Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. F: Niemcy pokonali Kanadę i awansowali do II rundy

MŚ, gr. F: Niemcy pokonali Kanadę i awansowali do II rundy

fot. archiwum

Niemcy odnieśli w końcu zwycięstwo na mistrzostwach świata. Wygrana 3:0 z Kanadą dała podopiecznym Raula Lozano awans do II rundy turnieju. Do domu najprawdopodobniej pojadą Kanadyjczycy, których może uratować tylko pogrom w meczu Polska-Serbia.

Już w pierwszej akcji meczu byliśmy świadkami dłuższej wymiany, którą skuteczną krótką zakończył Mainville. Początek spotkania był jednak nieco senny, choć widać było pewną nerwowość w poczynaniach zawodników reprezentacji Niemiec. Po ataku Van Lankvelta Kanadyjczykom udało się objąć dwupunktowe prowadzenie, a akcję później o czas poprosił Raul Lozano (6:3). Po wznowieniu gry świetną akcją z szóstej strefy popisał się Kromm, jednak wciąż to podopieczni Glenna Hoaga przeważali na parkiecie i na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:6. Gra zespołu Niemiec opierała się na skrzydłowych, bowiem brakowało dokładnego przyjęcia, na co nie mogli natomiast narzekać Kanadyjczycy. Po raz pierwszy Patrick Steuerwald mógł zagrać środkiem przy stanie 9:8, co od razu przyniosło rezultat w postaci remisu. W tym fragmencie seta gra nieco bardziej się zazębiła i na boisku mogliśmy oglądać coraz więcej walki i dłuższych wymian (13:13). Niemcy powoli zaczynali łapać rytm, choć wciąż brakowało regularności, szczególnie w polu zagrywki. Świetna kiwka Schneidera sprowadziła oba zespoły na drugą przerwę techniczną z prowadzeniem Kanadyjczyków 16:15. Po powrocie na boisko nadal trwała wyrównana walka. Oba zespoły popełniały mało błędów własnych, a zerową statystykę w bloku otworzył Georg Grozer, który w pojedynkę zatrzymał Schmitta. Dało to prowadzenie ekipie niemieckiej (18:17). Szczęśliwie dla podopiecznych Raula Lozano błąd w ataku popełnił Fred Winters, co pozwoliło im odskoczyć w końcówce seta na dwa punkty. O czas zmuszony był prosić szkoleniowiec Kanady (21:19). Krótka rozmowa z zawodnikami przyniosła zamierzony skutek, bowiem Kanadyjczycy wyrównali stan pojedynku. W bardzo ważnej akcji spotkania Simac zatrzymał Schwarza blokiem, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Jeszcze przed piłką setową dla podopiecznych Glenna Hoaga (24:23) o czas poprosił trener Niemców. Dobre przyjęcie pozwoliło Steuerwaldowi rozegrać krótką i Gunthor wyrównał stan seta. Walka zaczęła toczyć się na przewagi. W nerwowej końcówce ciśnienia nie wytrzymali Kanadyjczycy i po bloku na Wintersie to Niemcy cieszyli się ze zwycięstwa 27:25.

Drugą partię otworzył udany atak ze skrzydła Sooniasa, a po punktowej zagrywce Wintersa Kanadyjczycy objęli dwupunktowe prowadzenie (4:2). Bardzo szybko jednak Niemcy odrobili straty i po pojedynczym bloku Stuerwalda wyrównali stan pojedynku (5:5). Coraz częściej też rozgrywający ekipy niemieckiej zaczął uruchamiać swoich środkowych, którzy spisywali się z każdą kolejną minutą zdecydowanie lepiej. To właśnie zagrywka Bohme pozwoliła podopiecznym Raula Lozano zwiększyć przewagę do trzech "oczek" (9:6). Kanadyjczycy nie zamierzali się jednak poddawać, a powstrzymanie blokiem Grozera pozwoliło im wyrównać. Niemcy po nerwowej grze w pierwszym secie, w drugiej odsłonie spisywali się już zdecydowanie lepiej. Kanadyjczycy natomiast grali nieco słabiej i bardziej asekuracyjnie w ataku, co skutkowało prowadzeniem rywali (12:9). Po czasie wziętym przez Glenna Hoaga jego podopieczni zaczęli powoli powracać do swojej dobrej gry, którą zatracili pod koniec pierwszej partii. Odrabianie strat na niewiele jednak Kanadyjczykom się zdało, bowiem błędy własne zniweczyły całą ich pracę. Na drugiej przerwie technicznej przegrywali 16:13. Po wznowieniu gry siatkarze z Ameryki Północnej podjęli kolejną próbę doścignięcia rywala i to z pozytywnym skutkiem. Po ataku Sooniasa padł remis. Od tego momentu, gra podobnie jak w pierwszym secie bardzo się wyrównała. Oba zespoły walczyły punkt za punkt i dopiero autowy atak Wintersa pozwolił objąć Niemcom dwupunktowe prowadzenie (21:19). Po czasie o który poprosił Glenn Hoag jego podopieczni zdołali po raz kolejny już w tej partii doprowadzić do wyrównania. W końcówce jednak świetnie spisywał się Grozer, który do dobrego ataku dodał blok dając swojej drużynie piłkę setową. Błąd Kanadyjczyków w ataku pozwolił Niemcom zwyciężyć w drugiej odsłonie 25:22.

Trzecią partię Niemcy rozpoczęli od prowadzenia 3:0, po dwóch wyśmienitych atakach ze środka Gunthora. Od samego początku seta widać było wyraźną przewagę reprezentantów Niemiec, również w kwestii psychicznej. Dwa wygrane sety dodały im pewności siebie i zaczęli grać zdecydowanie skuteczniej. Dodatkowo Kanadyjczycy zaczęli popełniać błędy własne, ułatwiając swoim rywalom zdobywanie punktów (6:2). Na niewiele zdał się czas wzięty przez Glenna Hoaga. Jego podopieczni dalej grali słabo, a na przerwie technicznej po zbiciu Grozera Niemcy prowadzili 8:4. Po powrocie na parkiet mimo usilnych starach reprezentantów Kanady, siatkarze z Europy grali coraz swobodniej, prezentując bardziej kombinacyjną grę (11:7). Chaos i bałagan na boisku w tym fragmencie seta w pewien sposób pomógł Kanadyjczykom, którzy odrobili część strat do swoich rywali (11:10) i wrócili do gry. Kompletnie przebudowany wyjściowy skład drużyny z Ameryki powoli zaczynał straszyć rywala i zdołał nawet objąć prowadzenie po bloku na Krommie. Przyjmujący reprezentacji Niemiec odkupił jednak swoje winy na zagrywce, sprowadzając swój zespół na drugą przerwę techniczną z jednopunktową zaliczką. Po powrocie na boisko podopiecznym Raula Lozano udało się zwiększyć przewagę, a wszystko za sprawą świetnej zagrywki Bohme (19:16). W końcówce seta Kanadyjczycy grali już zdecydowanie słabiej i z mniejszą wiarą, zdając sobie sprawę, że spotkanie to zbliża się ku końcowi i jest to już ich ostatni mecz na mundialu (23:18). Piłkę meczową Niemcy mieli po fatalnej zagrywce Schmitta, a spotkanie zakończył Kromm – 25:20.



Niemcy – Kanada 3:0
(27:25, 25:22, 25:20)

Składy zespołów:
Niemcy: Andrae (6), Bohme (8), Kromm (12), Gunthor (8), Steuerwald (1), Grozer (19), Tille (libero) oraz Schwarz (1), Tischer (1) i Schops (2)
Kanada: Mainville (7), Simac (3), Schneider (4), Van Lankvelt (7), Schmitt (5), Winters (9), Lewis (libero) oraz Cundy, Howatson, Duff (3), Soonias (11) i Perrin (1)

Po meczu powiedzieli:
Björn Andrae (kapitan reprezentacji Niemiec) – Zagraliśmy bardzo dobrze, chociaż odczuwaliśmy presję wiedząc, że jeśli przegramy to nie awansujemy do następnej rundy. Zawsze staramy się zaprezentować jak najlepiej, jestem dumny z postawy moich kolegów dzisiejszego popołudnia. Cieszy mnie szczególnie to, że nasz awans do następnej rundy jest prawie pewny.

Raul Lozano (trener reprezentacji Niemiec) – Zwycięstwo nad Kanadą nie było łatwe do osiągnięcia, dlatego że Kanada jest dobrym zespołem, a każdy zespół prowadzony przez Glenna Hoaga jest świetnie przygotowany i zawsze walczy do końca. Cieszę się nie tylko ze zwycięstwa, ale również z możliwości gry w następnej rundzie. Zawsze dążymy do zwycięstwa, ale moim zdaniem formuła rozgrywania turnieju otwiera drzwi do różnego rodzaju sztuczek, dlatego część zespołów może decydować się na porażki mogące dać im dobrą pozycję na zakończenie rundy.

Louis-Piere Mainville (kapitan reprezentacji Kanady)- Jesteśmy oczywiście bardzo rozczarowani, rozpoczynaliśmy to spotkanie bardzo zdenerwowani. Jesteśmy młodym zespołem ,mamy przed sobą jeszcze wiele sukcesów. Teraz możemy się uczyć i zdobywać doświadczenie grając na mistrzostwach świata.

Glenn Hoag (trener reprezentacji Kanady) – Niemcy zasłużyli na zwycięstwo. Brakowało nam jakości gry, a teraz potrzebujemy cudu by awansować do kolejnej rundy. Sądzę, że to jest dobry doświadczenie dla moich podopiecznych, będziemy pracować i budować zespół na przyszłość.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy F mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved