Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. N: Bułgarski walec – Polacy wracają do domu

MŚ, gr. N: Bułgarski walec – Polacy wracają do domu

fot. archiwum

Polacy w fatalnym stylu ulegli Bułgarom 0:3 i żegnają się z włoskimi mistrzostwami świata. Mistrzowie Europy nie mieli nic do powiedzenia w dzisiejszym spotkaniu, a na tle dobrze dysponowanych Bułgarów zaprezentowali żenująco słabą grę. Balon oczekiwań pękł.

Mecz od autowej zagrywki rozpoczął Michał Winiarski. W kolejnej akcji na 1:1 wyrównał atakiem ze środka Marcin Możdżonek. Od tej pory walka zaczęła się toczyć punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej 8:7 prowadziła Bułgaria. Po czasie Josifow zaserwował w siatkę, a po kolejnej udanej akcji Polacy wyszli na prowadzenie 9:8. Przy stanie 10:10 punkt z zagrywki zdobył Matej Kazijski, a następnie udanym atakiem popisał się Wladimir Nikołow. Bułgarzy mieli już nad biało-czerwonymi dwa punkty przewagi (10:12). Na drugiej regulaminowej przerwie podopieczni Silvano Prandiego prowadzili 16:13. Bułgarscy siatkarze z akcji na akcję byli coraz bardziej pewni siebie. Polacy zagrozili im w końcówce tylko raz. Przy stanie 20:22 Piotr Nowakowski popisał się asem serwisowym, a trener Bułgarów natychmiast poprosił o czas dla swojego zespołu. Ostatecznie jednak biało-czerwoni przegrali pierwszą partię 22:25.

Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia reprezentacji Polski. Niestety nie udało jej się pójść za ciosem. Bułgaria najpierw doprowadziła do wyrównania 4:4, a na pierwszej przerwie technicznej prowadziła już 8:5. Po czasie, Polacy walczyli jedynie do stanu 9:11. Od tego momentu przewaga Bułgarów systematycznie wzrastała. Na drugiej przerwie technicznej była już sześciopunktowa (10:16). Po powrocie na parkiet biało-czerwonym nie udało się poprawić swojej gry, mimo że na boisku pozostawali dobrze spisujący się zmiennicy: Zbigniew Bartman i Michał Ruciak. Po polskiej stronie nie funkcjonował jednak blok, ciągle też brakowało silnego, kończącego ataku. Bułgarzy pewnie wygrali tę partię 25:18 i prowadzili w meczu już 2:0.

Trzeci set był już niemal bułgarską egzekucją… Początek po obu stronach był wyrównany. I choć Bułgarzy w pewnym momencie „odskoczyli" na trzy punkty (2:5), Polacy doprowadzili do remisu 6:6. Zatliła się jeszcze nadzieja na to, by powalczyć, wygrać seta i być może odwrócić losy spotkania… Polscy siatkarze wciąż jednak grali niestabilnie i na pierwszej przerwie technicznej przegrywali 7:8. Po wznowieniu gry zapunktował Ruciak, ale kolejne akcje padły łupem rywali. Przy stanie 8:11 trener Castellani poprosił o czas. Nie wybił on jednak z rytmu coraz lepiej grających Bułgarów. Na drugim czasie technicznym prowadzili oni aż 16:10. W końcówce nie było już złudzeń, że brązowi medaliści ostatnich mistrzostw świata pewnie zmierzają po zwycięstwo w tym spotkaniu. Na nic zdały się zmiany w polskiej drużynie. Biało-czerwoni byli bezradni i coraz bardziej zrezygnowani, wobec szaleńczych ataków Kazijskiego i starszego z braci Nikołow. Bułgarzy wygrali tę partie ostatecznie 25:17, a tym samym całe spotkanie 3:0.



Polacy po fatalnym spotkaniu kończą więc swoją przygodę z tegorocznymi mistrzostwami świata. Nie tego się spodziewaliśmy, ale cóż, taki jest sport… Bułgarzy zaś na pewno zagrają w kolejnej rundzie turnieju, a ich jutrzejszy mecz z Brazylią będzie spotkaniem o przysłowiową pietruszkę. Choć… kuszące jest zajęcie drugiego miejsca w grupie.

Polska – Bułgaria 0:3
(22:25, 18:25, 17:25)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (8), Winiarski (3), Gruszka (10), Zagumny, Kurek (5), Możdżonek (3), Ignaczak (libero) oraz Bartman (5), Wlazły (1), Czarnowski, Ruciak (3) i Łomacz
Bułgaria: Żekow (1), Kazijski (14), Nikołow W. (22), Josifow (6), Aleksjew (7), Nikołow N. (6), Salparow (libero) oraz Penczew i Sokołow

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy N mistrzostw świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved