Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Rosja zwycięża Bułgarię, USA pokonują Niemcy

MŚ: Rosja zwycięża Bułgarię, USA pokonują Niemcy

fot. archiwum

Siatkarze Rosji okazali się lepsi od siatkarzy Bułgarii i pokonali swoich rywali 3:1. Tym samym Rosjanie zagrają w meczu o piąte miejsce z drużyną USA, która pokonała podopiecznych Raula Lozano 3:0. Bułgaria i Niemcy zagrają o siódmą lokatę.

Pierwsza partia rozpoczęła się dobrze dla Bułgarów. Pogromcy Polaków z drugiej fazy turnieju, na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:6. Druga część seta należała jednak do Rosjan. Świetnie na środku siatki prezentował się Muserskij, który atakami i blokami siał postrach po drugiej stronie siatki. Sbornej udało się nawet wyjść na prowadzenie 17:16, jednak Bułgarzy odrobili część strat. Nie wystarczyło to do dotrzymania kroku Rosji, która pewnie zmierzała po zwycięstwo w pierwszej partii. Wygrana 25:20 to w pewnym stopniu efekt słabej gry Bułgarów na zagrywce i w bloku.

Podopieczni trenera Bagnoliego postanowili pójść za ciosem i przycisnęli od początku drugiej partii. Proste błędy rywali sprawiły, że Rosjanie prowadzili 8:4. Po powrocie na parkiet, gra się wyrównała. Bułgarzy wzmocnili zagrywkę, co przełożyło się na problemy z atakiem po drugiej stronie siatki. Gdy na tablicy widniał wynik 19:16 dla brązowych medalistów ubiegłych mistrzostw świata, wydawało się, że uda im się doprowadzić do wyrównania. Wtedy to jednak znów zadziałał rosyjski blok i oglądaliśmy ciekawą końcówkę. Pierwszą piłkę setową mieli Bułgarzy. Nie wykorzystali jej jednak, co od razu się zemściło. Rosjanie skorzystali z okazji i wygrali 26:24.

Bułgarzy zdawali sobie sprawę, że są o krok od porażki. W takim momencie wreszcie grę na swoje barki wzięli liderzy – Kazijski i Nikołow. Skuteczna gra tych zawodników sprawiła, że Bułgaria wyszła na prowadzenie 8:4. W dalszej fazie seta gra się wyrównała. Rosjanom udało się doprowadzić do wyrównania 19:19. W końcówce jednak kompletnie się pogubili i to rywale wygrali trzeciego seta 25:20.



Po dobrej końcówce poprzedniej partii Bułgarzy poczuli, że muszą wykorzystać okazję i przycisnąć rywali. Zwłaszcza, że regularnie punktująca para atakujących była ciągle w dobrej dyspozycji. W tym momencie jednak Rosjanie wrócili do gry, która przyniosła im zwycięstwa w dwóch pierwszych setach. Wykorzystali oni środek siatki, a na nim rozgrywającego fenomenalne zawody Muserskiego. Młody środkowy dodatkowo praktycznie rozstrzelał na zagrywce Bułgarów. Przejęcie przez Rosjan inicjatywy przy stanie 18:16 zapowiadało rychły koniec meczu. Bułgaria jeszcze ambitnie starała się bronić, jednak Rosja dopięła swego i wygrała 25:23.

Rosja – Bułgaria 3:1
(25:20, 26:24, 20:25, 25:23)

Składy zespołów:
Rosja: Chtiej (6), Grankin (4), Bierieżko (13), Muserskij (19), Wołkow (8), Michajłow (19), Komarow (libero) oraz Siwożelez (3), Połtawski, Birjukow i Makarow
Bułgaria: Żekow (2), Kazijski (20), Nikołow W. (21), Josifow (4), Aleksjew (9), Nikołow N. (3), Salparow (libero) oraz Cwetanow, Bratoew i Penczew (1)

Po meczu powiedzieli:

Władimir Nikołow (kapitan Bułgarii): To był bardzo trudnny mecz, zwłaszcza biorąc po uwagę morale drużyn, które ostatnio poniosły porażki. Kluczowa była właśnie wytrwałość psychiczna i Rosja lepiej sobie poradziła w tej sytuacji.

Jurij Bierieżko (kapitan Rosji): Naszym celem był awans do finału, ale teraz musimy skupić się na wygraniu pozostałych spotkań. Nasi zawodnicy dali dziś z siebie wszystko i jutro spodziewam się jeszcze lepszej gry.

Silvano Prandi (trener Bułgarii): W kluczowych momentach zagrywka Rosjki była lepsza od naszej.

Daniele Bagnoli (trener Rosji): Zgadzam się z Nikołowem, że to było bardzo trudne spotkanie dla obu drużyn. Uważam, że kluczowa była nasza determinacja. Przez cały mecz wynik był na styku i w drugim secie wygraliśmy dzięki zagrywkom Muserskija. W czwartym zaś Siwożelez pojawił się na parkiecie i zmienił oblicze naszej gry. Cieszę się ze zwycięstwa i liczę, że jutro zagramy jeszcze lepszy mecz.


Pierwsza partia rozpoczęła się od skutecznych bloków Amerykanów. Jednak po początkowej dominacji, do głosu zaczęli dochodzić Niemcy. Za sprawą skutecznych ataków Kromma najpierw doprowadzili do remisu, a później, gdy dołączył Schops, wyszli na prowadzenie 11:9. W ekipie amerykańskiej były problemy ze skończeniem ataku, jednak rywale popełniali błędy i co rusz nadziewali się na blok. Taka gra nie mogła przynieść efektu i gdy z czasem do gry zaczął włączać się Stanley, Amerykanie odzyskali prowadzenie. Nie oddali go już do końca seta wygrywając 25:22.

Drugiego seta ponownie lepiej zaczęli mistrzowie olimpijscy z Pekinu. Tym razem Clayton Stanley popisał się kilkoma zagrywkami nie do przyjęcia i było 4:1. Przewaga Amerykanów rosła z akcji na akcję. Trudno bowiem by było inaczej, gdyż Niemcy swoję grę opierali jedynie na atakach Schopsa i Kromma, popełniając przy tym masę błędów. W takiej sytuacji nie mieli szans na nawiązanie rywalizacji z rywalem i przegrali drugą partię 25:20.

W trzeciej partii wreszcie obudzili się Niemcy. Z początku mieliśmy jeszcze wyrównaną grę, ale z biegiem czasu podopieczni trenera Lozano osiągali coraz większą przewagę. Dobra gra w obronie i skuteczne kontry pozwoliły nawet osiągnąć pięciopunktową przewagę. Tuż przed drugą przerwą techniczną coś jednak zgasło i Niemcy wrócili do nieskutecznej gry z pierwszych dwóch partii. Amerykanie błyskawicznie to wykorzystali i objęli prowadzenie. Końcówka partii to popis Cleytona Stanleya, który kończył niesłychanie ważne piłki. To własnie on skończył też ostatni atak tego meczu. 25:23 i 3:0 dla USA.

USA – Niemcy 3:0
(25:22, 25:20, 25:23)

Składy zespołów:
USA: Rooney (8), Lee (9), Lotman (12), Winder (1), Stanley (14), Holmes (5), Lambourne (libero) oraz Priddy (4)
Niemcy: Tischer, Andrae (6), Schops (18), Dunnes (6), Kromm (15), Gunthor (5), Tille (libero) oraz Schwarz i Steuerwald

Po meczu powiedzieli:

Bjorn Andrae, kapitan Niemiec: – Nie graliśmy wystarczająco mądrze by wygrać. W trzecim secie zmarnowaliśmy czteropunktową przewagę. Amerykanie grali dobrze w bloku i w ataku i kontrolowali mecz. Dlatego przegraliśmy 0:3. To nie było nasze najlepsze spotkanie.

Reid Priddy, kapitan USA: – Zwycięstwo było naszym celem. To była dobry mecz dla naszych młodych zawodników – rozgrywającego Windera i atakującego Lotmana. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się zwyciężyć.

Raul Lozano, trener Niemiec: – Gratulacje dla USA za wygrany mecz. Po prostu, grali dziś lepiej od nas.

Alan Knipe, trener USA: – To był ważny mecz dla nas i ważne doświadczenie dla naszego młodego rozgrywającego i atakującego. Musimy jednak ciągle poprawiać się w wielu elementach gry.

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej mistrzostw świata siatkarzy

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved