Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. D: Dobre występy Argentyny i USA

MŚ, gr. D: Dobre występy Argentyny i USA

fot. archiwum

Tylko jednego seta oddali Argentyńczycy swoim rywalom, nie pozostawiając najmniejszych złudzeń siatkarzom z Meksyku. W drugim spotkaniu Amerykanie bez problemów kontrolując przebieg całego spotkania 3:0 pokonali Wenezuelę.

Argentyna odniosła drugie, pewne zwycięstwo podczas mistrzostw świata. Tym razem podopieczni trenera Javiera Webera zwyciężyli 3:1 z ekipą Meksyku. Mecz rozpoczął się od wyrównanej gry obu zespołów, obie ekipy znają się bowiem doskonale i trudno było im czymkolwiek zaskoczyć rywali. Drużyny walczyły punkt za punkt aż w końcu Argentyna objęła skromne prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Po wznowieniu gry argentyński blok zneutralizował skuteczne do tej pory ataki Meksyku, a cała partia padła łupem Quirogi i zespołu (25:12).

Drugi set to także popis w wykonaniu argentyńskiego zespołu. Bardzo dobrze, kombinacyjnie rozgrywał Luciano De Cecco, a Meksykanie mieli wyraźne problemy w przyjęciu. Meksykanie próbowali wprawdzie poprawić swoją obronę i postawili na grę blokiem, ale wciąż było to zbyt mało, by zatrzymać rozpędzonych Quirogę i Conte. Ponownie jak w pierwszej partii, drugi set zakończył się zwycięstwem Argentyny (25:19).

Trzeci set rozpoczął się od prawdziwego knock-outu w wykonaniu Meksyku, który objął prowadzenie (8:0). Mimo zmian dokonanych przez trenera Javiera Webera, Meksykanie byli w tej partii po prostu nie do zatrzymania. Klasą dla siebie był Carlom Guerra, który wywalczył w tej partii ostatni punkt dla swojego zespołu (25:17).



Czwartą partię lepiej rozpoczęli Meksykanie i to oni mogli cieszyć się z prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej (8:7), ale po wznowieniu gry Argentyńczycy odzyskali pewność gry i zdobyli kolejno cztery punkty, obejmując tym samym prowadzenie (12:8). Ich przewaga wzrosła do sześciu „oczek" na drugiej przerwie technicznej i zawodnicy szkoleniowca Javiera Webera nie stracili rytmu gry aż do końca seta, wygrywając go (25:15) i tym samym całe spotkanie 3:1.

Po meczu powiedzieli:

Javier Weber (trener reprezentacji Argentyny): – Jestem zadowolony z postawy mojej drużyny. Graliśmy dobrze szczególnie w dwóch pierwszych setach. Spisywaliśmy się dobrze na tle drużyny bardzo dobrze zorganizowanej w obronie drużynie. W trzecim secie reprezentacja Meksyku zareagowała na to i postawiła nas w trudnej sytuacji. Zrobiliśmy kilka błędów i nie utrzymaliśmy właściwej koncentracji. W czwartej partii znaleźliśmy odpowiednie rozwiązanie taktyczne, szczególnie byliśmy zdolni zdobywać punkty w ataku i w bloku. Jesteśmy młodą drużyną, ale mamy wiele indywidualności. Jestem pewny, że jutro przeciwko Stanom Zjednoczonym zagramy lepiej.
Rodrigo Quiroga (reprezentacja Argentyny): – To był bardzo trudny mecz. Drużyna Meksyku bardzo dobrze broniła, sprawiając nam problemy w trzecim secie. Potem straciliśmy koncentrację. W czwartym secie byliśmy cierpliwi i znaleźliśmy sposób na dobrą grę.

Jorge Azair (trener reprezentacji Meksyku): – Po pierwsze chciałem pogratulować reprezentacji Argentyny bardzo dobrej gry. Dzisiaj graliśmy, aby wygrać. Różnica w porównaniu do meczu ze Stanami Zjednoczonymi była spowodowana brakiem właściwej wiedzy o naszych przeciwnikach. Z Argentyną graliśmy kilka razy i nie wiedzieliśmy za dużo o jej grze. Popełnialiśmy błędy szczególnie w polu serwisowym. Próbowaliśmy wygrać, ale szybkość gry reprezentacji Argentyny postawiła nas w trudnej sytuacji. Mam nadzieję, że jutro nasza drużyna zagra dobry mecz i dalej zagra w Mistrzostwach Świata.
Gerardo Contreras ( reprezentacja Meksyku): – Gratuluję reprezentacji Argentyny. To bardzo mocna drużyna z wspaniałym międzynarodowym doświadczeniem. To zawsze zaszczyt grać przeciwko nim. Dziś byliśmy wystarczająco silni żeby wygrać. Ostatniego wieczoru zagraliśmy lepszy mecz, ponieważ wiemy lepiej znaliśmy styl reprezentacji USA.

Argentyna – Meksyk 3:1
(25:12, 25:19, 17:25, 25:15)

Składy zespołów:
Argentyna: Blanco Costa (3), Conte (22), Quiroga (4), Sole (13), Pereira (12), De Cecco (4), Gonzales (libero) oraz Giustiniano (5), Uriarte, Scholtis (4) i Ocampo (6)
Meksyk: Rangel (4), Cordova (6), Contreras (8), Guerra (11), Rangel, Aguilera (7), Becerra (libero) oraz Ramirez, Martell (2), Manzo i Quinones (4)


USA gładko w trzech setach pokonało ekipę Wenezueli. Tym samym Amerykanie odnieśli drugie zwycięstwo w turnieju i zapewnili sobie awans do następnej fazy mistrzostw świata. Od początku spotkania aktualni mistrzowie olimpijscy grali agresywnie, przełamując opór rywali w defensywie, a na parkiecie brylowali Sean Rooney i David Lee. Clayton Stanley siał spustoszenie w szeregach przeciwników swoją kąśliwą zagrywką i jego zespół mógł cieszyć się z pięciopunktowego prowadzenia na drugiej przerwie technicznej. Mimo dobrej dyspozycji Carlosa Tejedy, Amerykanie byli klasą dla siebie i zasłużenie wygrali (25:19).

Wenezuela ponownie próbowała odmienić losy spotkania, a rozgrywający Rodan Valera starał się grać kombinacyjnie, ale rozpędzeni Amerykanie nie pozwalali Wenezuelczykom na odnalezienie rytmu gry. USA grało bardzo dobrze blokiem, skutecznie neutralizująć ataki rywali. Mimo to, ekipie Wenezueli udało się doprowadzić do wyrównania przy stanie (18:18), a nawet chwilę później objąć dwupunktowe prowadzenie (20:18). Na odpowiedź Amerykanów nie trzeba było długo czekać. Stanley po raz kolejny zaprezentował swoją niezwykle groźną zagrywkę i skutecznie punktował dla swojego zespołu w krytycznych momentach. USA mimo przejściowych problemów zdołało wybrać drugiego seta (25:23).

W trzeciej partii Amerykanie postawili na szybkie ataki ze środka, które siały spustoszenie w szeregach przeciwników. Stanley wraz z zespołem nie dali już sobie odebrać zwycięstwa, ostatecznie wygrywając trzecią partię (25:19) i całe spotkanie gładko 3:0. Tym samym ekipa USA zapewniła już sobie udział w dalszej fazie mistrzostw świata.

Wenezuela- USA 0:3
(19:25, 23:25, 19:25)

Składy zespołów:
Wenezuela: Valera (3), Diaz (4), Tejeda (7), Marques (10), Ereu (4), Cedano (3), Silva (libero) oraz Briceno, Carrasco i Arias (11)
USA: Rooney (10), Lee (6), Priddy (9), Stanley (16), Hansen (2), Holt (7), Lambourne (libero) oraz Lotman (1), Winder i Holmes

Powiedzieli po meczu:

Alan Knipe (trener reprezentacji USA): – Jestem szczęśliwy ze zwycięstwa. Dzisiaj graliśmy lepiej niż w poprzednim spotkaniu. Musimy poprawić przyjęcie. Rosną nasze umiejętności i musimy znaleźć odpowiedni pułap. Jutro musimy zagrać agresywnie od samego początku i zagrać na dobrym procencie w ataku. Argentyna gra bardzo szybko. Zwycięzca zajmie pierwsze miejsce w grupie D.
William Priddy (kapitan reprezentacji USA): – Jestem zadowolony z naszej gry. Udało nam się znaleźć odpowiedni rytm w tym meczu. Zdobyliśmy więcej punktów bezpośrednio z zagrywki, niż spodziewaliśmy się przed spotkaniem. Przeanalizowaliśmy błędy z początku meczu i poprawiliśmy się. Argentyna jest silną drużyną z młodymi zawodnikami. Musimy wzbić się na wyżyny swoich umiejętności. Nasza drużyna składa się z doświadczonych zawodników. Mam nadzieję, że z dnia na dzień będziemy grać coraz lepiej.

Gilberto Herrera (trener reprezentacji Wenezueli): – Uważam, że dzisiejszy mecz był lepszy niż wczorajszy. Musimy grać jeszcze lepiej, żeby w jutrzejszym spotkaniu wygrać. Meksyk zagrał dzisiaj poprawnie. Jutro czeka nas ciężki pojedynek, ale każdy mecz jest nowym doświadczeniem i podnosimy swoje umiejętności.
Luis Diaz
(kapitan reprezentacji Wenezueli): – Przepraszam za porażkę. Myślę, że graliśmy lepiej niż w poprzednim meczu, szczególnie na zagrywce. USA grały dobrze w przyjęciu. Teraz myślimy o kolejnym pojedynku. Meksyk to ciężki przeciwnik. Jutro musimy przystąpić do spotkania skupieni i spokojni. Musimy udowodnić na parkiecie, że możemy przejść do następnej rundy MŚ.

Zobacz również:
Wyniki i tabela mistrzostw świata mężczyzn – gr. D

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved