Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W piątek w Turnieju im. Jana Strzelczyka wygrały Resovia i Piacenza

W piątek w Turnieju im. Jana Strzelczyka wygrały Resovia i Piacenza

fot. archiwum

W Rzeszowie rozpoczął się turniej im. Jana Strzelczyka - twórcy siatkarskiej potęgi w tym mieście. Organizatorom udało się zaprosić bardzo silne zespoły: włoską Coprę Piacenza, turecki Fenerbahce Stambuł, niemiecki Netzhoppers KW i Resovię Rzeszów.

W rzeszowskiej hali Podpromie, która nosi imię Jana Strzelczyka prezentują się tacy zawodnicy jak choćby Hristo Zlatanov, Marcus Nilsson z Piacenzy, Leo Marshall, Andrija Gerić z Fenerbahce czy drugi rozgrywający reprezentacji Niemiec z pamiętnych meczów tegorocznej Ligi Światowej – Manuel Rieke z Netzhoppers KW.

W pierwszym meczu turnieju naprzeciw siebie stanęła Copra Piacenza i Fenerbahce Stambuł. Po dramatycznym, pięciosetowym pojedynku górą okazali się podopieczni Angelo Lorenzettiego.

Początek meczu to wyrównana gra z obydwóch stron do stanu 14:14. Po ataku Marcusa Nilssona oraz bloku Marcusa Poppa drużyna Copry Piacenza schodziła na drugą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem. Turcy jednak szybko doprowadzili do wyrównania, co zapowiadało zaciętą końcówkę. W niej więcej zimnej krwi zachował team Fenerbahce, który wyszedł na prowadzenie 22:21. Set zakończył nieudanym atakiem Marcus Popp. Kolejna partia była niemal kopią poprzedniej. Zawodnicy ponownie schodzili na drugą przerwę techniczną przy stanie 16:14 dla Piacenzy. Copra tym razem przewagi nie oddała, a w końcówce zdołała jeszcze odskoczyć przeciwnikom wygrywając seta 25:20.



Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia drużyny ze Stambułu, która jak się potem okazało, nie roztrwoniła przewagi do końca partii i odniosła w niej zasłużone zwycięstwo. Następną partię mocnym akcentem rozpoczęli włosi – po ataku kapitana drużyny „biancorosso" – Hristo Zlatanova było 8:5 na pierwszej przerwie technicznej. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie i Piacenza pewnie zmierzała po końcowy tryumf w secie, który chwilę potem stał się faktem. W tie-breaku ciężar gry wziął na siebie Zlatanov – po jego ataku było 8:5 przy zmianie stron. Zawodnicy ze Stambułu popełniali również co raz więcej błędów i przewaga Copry wzrosła do czterech punktów. W rezultacie set zakończył się wynikiem 15:11 i w całym meczu drużyna Copra Morpho Piacenza pokonała Fenerbahce Stambuł 3:2. – Bardzo dziękuję za zaproszenie organizatorom tego turnieju oraz władzom miasta. Jest to dla nas świetne przygotowanie przed kolejnym sezonem w Serie A – powiedział po meczu trener ekipy z Piacenzy Angelo Lorenzetti.

Copra Morpho Piacenza – Fenerbahce Stambuł 3:2
(23:25, 25:20, 20:25, 25:20, 15:11)

Składy zespołów:
Copra: Gonzales, Nillson, Tencati, Semenzato, Zlatanov, Popp, Castellani (libero) oraz Piano, Boschi, Ruiz, Perazzolo i Massari
Fenerbahce: Eksi, Ersin, Gerić, Emre, Marshall, Tomi, Serkan (libero) oraz Yavuz, Cevikel, Kayhan, Kartaltepe i Kurtar


Podczas przerwy między spotkaniami odbyła się prezentacja drużyn Asseco Resovii, która będzie występować w Młodej Lidze, a także seniorskiej PlusLidze. Na prezentacji z oczywistych względów zabrakło Krzysztofa Ignaczaka, Georga Grozera, Mateja Cernicia oraz leczącego skręcenie stawu skokowego Amerykanina – Ryana Millara, który w najbliższych dniach ma dotrzeć do kolegów z drużyny. Po krótkiej prezentacji na parkiet wybiegły zespoły Asseco Resovii i niemiecka drużyna – Netzhoppers KW. Mimo braku kilku zawodników gospodarze pokonali rywali bez straty seta. W całym meczu z dobrej strony pokazali się młodzi zawodnicy – Jakub Peszko, Kamil Długosz oraz zastępca „Igły" – Tomasz Głód.

Resovia na początku wypracowała sobie kilkupunktową przewagę m.in za sprawą udanych ataków Aleha Akhrema. W samej końcówce goście zdołali odrobić straty, jednak po dwóch atakach Kamila Długosza, drużyna Asseco Resovii wyszła na prowadzenie w meczu, wygrywając pierwszą odsłonę 25:23. W drugiej partii po wyrównanym początku, znów na kilka punktów odskoczyli miejscowi. Po ataku Peszki i Długosza było 14:11. Przy stanie 17:14 o czas poprosił trener niemieckiej drużyny – Mirko Culić. Chwilę potem Perłowski zaatakował w aut, a Jakub Peszko nadział się na blok reprezentanta Czarnogóry – Aleksandara Milivojevicia i trener Ljubo Travica zmuszony był przywołać swoich zawodników do siebie. Przerwa przyniosła oczekiwane rezultaty i po atomowych atakach Akhrema, Resovia rozstrzygnęła kolejną partię na swoją korzyść. Trzeci i ostatni set niewiele różnił się od pozostałych dwóch – miejscowi szybko uzyskała kilkupunktową przewagę, a na boisku pojawili się Tomasz Józefacki oraz Rafał Buszek. Ten drugi, chwilę po wejściu, „poczęstował" efektowną czapą atakującego drużyny gości i przewaga rzeszowian wzrosła do trzech punktów. W końcówce Niemcy zdołali zbliżyć się na jeden punkt (22:21), po autowym ataku Józefackiego, ale na nic więcej nie było w tym dniu ich stać. Cztery kolejny punkty zdobyli Resoviacy, a mecz zakończył popularny „Józek", rehabilitując się za wcześniejsze nieudane zagranie. Warto dodać, że w spotkaniu z dobrej strony pokazał się rozgrywający rzeszowian – 21-letni Michał Baranowicz, który zaprezentował rzeszowskiej publiczności szybką i kombinacyjną grę.

Tym meczem chcieliśmy przede wszystkim sprawdzić naszą dyspozycję po tych ciężkich treningach. Bardzo dobrze zaprezentowali się młodzi zawodnicy, którzy też ciężko trenują z pierwszym zespołem. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Atmosfera w zespole jest bardzo pozytywna. Chcemy tutaj przede wszystkim sprawdzić nasze założenia taktyczne i sprawdzić się w walce z silnymi drużynami – przyznał po meczu trener Ljubo Travica. Na pytanie czy cieszy się, że do drużyny wcześniej dołączy „Igła", po przegranym meczu z Bułgarią odparł: – Oczywiście, że nie. Jest mi bardzo przykro, że Polacy po tej fazie turnieju jadą już do domu. Ciężko powiedzieć co się stało, ale wiem, że dla was Polaków to prawdziwy dramat – zakończył Travica.

Asseco Resovia Rzeszów – Netzhoppers KW 3:0
(25:23, 25:20, 25:21)

Składy zespołów:
Resovia: Baranowicz, Peszko, Grzyb, Długosz, Akhrem, Kosok, Głód (libero) oraz Perłowski, Buszek i Józefacki
Netzhoppers KW: Rieke, Milivojević, Böhme, Nunes, Medurić, Karl, Kinder (libero) oraz Sprung, Heinecke, Dittelbach i Köhler

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved