Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Hernandez w mocnych słowach o PZPS i Jadarze

Hernandez w mocnych słowach o PZPS i Jadarze

fot. archiwum

Od wykrycia niedozwolonych substancji w organizmie Sirianisa Hernandeza minęło kilka miesięcy. Wydawało się, że temat skończył się wraz z wyjazdem  siatkarza z Polski. Portal volley24.pl opublikował oświadczenie Kubańczyka, w którym nie brak mocnych słów...

Sirianis Mendez Hernandez swoje obszerne oświadczenie rozpoczyna od podziękowania dla radomskich kibicom za wsparcie. Później przedstawia swoją wersję wydarzeń. – W 2008 roku, podczas mojego pierwszego sezonu w Jadarze, powiedziałem naszemu drużynowemu masażyście, że mam astmę. Przedstawiłem mu również listę leków, których potrzebuję, bowiem wiedziałem, że część z nich jest na liście leków, które uznawane są za doping. Przekazałem mój inhalator. Mniej więcej po miesiącu, zwrócono mi mój inhalator z zapewnieniem, że nie będę miał żadnych problemów w związku z zażywanymi przeze mnie lekami. W tamtym momencie sądziłem, że załatwiono za mnie już całą papierkową robotę w związku z moim problemem – czytamy w oświadczeniu.

Tłumaczy jak doszło od "wpadki". – 16 stycznia 2010 roku wspólnie z kilkoma innymi kolegami zostałem wezwany do rutynowego badania antydopingowego. Osoba przeprowadzająca badanie zapytała mnie czy brałem ostatnio jakieś leki, odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że zażywałem lekarstwa przeciwko astmie i lek na przeziębienie. Zostałem wówczas poinformowany, że PZPS nie otrzymał żadnego powiadomienia ze strony mojej drużyny, że przyjmuję leki na astmę, a powinni byli to zrobić, kiedy tylko pojawiłem się w drużynie. Byłem kompletnie zdezorientowany…

W poniedziałek po tych wydarzeniach zawodnik udał się do szpitala, żeby wypełnić stosowne wnioski. Okazało się, że lekarstwa, które brał przeciwko przeziębieniu zostały dopisane do listy substancji zabronionych 1 stycznia 2010 roku, czyli na 16 dni przed moim testem antydopingowym. – Oczywiście o tej zmianie nikt nas nie informował – zwraca uwagę Sirianis Mendez Hernandez. Siatkarz zdradza, że dwa dni po teście antydopingowym prezes Tadeusz Kupidura zdecydował, że nie będzie już trenować z drużyną i zostaję z niej wykluczony do czasu przysłania wyników testów. Na wniosek trenera został jednak przywrócony do walczącej o ligowy byt ekipy. "Zawieszenie" trwało do 5 marca, do czasu przysłania wyników próbki A. – Tego samego dnia prezes Kupidura usunął mnie z drużyny. Ponadto zdecydował na upublicznienie wyników testów, co jest pogwałceniem reguł Światowej Komisji Antydopingowej i FIVB, nie można bowiem publikować nazwiska sportowca podejrzanego o doping przed uzyskaniem ostatecznych wyników badań. Tego samego wieczoru zostałem przez prezesa poinformowany, że od dawna wiedział o tym, że próbuję ukryć zażywanie nielegalnych substancji (takie jak kokaina czy marihuana). Postraszono mnie jednocześnie, że jeśli zażądam przebadania próbki B, lub będę próbował kontaktować się w tej sprawie z PZPS lub FIVB zostanę zawieszony na 2 lata. Poradził mi, żebym jak najszybciej opuścił Polskę bez próby wyjaśnienia swojej sytuacji. Prezes krzyczał na mnie, na mojego tłumacza i swoich pracowników, kiedy nie wyraziliśmy zgody na takie rozwiązanie. Zachowywał się jak dziecko, które tupie nóżkami kiedy nie dostanie tego, co chce – relacjonuje siatkarz. Sirianis Mendez Hernandez nie kryje też ogromnego żalu do Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Zdaniem zawodnika centrala w Warszawie ignorowała jego starania zmierzające do wyjaśnienia całego zamieszania.



Osobiście uważam, że Jadar nie zajął się dostatecznie dobrze moją sprawą, a prezes Kupidura nie uszanował mojej prywatności. Ponadto, PZPS skazał mnie na wiele przykrości z powodu swojej ignorancji i braku reakcji z ich strony. Jeśli PZPS podjąłby odpowiednie kroki, moje 3 miesięczne wykluczenie z gry rozpoczęłoby się już w lutym i w nowym sezonie 2010/2011 byłbym już gotowy do gry w innej drużynie. W tej sytuacji z powodu braku kompetencji w związku, nie tylko straciłem połowę dochodów po tym jak wyrzucono mnie z Jadaru, to teraz przez pierwszą część sezonu jestem wykluczony z gry – podkreśla Sirianis Mendez Hernandez.

źródło: SportRadom.pl, volley24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved