Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wielunianie najlepsi w krośnieńskim turnieju

Wielunianie najlepsi w krośnieńskim turnieju

fot. archiwum

W Krośnie dobiega końca towarzyski turniej o Puchar Prezydenta Miasta. W meczu o trzecie miejsce Fart Kielce pokonał mistrza Słowacji - Chemes Hummene 3:0. Na najwyższym stopniu podium stanęli z kolei siatkarze Pamapolu Wielton Wieluń.

Ostatni dzień turnieju rozpoczął się od spotkania o trzecie miejsce w którym Fart Kielce podejmował drużynę z Hummenego. Wyrównany początek meczu potwierdził tylko, że ciężko tutaj jednoznacznie wskazać faworyta. Dwa asy serwisowe Xaviera Kapfera oraz autowy atak Romana Mizeraka z drugiej linii zmusił szkoleniowca drużyny ze Słowacji do poproszenia o pierwszy w tym spotkaniu czas (11:9). Trzydziestosekundowy odpoczynek dobrze wpłynął na siatkarzy zza południowej granicy, którzy dzięki skutecznym zbiciom Milana Hrinaka oraz Jakubova doprowadzili do remisu (11:11). Druga przerwa techniczna należała jednak do kielczan (16:14) – dwupunktowe prowadzenie zapewniła im zepsuta zagrywka Mizeraka oraz dobry blok Kapfera na Jakubovie. Richard Vlkolinský dokonał aż czterech zmian, wpuszczając na plac gry kolejno Leskanica, Jakuba Hrinaka, Hudaka oraz Javorcika. Roszady personalne nie były w stanie jednak zatrzymać coraz lepiej spisujących się „Farciarzy". Dobry odbiór zawodników Dariusza Daszkiewicza pozwolił Maciejowi Dobrowolskiemu na rozegranie kilku kombinacyjnych akcji. Pierwsza odsłona meczu padła łupem beniaminka PlusLigi, który zwyciężył 25:19.

Drugi set zaczął się od lepszej gry kielczan, którzy już na pierwszej przerwie technicznej prowadzili czterema oczkami (8:4). Słowacy popełniali sporo błędów własnych, między innymi psuli masę zagrywek, co skutkowało powiększaniem się straty. Wśród zawodników Dariusza Daszkiewicza z dobrej strony prezentował się Martin Sopko, który dziś otrzymał szansę gry od samego początku spotkania. W kolejnych akcjach polski zespół konsekwentnie powiększał swoje prowadzenie, które wzrosło aż do dziesięciu punktów (17:7). W końcówce seta w szeregi „Farciarzy" wdało się pewne rozluźnienie, co wykorzystali rywale, którzy odrobili nieco straty (24:18). O czas poprosił trener beniaminka PlusLigi. Po przerwie jego zawodnicy dopełnili formalności – wygrali akcję, a tym samym całego seta 25:18.

Słowacy, mimo zdecydowanych przegranych w dwóch pierwszych partiach, nie zamierzali poddawać się w trzeciej odsłonie spotkania bez walki. Zawodnicy z Hummenego rozpoczęli od bardzo dobrej gry, która zaowocowała czteropunktowym prowadzeniem na pierwszej przerwie technicznej (8:4). Początek seta pokazał, że podopieczni Richarda Vlkolinskego wyciągnęli wnioski z wcześniejszego przebiegu spotkania – ich mocną stroną stała się zagrywka. Siatkarze z Kielc wyraźnie nie mieli ochoty na przedłużanie spotkania i rozgrywanie następnych partii – dobra gra w ataku Jungiewicza oraz Kapfera pozwoliła im odrobić różnice punktową (10:10). O czas poprosił szkoleniowiec mistrzów Słowacji. Nie udało mu się jednak wpłynąć na swoich podopiecznych, którzy przegrywali kolejne akcje, przez co na drugą przerwę techniczną schodzili ze stratą dwóch punktów do rywali (16:14). Zagraniczni goście z akcji na akcję tracili wiarę w zwycięstwo – kielczanie wręcz przeciwnie. Na boisku w ataku i odbiorze brylował nowy nabytek beniaminka PlusLigi – Piotr Łuka. Fart Kielce wygrał trzecią odsłonę w takim samym stosunku, jak pierwszą i cały mecz 3:0, zdobywając tym samym trzecie miejsce w krośnieńskim turnieju.



Fart Kielce – Chemes Humenne 3:0
(25:19, 25:18, 25:19)

Składy zespołów:
Fart Kielce: Zniszczoł, Kapfer, Sopko, Łuka, Kamiński, Dobrowolski, Swaczyna  (libero) oraz Kozłowski i Jungiewicz
Chemes Hummene: Mizerak M. , Hrinak M. , Kasper, Sukochev, Mizerak R. , Jakubov, Vajda (libero) oraz Leskanic, Hrinak J. , Hudak, Javorcik i Bil


W ostatnim meczu „III Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Krosna" spotkały się drużyny które po dwóch dniach rywalizacji miały komplet zwycięstw. Początek finału należał zdecydowanie do Wielunian, którzy dzięki punktom zdobywanym przez Lubiejewskiego oraz Kapelusa wyszli na pięć „oczek" prowadzenia (8:3). Powróciwszy na boisko z pierwszej przerwy technicznej podopieczni Dariusza Marszałka powiększyli swoją przewagę, która urosła do ośmiu punktów (12:4). Drużynie z Rzeszowa brakowało przede wszystkim kończącego ataku. Kolejne akcje należały do siatkarzy z łódzkiego – świetnie grą zespołu kierował Andrzej Stelmach, który dzięki dobremu przyjęciu często „korzystał" ze środkowych. Asseco Resovia Rzeszów nie dała rady w tym secie odrobić straty i przegrała zdecydowanie 25:15. Partie zakończył udany blok Dmytro Babkova i Bartosza Buniaka na Kamilu Długoszu.

W drugiej odsłonie trener Ljubo Travica zdecydował się na zmiany – na boisku pojawili się Mateusz Mika i Łukasz Perłowski, którzy zmienili odpowiednia Rafała Buszka oraz Grzegorza Kosoka. Podrażnieni wysoką porażką zawodnicy Resovii rozpoczęli kolejną partię od zdecydowanie lepszej gry, która zaowocowała szybko uzyskanym prowadzeniem (8:6). Kolejne akcje w których gra toczyła się punkt za punkt udowodniły, że naprzeciwko siebie stanęły dziś dwie równorzędne drużyny. Dwie pomyłki Mateusza Miki w ataku sprawiły, że na tablicy widniała tym razem przewaga wielunian (15:14). Na drugiej przerwie technicznej podopieczni Dariusza Marszałka prowadzili jednym „oczkiem" – co zapowiadało nie zwykle emocjonalną dalszą część seta. Przy stanie 22:19 dla Pamapolu trener Travica poprosił o czas. Rzeszowianie w końcówce zaczęli doganiać rywali – blok na Lubiejewskim sprawił, że wynik wynosił 24:22. Kolejna akcja należał już do Wielunian, którzy atakiem ze środka zakończyli drugą odsłonę spotkania. W drużynie z Podkarpacia świetnie zbijał Alek Akhrem – okazało się jednak iż jego gra to za mało by pokonać w tej partii rywali.

Trzecia partia rozpoczęła się od wyrównanej gry obu zespołów. Zepsuta zagrywka Wojciecha Grzyba pozwoliła Wielunianom wyjść na pierwszej przerwie technicznej na dwupunktową przewagę (8:6). Punkty zdobywane przez Lubiejewskiego, Kapelusa i Buniaka pozwoliły zawodnikom Pamapola powiększyć prowadzenie do czterech „oczek" (12:8). Przejście linii w kolejnej akcji przez Mateusza Mikę zmusiło trenera Travicę do poproszenia o czas. Przerwa nie przyniosła jednak pozytywnego efektu – rywale wciąż przeważali na boisku, a Resovia popełniała dużo błędów własnych. Podopieczni Dariusza Marszałka dominowali w każdym elemencie, a szczególnie dobrze spisywali się w odbiorze. Siatkarze ze stolicy Podkarpacia próbowali jeszcze w końcówce seta poderwać się do walki jednak byli zupełnie bezsilni wobec rozpędzonych zawodników z drużyny przeciwnej oraz ich wysokiego prowadzenia. Mecz zakończył skuteczny atak Dmytro Babkova. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został libero Igor Marszałek, natomiast statuetka MVP trafiła do rąk Mateusza Miki z Asseco Resovii Rzeszów.

Pamapol Wielton Wieluń – Asseco Resovia Rzeszów 3:0
(25:15, 25:22, 25:17)

Składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów: Grzyb, Buszek, Akhrem, Baranowicz, Kosok, Długosz, Głód oraz Mika, Perłowski
Pamapol Wielton Wieluń: Lubiejewski, Stelmach, Kapelus, Zajder, Babkov, Buniak, Marszałek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved