Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Trzecia wygrana Murowanej Gośliny

I liga K: Trzecia wygrana Murowanej Gośliny

fot. archiwum

KS Piecobiogaz wygrał kolejny mecz. Zwycięstwo z Silesią Volley nie przyszło jednak łatwo. Beniaminek I ligi potrzebował aż pięciu setów by pokonać rywalki. W decydującej partii Silesia miała dwie piłki meczowe, ale to gospodynie cieszyły się z wygranej.

W decydującej partii zespół z Górnego Śląska miał dwie piłki meczowe, ale to podopieczne trenera Jacka Skroka cieszyły się z wygranej. – Przyznam się szczerze, że nie spodziewałem się aż tak wyrównanego i nerwowego pojedynku – mówił po meczu szkoleniowiec z Murowanej Gośliny.

Po pierwszym secie nikt się tego nie spodziewał, bo w inauguracyjnej odsłonie naszym siatkarkom wychodziło praktycznie wszystko. Blok Beata Strządała – Paulina Dutkiewicz-Raś wbijał piłkę rywalkom pod nogi, a ostatnią akcję atakiem skończyła …rozgrywająca Olga Owczynnikowa.Tak łatwa wygrana chyba nas uśpiła, bo w następnych odsłonach uprościliśmy grę i wyciągnęliśmy do przeciwnika rękę – ocenił wydarzenia na boisku trener Skrok.

Druga partia rozpoczęła się od serii zepsutych zagrywek. Przy stanie 17:18 szkoleniowiec Piecobiogaz po raz pierwszy w tym meczu poprosił o czas. Po raz drugi uczynił to w momencie, gdy Silesia prowadziła 21:17. Przerwy w grze nie wybiły jednak rywalek z natarcia i było 1:1. W trzecim secie do stanu 13:13 żadnej z drużyn nie udało się uzyskać większej przewagi. Wtedy jednak do akcji wkroczyła Strządała i było praktycznie po secie.



W kolejnej odsłonie Beti zeszła z boiska, ponieważ rywalki prowadziły już 20:12 i trener Skrok uznał, że należy oszczędzać siły liderki zespołu. – W naszej grze brakowało konsekwencji. Siadło nam przyjęcie, przez co musieliśmy grać schematycznie. Do tego nie skończyliśmy chyba czterech przechodzących piłek. Nie kończyliśmy też kontr – narzekał trener Skrok.

O wyniku meczu decydował więc tie-break. W nim cały czas zespoły grały punkt za punkt. Przy stanie 13:13 po serwisie Dominiki Najmrockiej piłka zahaczyła o taśmę i spadła na boisko po stronie Piecobiogazu. Rywalki miały więc piłkę meczową. Co więcej, miały też piłkę w górze. I to dwukrotnie… W tej wojnie nerwów najwięcej zimnej krwi zachowała Małgorzata Lubera, która skończyła atak z krótkiej. Ona też zdobyła punkt przy następnej piłce meczowej dla Silesii.

Było więc 15:15. Wtedy w taśmę zaatakowała Najmrocka i drużyna z Murowanej Gośliny po raz pierwszy stanęła przed szansą rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść. I od razu ją wykorzystała. Bohaterką ostatniej akcji została wprowadzona chwilę wcześniej Magdalena Fedorów. To jej blok dał nam ostatni, zwycięski punkt. – Prawdę mówiąc nie spodziewałam się, że trener wpuści mnie w takim momencie na boisko. A mecz? Najbardziej cieszy zwycięstwo, choć nie da się ukryć, że grałyśmy w kratkę – przyznała później nasza środkowa, która blokiem zatrzymała tak rywalek.

Piecobiogaz Murowana Goślina – Silesia Volley Mysłowice 3:2
(25:11, 20:25, 25:15, 15:25, 17:15)

Składy zespołów:
Piecobiogaz: Owczynnikowa, Nowakowska, Dutkiewicz-Raś, Lubera, Strządała, Walawender, Narożna (libero) oraz Wyrwa, Fedorów
Silesia: Wawrzyniak, Kandora, Ciechnowska, Wysocka, Najmrocka, B. Furtak, Wojtowicz (libero) oraz Olszówka, Bojdak

źródło: ks.murowana-goslina.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved