Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Serbia cieszy się… ze zwycięstwa

Serbia cieszy się… ze zwycięstwa

fot. archiwum

Podczas gdy wszyscy w naszym kraju chwalili wczoraj niezłomną postawę Polaków, prasa serbska stwierdziła, że ich drużyna przegrywając wyszła "zwycięsko" z tego starcia, ponieważ było to spotkanie, którego nikt nie chciał wygrać.

Mylą się bardzo, zaprzeczając całej idei sportu. Często się mówi, że porażki tak samo jak zwycięstwa są nieodłączną częścią rywalizacji sportowej. To prawda, ale nadrzędna idea jest jedna: zawsze bez względu na wszystko dążyć do zwycięstwa i do jak najlepszego rezultatu. I Serbowie tę ideę wczoraj podważyli.

We włoskiej prasie natomiast w najważniejszych mediach ani słowa o tym, że może system mistrzostw trochę odbiega od doskonałego. Jeżeli już gdzieś w lokalnych portalach znajdziemy relację ze spotkania Polski z Serbią, gdzie mogą przykuć uwagę zdania: "Serbia niemrawa i ospała, polski szkoleniowiec kręci głową z niedowierzaniem.." , to i tak nie ma słowa o ewentualnej przyczynie takich boiskowych dziwactw.

Tak krytykowani przez wszystkich gospodarze, są po prostu dumni ze swoich zwycięstw, a najbardziej z ostatniego, wygranego 3:2 z bardzo wymagającym przeciwnikiem z Iranu. Włosi stwierdzili, że Iran pokazał się z dobrej strony i to wcale nie jest taki zły zespół jak wszyscy sądzili. Są pewni, że ten mecz na pewno scementuje drużynę. A co Włosi sądzą o niezwykle ciężkich przeciwnikach, z którymi zmierzą się w następnej rundzie? Trener Anastasi o Niemcach: "Grają dobrą siatkówkę, mają bardzo wysokich zawodników I świetnego trenera" . O Portoryko natomiast powiedział, że mają graczy na wysokim poziomie, których będą analizować w następnych dniach. Faktycznie brzmi groźnie, ale Vermilio uspokaja: "Te zespoły są w naszym zasięgu. Ważne żeby pozostać cały czas skoncentrowanym i grać z taką samą determinacją jak przeciwko Japonii ".



Mimo tak ciężkich przeciwników kibice we Włoszech w większości wierzą, że to ich reprezentacja zdobędzie złoto.

Wiemy natomiast na pewno, że żadnego medalu nie zdobędzie jeden z poprzednich triumfatorów. Na razie najgorzej prezentuje się reprezentacja Bułgarii. Teodor Salparov jednak myśli, że Bułgaria będzie znacznie bardziej skoncentrowana w Anconie. – Wszyscy zawodnicy są świadomi, że będzie to ostatni pociąg do finałów mistrzostw. Uważa on, że na korzyść Bułgarów działa dodatkowy dzień odpoczynku i pomoże im to na pewno lepiej się przygotować fizycznie.

Ogólnie rzecz ujmując, Bułgarzy chcą pokazać, że są dobrą drużyną i z optymizmem patrzą w kierunku Ancony. I, co najzabawniejsze… chwalą formułę mistrzostw, która wg byłego kapitana Plemena Konstantinova ich uratowała. – Nic nie jest stracone. Spodziewam się zwycięstw z Brazylią i Polską w drugiej fazie,  jakkolwiek dziwne to brzmi. To, że są faworytami w drugim etapie naszej grupy będzie plusem dla Bułgarii. Nowa formuła uratowała nas.

Konkludując „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia", dlatego nie warto chyba już zajmować się tą kuriozalną formułą i najlepiej podchodzić do tego, tak jak zawodnicy polscy, których opinię podziela też brazylijski kapitan. – Grupa jest trudna, ale jeżeli chcemy dotrzeć do finału w Rzymie musimy walczyć z każdym i zwyciężać – stwierdził Giba. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że dla dobra sportu takie postawy zostaną nagrodzone, a zespoły, które kalkulują, daleko nie dojdą.

* przeglądu prasy serbskiej, bułgarskiej i włoskiej dokonała Marta Smoleń

źródło: corrieredellosport.it, inf. własna, sportal.bg

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved