrała z AZS Politechniką Krakowską 3:0.

Pierwszy set rozpoczął się bardzo korzystnie dla gospodarzy. Po błędzie AZS-u, w polu serwisowym pojawił się Kapuśniak, z którego zagrywki siatkarze znad Soły zdobyli aż sześć punktów z rzędu (7:0). Piłki, skutecznym blokiem, kończyli Guzdek, Biegun i Szpyrka. Pierwszy punkt po stronie gości pojawił się dopiero, kiedy nowy rozgrywający Kęczanina posłał piłkę w aut (8:1). Błędy AZS-u i doskonałe ataki z pierwszej linii w wykonaniu Bieguna i Guzdka sprawiły jednak, że podopieczni Macieja Gruszki i Marka Błasiaka tylko zwiększali swoją przewagę (13:4). Wtedy na zagrywkę wszedł Typel i posłał kilka, trudnych w odbiorze piłek, urywając kęczanom trzy punkty z rzędu (13:7). Goście zaczęli grać blokiem i odrabiać straty, a kęczanie gubili się coraz częściej uderzając w aut i pozwalając AZS-owi zbliżyć się do siebie na trzy punkty (17:14). Na szczęście w końcówce partii siatkarze UMKS-u złapali drugi oddech i nie dali sobie odebrać prowadzenia. Skutecznymi kiwkami popisywał się Biegun a blokiem Szpyrka, Kapuśniak i Kubica, sprawiając, że gościom brakowało argumentów w defensywie. Ostatecznie kęczanie zakończyli seta z siedmiopunktową przewagą (25:18).

Druga odsłona miała zupełnie inny przebieg niż pierwsza. Gra po obu stronach siatki była bardzo wyrównana. Początkowo, dzięki atomowej zagrywce Guzdka, gospodarze uzyskali niewielką przewagę (4:2). Po skutecznym ataku Boruca i asie serwisowym Typla na tablicy pojawił się jednak wyniki korzystny dla AZS-u (6:5). Kęczanie nie poddawali się i grali „punkt za punkt" (8:8, 10:10), a po autowym zagraniu kapitana Politechniki i pojedynczym bloku Kubicy znowu wyszli na prowadzenie (12:10). Krakowianie dobrze wykorzystali kilka błędów własnych w szeregach gospodarzy, doprowadzając do remisu (16:16) i utrzymując kontakt punktowy dzięki skutecznym blokom Typla i Polaka (19:19). W ostatnich minutach drugiej partii gości opuściły siły i zaczęli popełniać proste błędy. Słabszą dyspozycję rywali bezlitośnie wykorzystywali Guzdek i Kubica. Wyraźnie zdenerwowani zawodnicy AZS-u próbowali opóźniać grę, za co otrzymali upomnienie, a przy stanie 24:22 o czas poprosił trener krakowskich siatkarzy. Kęczanie wrócili na parkiet i zakończyli seta podwójnym blokiem, w wykonaniu Szpyrki i Kapuśniaka (25:22).

W trzeciej partii, podobnie jak w poprzedniej, gra toczyła się „punkt za punkt". Skutecznymi atakami popisywali się Guzdek, Szpyrka i Biegun. Na stronę kęczan trudne piłki posyłali natomiast Boruc i Polak, który jeszcze w ubiegłym sezonie występował w szeregach drużyny gospodarzy (3:3, 5:5, 9:9). Do stanu 19:19 żadna z drużyn nie zdołała zdobyć znaczącej przewagi. Po kiwce Kapuśniaka i atomowym ataku Kubicy (20:19) o czasu poprosił jednak trener AZS-u. Końcówka partii należała do Guzdka, posyłającego na stronę gości trudne piłki i pozbawiającego ich argumentów na rozegraniu (22:20). Sytuację próbował jeszcze ratować Boruc, który pojawił się na zagrywce po błędzie kęczan i zdołał wyrównać wynik, zamieniając dwie piłki na punkty (22:22). Krótka Bieguna a potem as serwisowy Guzdka, pozbawiły jednak Politechnikę szans na zwycięstwo w tym secie i całym meczu. Kęczanie wygrali seta 25:23 a spotkanie 3:0.



W inauguracyjnym meczu II ligi w Kętach dobrą postawę zaprezentowali debiutujący, nowi zawodnicy UMKS-u, szczególnie rozgrywający Marcin Kapuśniak, który przysporzył rywalom wiele kłopotów swoją atomową zagrywką oraz Jonasz Biegun i Dariusz Kubica doskonale sprawdzający się w bloku. W szeregach gospodarzy momentami widoczna była nerwowość, spowodowana zapewne rangą pierwszego spotkania w wyższej klasie rozgrywkowej oraz atmosferą wielkiej fety, panującej na wypełnionej po brzegi hali. Pomimo drobnych błędów, kęczanie grali jednak bardzo konsekwentnie, nie tracąc z oczu celu, jakim było zdobycie 3 cennych punktów.

Po sobotniej wygranej, Kęczanin znalazł się na trzecim miejscu tabeli 4 grupy II ligi, tuż za drużynami Wanda Instal Kraków i Wisłok Strzyżów. Już za tydzień, 16 października kęczanie zmierzą się na własnym parkiecie z zespołem Karpaty Krosno.

UMKS Kęczanin Kęty – AZS Politechnika Krakowska 3:0
(25:18, 25:22, 25:23)

Składy zespołów:
Kęczanin: Kapuśniak, Błasiak, Szpyrka, Guzdek, Biegun, Kubica, Puchała (libero) oraz Gawina, Mamica, Bogacz i Auguścik
AZS Politechnika: Typel, Boruc, Polak, Łaba, Fornal, Grot, Kapitański (libero) oraz Adamski i Kuźdub

Po meczu powiedzieli:

Marek Błasiak – prezes klubu i II trener UMKS Kęczanin Kęty: – Mówiąc obiektywnie, zagraliśmy dzisiaj słabo, jednak wszystkie błędy próbujemy tłumaczyć obciążeniem, jakie towarzyszyło zawodnikom podczas tego pierwszego meczu. Oczywiście były elementy poprawności na przyjęciu i w zagrywce. Można mieć jednak zastrzeżenia do dokładności wystawy. Należy pamiętać, że siatkarze, dominujący w tych słabszych fragmentach, debiutowali dzisiaj na parkietach II ligi. Pełne trybuny i drużyna, z którą teoretycznie należało wygrać, z pewnością wpływały na ich grę. Porównując dzisiejszy mecz z ostatnim sparingiem z „Wandą", było słabiej. Ale nie sztuka wygrać, kiedy się gra bardzo dobrze. Dlatego, pomimo błędów, cieszy nas wynik dzisiejszego spotkania.

Maciej Gruszka – I trener UMKS Kęczanin Kęty: – To był dla nas ważny i historyczny mecz. Inauguracja udała się przepysznie. Jeśli chodzi o naszą grę – dobre przyjęcie, słabiej w ataku. Za tydzień, podczas meczu z Karpaty Krosno, z pewnością będzie trudniej, ale my musimy pokazać, że potrafimy zagrać lepiej. Bardzo cieszy mnie fakt, że tyle osób przyszło zobaczyć nasz debiut.

Mateusz Błasiak – przyjmujący, kapitan UMKS Kęczanin Kęty: – Jesteśmy bardzo zadowoleni, że dobrze rozpoczęliśmy sezon. Nasza gra być może nie była całkiem zadowalająca, ale dla nas teraz najważniejsze są te trzy punkty.

Marcin Kapuśniak – rozgrywający UMKS Kęczanin Kęty: – To był dla nas najważniejszy, bo pierwszy, mecz i pierwsze trzy punkty, więc styl gry nie był aż tak istotny. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas jeszcze dużo pracy.

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela gr. 4 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna, sportowe-kety.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved