Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Rafał Kalinowski: Musimy usiąść i spokojnie porozmawiać

Rafał Kalinowski: Musimy usiąść i spokojnie porozmawiać

fot. archiwum

Sezon dla zespołu Silesia Volley II niespodziewanie rozpoczął się od dwóch porażek. W pierwszej kolejce zawodniczki nie sprostały drużynie SMS Sosnowiec, a w minionej podarowały trzy punkty juniorkom z SMS Opole. O sytuacji opowiada trener  Rafał Kalinowski.

O ile porażkę w Sosnowcu można tłumaczyć tym, że w drużynie rywalek wystąpiły zawodniczki na co dzień występujące w I lidze, o tyle zespół z Opola był spokojnie w zasięgu zawodniczek Silesii Volley. Niestety w swoich poczynaniach raziły nieskutecznością i nonszalancją. Po udanych akcjach we frajerski sposób przegrywały kilka następnych niwecząc zdobytą przewagę. Reasumując można było odnieść wrażenie, że to inny zespół niż ten, który tak świetnie prezentował się na turniejach i meczach sparingowych przed sezonem.

Kibice zastanawiali się co stało się z tym zespołem? O odpowiedź na to pytanie poprosiliśmy trenera Rafała Kalinowskiego.Myślę, że po prostu zdarzył nam się „dołek" i musimy jak najszybciej z niego wyjść. Dla mnie samego obecna dyspozycja moich podopiecznych jest dużym zaskoczeniem. Do tej pory wszystko szło w dobrym kierunku o czym świadczą wyniki meczy kontrolnych, nawet ostatni pucharowy mecz przed rozpoczęciem ligi zwiastował dobrą dyspozycję zespołu. Trzy dni później grając w Sosnowcu nie graliśmy nawet 50% tego co potrafimy. Z kolei w meczu z Opolem to już totalny dramat – wahnięcia poziomu gry z jednego końca na drugi. W secie pierwszym prowadzimy dwoma-trzema punktami by w końcówce zniżyć się do poziomu amatorskiego i set przegrany 24:26. Seta drugiego rozpoczynamy od rezultatu 0:9 by go wygrać do 20. W secie trzecim do połowy gramy równo punkt za punkt by jedną zepsutą zagrywką i złym przyjęciem serwisów przeciwniczek przegrać seta do 18. Zdobywamy 4 punkty a rywalki 10! Czwarty set o wyrównanym początku następnie przełamujemy rywalki, wychodzimy na 3 punktowe prowadzenie. Przy stanie 22:17 psujemy zagrywkę w tym momencie rywalki przejmują inicjatywę i przegrywamy do 23. Zespołowi, który celuje w środek drugoligowej tabeli nie mogą zdarzać się takie mecze.

Trudno nie zgodzić się ze szkoleniowcem. W trudnych momentach odpowiedzialność powinny wziąć na siebie zawodniczki, które spędziły w II lidze już kilka sezonów, a to właśnie one najbardziej zawodzą. Sytuacja jak najszybciej musi ulec zmianie ponieważ nasza drużyna powoli staje się czerwoną latarnią w drugiej grupie II ligi. Czy trener ma receptę na poprawę sytuacji? – Nie robimy dramatu. Przede wszystkim musimy sobie usiąść i spokojnie porozmawiać. Treningi będą się odbywały normalnym trybem, równolegle będę się starał odbudować dziewczyny psychicznie. Myślę, że potrzebny nam jest jeden dobry mecz z mocnym przeciwnikiem, który pozwoli nam wrócić do normalnej dyspozycji.



W następnej kolejce Silesia Volley II pauzuje by za dwa tygodnie zagrać mecz w Trzebnicy z obecnym liderem. Na mysłowickim parkiecie zawodniczki zaprezentują się dopiero 23 października w meczu z WSH Cabo Steel Płomień Sosnowiec.

źródło: silesiavolley.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved