Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tomasz Józefacki: Ten turniej ma służyć budowie formy

Tomasz Józefacki: Ten turniej ma służyć budowie formy

fot. archiwum

W Rzeszowie rozgrywany jest międzynarodowy turniej im. Jana Strzelczyka. Wczoraj drużyna Asseco Resovii 3:0 pokonała niemiecki zespół Netzhoppers. Po tym spotkaniu rozmawialiśmy z Tomaszem Józefackim, którym powrócił do gry z rzeszowskiej drużynie.

Pierwszy mecz w turnieju im. Jana Strzelczyka i zwycięstwo. Musisz przyznać, że jednak przeciwnicy nie stawili wam większego oporu.

– No tak, wygraliśmy ten mecz 3:0, ale myślę, że nie wynik tutaj jest najważniejszy. Ten turniej ma służyć przede wszystkim temu, żeby budować formę przed zbliżającym się sezonem. Wszystkie drużyny, które biorą w nim udział są w różnych fazach przygotowań do sezonu, dlatego może ta gra nie wygląda najlepiej. Myślę, że priorytetem jest tutaj zgranie zespołu i realizowanie założeń taktycznych, ale wiadomo zawsze wychodzi się po to, by wygrywać. Trudno ocenić kto gra lepiej, a kto słabiej w tym momencie.

Trener Travica dzisiaj ewidentnie postawił na młodzież – w pierwszym składzie wyszli Jakub Peszko, Kamil Długosz i libero Tomasz Głód.



– To są młodzi i utalentowani zawodnicy i oni tutaj walczą o pozycję w zespole. Wiadomo, że skład jest szeroki i nie będzie im łatwo przebić się do składu, ale to oni „atakują" tych starszych zawodników i na pewno taka rywalizacja działa na nich bardzo dobrze. Cieszę się, że poradzili sobie z drużyną niemiecką, pokazali, że mają duży potencjał, a to świadczy o sile całego naszego zespołu.

Po dwóch latach powróciłeś do składu Asseco Resovii. Jak się czujesz tutaj w Rzeszowie, szczególnie po tym ciepłym przywitaniu przez kibiców?

– Bardzo dobrze. Tak naprawdę to myślałem o tym, i szczerze mówiąc, wiedziałem, że muszę tu jeszcze kiedyś wrócić. Cieszę się, że to nastąpiło już po dwóch latach i będę miał przyjemność grać dla Rzeszowa. Mam również nadzieję, że razem będziemy zdobywać jak najwyższe cele. Przyjęcie publiczności było rzeczywiście super i cóż, można powiedzieć, że wróciłem na „stare śmieci" (śmiech).

Na razie brakuje w składzie czterech, wydaje się podstawowych zawodników. Czy uważasz, że nie będzie to przeszkadzało w szybkim zgraniu drużyny przed nowym sezonem? Na jakim etapie przygotowań w ogóle się znajdujecie?

– Myślę, że nie. Co do przygotowań to moim zdaniem jakimś wyznacznikiem jest ciężka siłownia, w której jeszcze ciężko pracujemy i może dlatego jesteśmy jeszcze trochę ociężali, wynikiem czego mogą być proste błędy czy jakieś nieporozumienia na boisku. Organizm czasem nie nadąża za głową, bo tak to można nazwać – chcesz czasem szybciej dojść do piłki, jednak nie dajesz rady, bo nogi nie pracują jeszcze tak jak mają pracować. Jednak jeszcze mamy trochę czasu, nie przejmujemy się ewentualnymi niepowodzeniami – po prostu wykonujemy swoje zadania, które wyznaczył nam trener i na tym nam zależy w tym momencie najbardziej.

* Rozmawiał Patryk Polek (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved