Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Pięciosetowy horror i zwycięstwo Polaków w meczu z Niemcami

MŚ: Pięciosetowy horror i zwycięstwo Polaków w meczu z Niemcami

fot. archiwum

Do ostatniej piłki z wymianami punkt za punkt toczyła się rywalizacja reprezentacji Polski i Niemiec w drugim meczu grupy F siatkarskich mistrzostw świata. Po ponaddwugodzinnym meczu i rozegraniu pięciu partii lepsi okazali się Polacy wygrywając 3:2.

Mecz rozpoczął się od dobrego bloku Polaków na Robercie Krommie. Nasi siatkarze od początku starali się utrudniać grę w przyjęciu swoim rywalom trudną zagrywką, która upraszczała akcje Niemców. Podopieczni Raula Lozano bronili się jednak skutecznym atakiem, nierzadko z wykorzystaniem polskiego bloku. Od stanu 3:3 niemieccy siatkarze zdobyli trzy punkty z rzędu, głównie dzięki mocnej zagrywce i nie najlepszej grze w ataku Bartosza Kurka. Po czasie, o który poprosił Daniel Castellani, Polacy szybko odrobili straty i na pierwszej przerwie technicznej przegrywali już tylko 7:8, po zablokowanym ataku Mariusza Wlazłego. Po powrocie na boisko polski atakujący po raz kolejny musiał uznać wyższość na siatce Roberta Kromma. Chwilę później znów był remis, po świetnym ataku Możdżonka oraz podwójnym bloku na Grozerze. Po błędzie w przyjęciu Andrae Polacy prowadzili 11:10, a po kolejnych pomyłkach atakującego reprezentacji Niemiec 15:12. W środkowej fazie seta imponowała gra w bloku oraz na zagrywce naszej drużyny, zaś Niemcy zdecydowanie osłabli w ataku i nie radzili sobie z dobrze grającym polskim zespołem, mimo silnej zagrywki. Swoje robił Wlazły, a w obronie i w przyjęciu imponował Ignaczak. Przy stanie 22:19 świetnie zagrywał Winiarski , a z przechodząc piłek korzystał Kurek (24:19). Pierwszą partię skutecznym atakiem ze środka zakończył Marcin Możdżonek i Polacy wygrali inauguracyjną odsłonę 25:20.

Drugi set rozpoczął się od dłuższej akcji zakończonej świetnym atakiem z sytuacyjnej piłki z drugiej linii Kurka. Gra od początku toczyła się punkt za punkt, a mocnej zagrywce i świetnym obronom Niemców Polacy przeciwstawiali fantastyczną grę w ataku Bartosza Kurka oraz kombinacyjne rozegranie Pawła Zagumnego, który mimo nie zawsze dobrego przyjęcia regularnie gubił blok rywali. Na pierwszą przerwę techniczną Niemcy prowadzili 8:7. Po ataku w antenkę z lewego skrzydła Kromma znów był remis (9:9). Niestety w środkowej fazie seta przebudził się nie najlepiej wcześnie dysponowany Grozer i rywale uciekli na dwa punkty. Niemałe problemy na siatce polskim blokującym sprawiał także rozgrywający Steuerwald, który mocno urozmaicał grę swojej drużyny, niejednokrotnie mimo nie najlepszego przyjęcia wystawiając piłki środkowym. Biało-czerwoni jednak nie odpuszczali – ciężar gry w ataku wzięli na siebie Wlazły i Winiarski i na drugiej przerwie technicznej Niemcy prowadzili już tylko jednym punktem. Niestety kolejne niedokładne przyjęcia i wymuszone akcje w ataku pozwoliły naszym zachodnim sąsiadom odbudować swoją przewagę (19:16). W końcówce seta na boisku pojawili się Piotr Gruszka i Grzegorz Łomacz, jednak nie zdołali oni już odwrócić losów tego seta i polscy siatkarze przegrali 25:21, głównie zawodząc w elementach przyjęcia i bloku.

Trzeci set źle zaczął się dla polskiej ekipy, po błędach w ataku Niemcy prowadzili 3:1. Po kolejnym słabym przyjęciu i bloku na Michale Winiarskim było już 5:2. Wówczas na boisko wszedł Piotr Gruszka za bezproduktywnego w tym okresie meczu Wlazłego. Polacy szybko odrobili straty – dzięki zagrywkom Możdżonka oraz pracy na bloku Nowakowskiego z Gruszką był remis (5:5). Na pierwszej przerwie technicznej rywal prowadził 8:6, po ataku w siatkę Kurka. Po chwili było już 8:8, a asem serwisowym popisał się właśnie Kurek. Gra znów toczyła się punkt za punkt, a po kolejnym asie, tym razem Nowakowskiego, biało-czerwoni wyszli na prowadzenie 10:9. Po dłuższej akcji zakończonej obiciem bloku z prawego skrzydła przez Gruszkę oraz po pojedynczym bloku Możdżonka na Gűntherze Polacy wygrywali już 13:10. Niestety w tym okresie seta po raz kolejny dał o sobie znać Grozer, którego dobre akcje pozwoliły wyrównać niemieckim siatkarzom (15:15). Chwilę potem podopieczni Daniela Castellaniego odbudowali swoją przewagę, głównie dzięki atakom ze skrzydeł Kurka i Gruszki oraz blokowi Możdżonka (18:15). Tej zaliczki Polacy nie oddali już do końca seta – znakomicie funkcjonował blok, którego tak brakowało w poprzedniej partii, w ataku świetnie dysponowany był Kurek, dobrą zmianę dał Gruszka, a w „tyłach" spokój zapewniał doskonale przyjmujący i broniący Ignaczak. Polska wygrała trzeciego seta 25:22, po obiciu bloku w ataku przez Kurka.



W czwartej odsłonie meczu od początku na boisko powrócił Mariusz Wlazły. Gra znów była wyrównana, a pierwsze prowadzenie polscy siatkarze uzyskali przy stanie 3:2, po punktowej zagrywce Winiarskiego. W tym okresie spotkania po stronie rywali bardzo skuteczny był Robert Kromm. Jednak i on nie był w stanie nic zrobić przy dobrze ustawionym bloku Piotra Nowakowskiego (8:5). Po skutecznym ataku z sytuacyjnej piłki Andrae nasza przewaga zmalała do zaledwie oczka (10:9). Jednak dzięki dobremu atakowi po prostej Kurka i błędzie Grozera znów były trzy punkty przewagi (13:10). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i po chwili na tablicy wyników wyświetlił się remis (14:14). W tym okresie meczu Polacy mieli poważne problemy ze skutecznością ataku i z gubieniem bloku rywala, co często wymuszał silny serwis Niemców. Tymczasem rywale doskonale bronili i blokowali co pozwoliło im schodzić na drugą przerwę techniczną przy jednopunktowym prowadzeniu. Jeszcze przed przerwą na boisku mogliśmy już oglądać Gruszkę i Bąkiewicza, który zmienił Winiarskiego. Obaj skrzydłowi nie radzili sobie jednak najlepiej i Polacy przegrywali 15:18. Na boisko wrócił Winiarski, jednak gra ze skrzydeł wciąż nie funkcjonowała zbyt dobrze, a rywale doskonale kontrowali. Prowadzenia Niemcy nie oddali już do końca i wygrali czwartą partię 25:22, doprowadzając tym samym do tie-breaka.

W piątym secie na boisku pozostał Gruszka, zaś po stronie niemieckiej już od połowy poprzedniej partii mogliśmy obserwować Johana Schöpsa. Ostatni set dobrze rozpoczął się dla biało-czerwonych. Po odpowiednio: dobrym bloku, błędzie przejścia pod siatką niemieckiego skrzydłowego i kapitalnym ataku „pod górę" Możdżonka z sytuacyjnej piłki Polacy prowadzili 3:0. Niestety po wzmocnieniu zagrywki przez Niemców i skutecznych blokach na naszych siatkarzach był remis (5:5). W tym okresie seta w ataku osłabł wyraźnie już zmęczony Kurek, a po bloku na Gruszce to Niemcy prowadzili 8:7. Po zmianie stron dzięki dobremu potrójnemu blokowi i atakowi Piotra Gruszki to nasi siatkarze wygrywali jednym punktem (9:8). Sytuacja na boisku szybko się zmieniała i po wyrzuceniu piłki w aut przez Winiarskiego Niemcy wrócili na prowadzenie (11:10), by po ataku w siatkę Kromma znów Polacy mogli cieszyć się z przewagi (12:11). Po czasie na życzenie Raula Lozano Nowakowski popisał się wspaniałą zagrywką, z którą nie poradził sobie niemiecki libero. Po chwili jednak znów był remis (13:13). Po ataku Kurka Polacy mieli piłkę meczową, którą udało się wykorzystać dzięki znakomitemu atakowi Piotra Gruszki, który to poprzedziła świetna obrona Ignaczaka. Polska wygrała piątego seta z Niemcami 15:13 i cały pasjonujący mecz 3:2, czym zapewniła sobie awans do dalszej fazy rozgrywek.

Polska- Niemcy 3:2
(25:20, 21:25, 25:22, 22:25,15:13)

Składy zespołów:

Polska: Nowakowski (13), Winiarski (7), Zagumny (7), Kurek (24), Wlazły (6), Możdżonek (10), Ignaczak (libero) oraz Gruszka (10), Czarnowski, Bąkiewicz i Łomacz.
Niemcy: Andrae (16), Bohme (5), Kromm (20), Gunthor (4), Steuerwald (1), Grozer (18) Tille (libero) oraz Tischer (1), Kaliberda i Schops (5)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy F mistrzostw świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved