Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. M: Zwycięstwo Argentyny na zakończenie II rundy

MŚ, gr. M: Zwycięstwo Argentyny na zakończenie II rundy

fot. archiwum

Wygrana 3:1 Argentyńczyków w spotkaniu z reprezentacją Japonii zakończyła rywalizację w II rundzie siatkarskich mistrzostw świata. Po dzisiejszym zwycięstwie Argentyna do kolejnej fazy awansowała z pierwszego miejsca w grupie.

Od początku pierwszego seta obie drużyny grały punkt za punkt. Po znakomitym przyjęciu mocnej zagrywki przez Conte i wyprowadzeniu szybkiego ataku z drugiej linii Argentyna prowadziła na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Przy stanie 9:7 dla rywali trener Japończyków Tatsuya Ueta poprosił o czas. Ten na niewiele się jednak zdał, gdyż w głównej mierze dzięki kolejnym dobrym atakom Conte zespół z Ameryki Południowej prowadził 11:8. W środkowej fazie seta zespół z Kraju Kwitnącej Wiśni imponował w grze obronnej, jednak to Argentyńczycy wciąż utrzymywali bezpieczną przewagę, do czego znacznie przyczynił się Sebastian Sole, który regularnie punktował (16:12). Po powrocie na boisko po drugiej przerwie technicznej Japończycy postanowili nie rezygnować i powoli, aczkolwiek konsekwentnie odrabiali straty, głównie dzięki dobrym serwisom Yu Koshikawy. Na boisku w tym okresie meczu wyróżniał się również, regularnie punktując Shimizu, a cała japońska drużyna kontynuowała dobrą grę w obronie oraz w bloku, czym nieco niwelowała siłę ofensywną rywala. Mimo malejącej przewagi Argentyńczycy wciąż kontrolowali wynik i przy stanie 24:21 mieli piłkę setową, którą wykorzystali w drugim podejściu. Partię zakończył Conte i Argentyna wygrała 25:22.

Drugi set od samego początku toczył się pod dyktando drużyny z Azji. Japończycy przyspieszyli swoją grę i znacznie lepiej radzili sobie w ataku, zaś Argentyńczycy rozluźnieni zwycięstwem w pierwszej odsłonie meczu popełniali coraz więcej błędów. Po jednym z nich – dotknięciu siatki – Japończycy schodzili na pierwszą przerwę techniczną przy dwupunktowym prowadzeniu (8:6). Po powrocie na boisko asem serwisowym popisał się Tatsuya Fukuzawa. Po dobrych atakach Conte, w których obijał japoński blok przewaga podopiecznych Uety zmalała do dwóch punktów (10:8). To był ostatni zryw w tym secie Argentyny. Od tego momentu na boisku istnieli tylko Japończycy, którzy kapitalnymi obronami i skutecznymi kontrami wzbudzali zachwyt wśród publiczności. Japońscy siatkarze wyszli na bezpieczne prowadzenie (21:15), by w końcówce znów zaimponować walecznością i wygrać tę partię 25:16.

Trzecia odsłona meczu miała bardzo podobny przebieg do seta drugiego – drużyny zamieniły się tylko rolami. Już na początku Argentyńczycy rozbili rywali wychodząc na prowadzenie 8:2. Do swojej dobrej gry z pierwszego seta powrócił Conte, a cała drużyna poprawiła zdecydowanie grę w przyjęciu i ataku oraz nie popełniała już tylu błędów. Japonia spróbowała jeszcze zagrozić rywalowi po powrocie na boisko, po dobrym bloku Shimizu przegrywała już tylko 8:10, ale to było wszystko, na co Azjatów było stać w tej partii. W drugiej części seta cały czas punktował Conte, do tego rodacy Daniela Castellaniego dołożyli skuteczną grę blokiem i rozgromili rywali 25:14, odpłacając się za wysoką porażkę w partii drugiej.



Czwarty set znów był bardzo zacięty, szczególnie w początkowej fazie. Drużyny zmieniały się na prowadzeniu i żadnej z nich nie udawało się odskoczyć na więcej niż jeden punkt. Dobrze w tym okresie meczu na środku siatki prezentował się Gottsu. Na przerwie technicznej Argentyna prowadziła 8:7. Na pierwsze wyższe prowadzenie podopieczni Webera wyszli chwilę później (12:10). Nie minął nawet moment, a już był remis (13:13), gdyż Japończycy po raz kolejny zerwali się do szaleńczej walki w defensywie. Jednak na drugiej przerwie technicznej Argentyna znów prowadziła z bezpieczną trzypunktową przewagą (16:13). To był decydujący moment seta i całego spotkania. Od tego momentu drużyna z Ameryki Południowej regularnie powiększała przewagę. Seta i cały mecz przy stanie 25:19 zakończył Quiroga i Argentyna wygrała całe spotkanie 3:1.

Argentyna – Japonia 3:1
(25:22, 16:25, 25:14, 25:19)

Składy zespołów:
Argentyna: Blanco Costa (8), Conte (19), Quiroga (17), Sole (12), Pereyra (5), De Cecco (1), Gonzalez (libero) oraz Crer (2), Ocampo i Scholtis (3)
Japonia: Abe (2), Tomimatsu (6), Yamamura (3), Shimizu (20), Fukuzawa (9), Ishijima (8), Sakai (libero) oraz Nishio, Suzuki, Koshikawa i Yoneyama (8)

Po meczu powiedzieli:

Yota Yamamura (kapitan reprezentacji Japonii) – Chociaż przegraliśmy, daliśmy z siebie wszystko, co mieliśmy najlepsze. Wciąż przygotowujemy się do tego, by przed kwalifikacjami olimpijskimi wspiąć się w górę światowego rankingu. Musimy się teraz na tym skupić i iść naprzód. Jesteśmy pod wrażeniem tego turnieju, poziom był naprawdę bardzo wysoki. W najbliższym czasie musimy poprawić nasz blok i zagrywkę.

Tatsuya Ueta (trener reprezentacji Japonii) – Brawa dla Argentyny, będziemy dopingować ich w kolejnej rundzie. Co do nas, to od początku mistrzostw mamy ten sam problem: nie możemy znaleźć spójności w naszej grze. W tym momencie kończy się dla nas 2010 rok. Musimy pracować nad tym, by w przyszłości znajdować inny klucz do pokonania rywala niż tylko samą grą w obronie, chociaż ta nadal pozostanie naszą najsilniejszą bronią. Musimy wziąć przykład z Argentyny, która była w stanie dużo mieszać na boisku i grać dobrze różnymi elementami siatkarskimi.
Rodrigo Quiroga (kapitan reprezentacji Argentyny) – Jestem bardzo szczęśliwy, że zajęliśmy pierwsze miejsce w tej grupie. To był nasz cel od pierwszej rundy. Teraz patrząc w przyszłość mamy przed sobą dwa bardzo trudne mecze. Dziś też było bardzo ciężko. Japończycy ani przez moment się nie poddawali, w obronie grają najlepiej na świecie, ale na szczęście byliśmy dobrze przygotowani do tego meczu.

Javier Weber (trener reprezentacji Argentyny) – Jestem bardzo szczęśliwy. Wiedzieliśmy, że jesteśmy dobrze przygotowani do turnieju i spodziewaliśmy się dobrych meczów w naszym wykonaniu, ale nie wszystkich pięciu! Obie drużyny grały dziś dobrze. W drugim secie mieliśmy spore problemy z naszym atakiem, ale później one minęły i to było kluczem do zwycięstwa.

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. M mistrzostw świata siatkarzy

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved